reklama

Toruń 1813. Walecznych tysiąc pokonał tyfus [RETRO]

Szymon SpandowskiZaktualizowano 
W przepastnych zasobach Kujawsko-Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej trafiliśmy na plan oblężenia Torunia z 1813 roku. Sojusznicy Napoleona, którzy bronili wtedy miasta przed Rosjanami, mówili głównie po niemiecku. Rosyjskim oblężeniem dowodził natomiast... Francuz.

Dziś sobie jeszcze trochę postrzelamy. Przygotowując się do obrony Torunia w 1629 roku, a raczej do tekstu na ten temat, trafiliśmy w przepastnych zasobach Kujawsko-Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej na plan oblężenia Torunia z 1813 roku. Warto z tego skorzystać, aby przypomnieć czasy, gdy większość walczących po stronie Napoleona obrońców miasta mówiła po niemiecku, natomiast jeden z głównych dowódców oblegających miasto wojsk rosyjskich był Francuzem. Historia bardzo lubi płatać takie psikusy.

W styczniu 1813 roku Toruń był jednym wielkim szpitalem wojskowym i umieralnią. Śmierć kosiła wszystkich, zanim do miasta zbliżyli się Rosjanie, zabrała m.in. trzech napoleońskich generałów, którzy, jak napisał w „Historii Torunia” Andrzej Nieuważny, zostali pochowani w kościele mariackim.

Francuzi szykowali Toruń do obrony już od dawna, między innymi z tego powodu kazali przecież w 1811 roku zburzyć kościół św. Jerzego. Podczas odwrotu Wielkiej Armii umocnienia nie były jednak jeszcze gotowe, poza tym nie było również sił, które mogłyby miasta bronić. Mimo tego marszałek Davout polecił spalić wszystkie przedmieścia i Podgórz, aby oczyścić przedpola fortecy. Protesty torunian na nic się nie zdały, Francuzi byli nieugięci, całą związaną z tym brudną robotę wzięli jednak na siebie, aby niechęć mieszkańców nie spadła na obrońców. Ci składali się głównie z żołnierzy przybyłej do Torunia brygady bawarskiej gen. Friedricha Johanna von Zollera. Komendantem miasta, zastępując jego bohaterskiego obrońcę z 1809 roku, gen. Woyczyńskiego, został Francuz, gen. Jean Etienne Casimir Poitevin. Dysponował 4661 żołnierzami, z czego 4146 stanowili Bawarczycy.

Praca w województwie kujawsko-pomorskim [LISTA] Oferty od 5 ...

21 stycznia 1813 roku Davout ze swoim wojskiem ruszył na zachód, pod murami twierdzy pojawili się natomiast żołnierze rosyjskiej 3. Armii dowodzonej przez gen. Michaiła Barlaya de Tolly. Nie, to nie on był wspomnianym wcześniej Francuzem. Jeden z głównych pogromców Napoleona miał szkockie korzenie, a wśród podkomendnych generała de Langerona. To on, francuski emigrant, kierował oblężeniem.

Atakujący początkowo ograniczyli się do blokowania twierdzy. Wojsko było przemęczone, a przede wszystkim brakowało mu ciężkiej artylerii. Ta znajdowała się w Grudziądzu, jednak pruski komendant twierdzy nie wiedział, jak się ma zachować - Prusy formalnie były jeszcze sprzymierzone z Napoleonem.

Ostatecznie, na początku kwietnia działa przypłynęły i rozpoczęła się kanonada. Od 8 kwietnia na miasto spadało ok. 1500 pocisków dziennie. Jednak to nie one były największym zagrożeniem dla załogi. Za murami, niczym piąta kolumna szalał tyfus. Panował ścisk, dawał o sobie znać głód. Francuski komendant „przykręcał śrubę”, uwięzieni w mieście mieszkańcy coraz głośniej dawali wyraz swojemu niezadowoleniu, natomiast bawarski piechur Josef Deifl napisał, że „gdyby wszyscy mieszkańcy byli Niemcami, należałoby się obwiać wojny w mieście. A gdyby wszyscy byli Polakami, to miasto byłoby bronione do ostatniego człowieka”. Te słowa przypomniał dr Andrzej Nieuważny w „Historii Torunia”, jego tekst nadal jest naszym przewodnikiem.

Polomarket na Bażyńskich będzie większy. Cenę płaca rosnące tam drzewa

14 kwietnia Rosjanie zdobyli Góry Piekarskie. Powtórzył się scenariusz z 1703 roku, kiedy na tej pozycji pojawiły się działa oblężnicze, obrona Torunia straciła sens. Góry Piekarskie nie znajdowały się bowiem tam, gdzie dziś lokują je planiści i urbaniści, czyli u wylotu ul. Bema. Jeszcze na początku XIX wieku, z ustawionych w tym miejscu armat można by było postrzelać na wiwat. Prawdziwe Góry Piekarskie wznosiły się znacznie bliżej murów Starego Miasta - mniej więcej tam, gdzie dziś stoi sala gimnastyczna I LO przy ulicy Mickiewicza.

15 kwietnia gen. Poitevin rozpoczął rozmowy kapitulacyjne. Pierwsza runda nie przyniosła zadowalającego obie strony rozwiązania, więc negocjatorzy umilkli, a odezwały się armaty. Szybko jednak ucichły, obrońcom kończyła się amunicja, a cywilom cierpliwość. Mieszczanie zagrozili buntem.

Wydarzenia te obserwował Natalis Sulerzyski, który razem z innymi uczniami toruńskiego Gimnazjum przed rozpoczęciem oblężenia został odesłany do domu i później, razem z ojcem, przyjechał zobaczyć finał oblężenia.

„Jenerałowie Langeron i Barclay de Tolly kierowali oblężeniem - napisał w swoich pamiętnikach. - Kilka dni tu bawiąc doczekalim się, że po ostrym bombardowaniu miasta ze strony Moskali, Francuzi nad wieczorem wywiesili białą chorągiew; wjechaliśmy zatem nazajutrz rano razem z Moskalami do miasta, a Francuzi wyszli z bronią w ręku inną bramą”.__

Dodatki dla emerytów i rencistów. Ile i komu daje ZUS? W jak...

Zdobywcy weszli do miasta zapewne przez Bramę Starotoruńską, którą obsadzili natychmiast po podpisaniu kapitulacji. Obrońcy natomiast, z całą pewnością 18 kwietnia, opuścili twierdzę przez Bramę Chełmińską. Wymaszerowało ich nieco ponad 2100. Ponad półtora tysiąca żołnierzy leżało w szpitalach, reszta zmarła - głównie z powodu chorób.

W tym samym czasie skapitulowała także załoga zamku dybowskiego.

„Już jako ruina odegrał zamek pewną rolę podczas wojen napoleońskich. Podczas oblężenia rosyjskiego (r. 1813) wznieśli tu Francuzi w liczbie 40-tu pod dowództwem pułkownika Savary’ego okopy gwiaździste systemu Vauban’a i korzystając z krzepkich jeszcze murów zamczyska, wytrzymali tu trzymiesięczne oblężenie - pisał Marian Sydow w „Tygodniku Toruńskim” 25 marca 1925 roku.

Obrońcy, a jak się niedawno okazało, zapewne również cywilni mieszkańcy, którzy stracili życie podczas oblężenia, zostali pochowani na cmentarzu w rejonie obecnej ul. Bawarczyków. W 1888 roku rząd Bawarii ufundował im pomnik.

Pomnik stoi do dziś, a kości ofiar oblężenia co jakiś czas są wykopywane przy okazji prowadzonych tam inwestycji. Nasze apele, aby przeprowadzić tam ekshumację i szczątki pochować - na przykład tworząc symboliczną kwaterę na Cmentarzu Garnizonowym, pozostały bez echa.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

p
pawcio

Pamiętam kości i czaszki, które wykopano podczas układania rur ciepłowniczych na terenie Budowlanki przy ul Legionów w latach 90 tych.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3