Toruń. Co z planami budowy kolei gondolowej przez Wisłę? Czy kolidują one ze schronem przy ulicy Kujawskiej?

Szymon Spandowski
Szymon Spandowski
Schron przy ulicy Kujawskiej jest podobny do tego, który znajduje się przed Bramą Klasztorną i do schronu odnalezionego kilka  dni temu przy Szosie Chełmińskiej. Tak ten obiekt prezentuje się obecnie.
Schron przy ulicy Kujawskiej jest podobny do tego, który znajduje się przed Bramą Klasztorną i do schronu odnalezionego kilka dni temu przy Szosie Chełmińskiej. Tak ten obiekt prezentuje się obecnie. Adam Kowalkowski
Udostępnij:
Schron przeciwlotniczy przy ulicy Kujawskiej ma mroczną przeszłość. Teraźniejszość i przyszłość również do jasnych nie należą, pozbawiony ochrony obiekt jest dewastowany, a w przyszłości może zostać zburzony. W jego miejscu miałaby bowiem powstać stacja kolei gondolowej.

Co zrobić z pochodzącym z czasów wojny schronem przeciwlotniczym przy ulicy Kujawskiej w Toruniu? Pytanie to wraca niczym bumerang od ładnych kilku lat. W 2003 roku wejścia do dewastowanej nieruchomości zamurowano, pięć lat później zabezpieczenia zostały jednak usunięte, zaś wewnątrz policjanci znaleźli zwłoki mężczyzny w zaawansowanym rozkładzie.

Pomysłu na zagospodarowanie położonego na gminnym gruncie obiektu nie ma, dewastacja trwa nadal. Kilka dni temu na jednej z facebookowych grup dla miłośników Twierdzy Toruń rozgorzała dyskusja na ten temat. Jej inicjator zamieścił tam m.in. zdjęcie przygotowanych do wyniesienia stalowych drzwi. W trakcie tej internetowej debaty okazało się, że schron ma zostać zburzony, ponieważ w jego miejscu miałaby powstać stacja kolei gondolowej przez Wisłę. Jeżeli kolej powstanie, schron będzie trzeba zburzyć, ponieważ tego typu obiekt będzie musiał mieć bardzo solidne fundamenty.

Jaką wysokość miały mieć podpory toruńskiej kolei gondolowej?

Przypomnijmy, że zgodnie z planem kolej miała być atrakcją turystyczną Torunia oraz dodatkowym środkiem lokomocji. Plan zakładał, że między stacjami będzie krążyło kilkanaście wagoników dostosowanych do przewozu osób z niepełnosprawnościami. Każdy miał zabierać do 10 pasażerów. Projekt zakładał budowę siedmiu wież i podpór. W zależności od wariantu, miały one mieć od 12 do 80 metrów wysokości.

Koszt budowy kolejki został oszacowany na 30 - 35 milionów złotych. Budową miała się zająć specjalnie w tym celu powołana spółka Toruńska Kolej Gondolowa "Orbita". Pomysł przedstawicieli Kujawsko-Dobrzyńskiej Organizacji Turystycznej, przemianowanej później na Nadwiślańską Organizację Turystyczną, zaaprobował prezydent Michał Zaleski, który budowę kolei wpisał do swojego programu wyborczego. Tuż przed wyborami w 2018 roku został podpisany list intencyjny.

Dlaczego prezydent Torunia nie ustalił uwarunkowań środowiskowych Orbity?

Wiosną tego roku prezydent wydał jednak decyzję, która powodzenie tego przedsięwzięcia postawiła pod znakiem zapytania. Odmówił ustalenia uwarunkowań środowiskowych dla tej inwestycji, do czego zobowiązała go wcześniejsza negatywna decyzja Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska. Jego zgoda była konieczna, ponieważ jedna z podpór miała się znajdować na terenie rezerwatu na Kępie Bazarowej. Dyrektor odmówił uzgodnienia warunków realizacji inwestycji, ponieważ inwestor nie przedstawił wariantu zakładającego budowę podpory poza rezerwatem.

"Ponadto uznał, że planowane przedsięwzięcie nie stanowi inwestycji celu publicznego, ponieważ stanowić będzie jedynie alternatywny środek komunikacji miejskiej, będąc przede wszystkim atrakcją turystyczną miasta. Natomiast za inwestycję celu publicznego to w ujęciu GDOŚ należy uznać takie zamierzenie które jest bezpośrednio konieczne do realizacji celu publicznego, a nie takie, które służy pośrednio jedynie do realizacji tego celu" - czytamy w uzasadnieniu decyzji prezydenta Zaleskiego.

Inwestor się odwołał i co dalej?

Czy po tych negatywnych decyzjach idea budowy kolejki jest jeszcze żywa? Owszem, pomysłodawcy mogli się bowiem od decyzji odwołać i to zrobili.

- Po odwołaniu od decyzji odmownej Prezydenta Miasta Torunia, Samorządowe Kolegium Odwoławcze skierowało sprawę do ponownego rozpatrzenia. Inwestor został wezwany do uzupełnienia raportu o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko, którego termin został wydłużony do dnia 31 stycznia 2022 roku - wyjaśnia Anna Kulbicka-Tondel, rzeczniczka prezydenta Michała Zaleskiego. - W raporcie jest wzmianka o tym, że prace rozbiórkowe będą obejmowały rozbiórkę schronu przy ul. Kujawskiej i Dybowskiej przy stacji transformatorowej, jednak to jest jedyna informacja na ten temat.

Przyszłość kolejowego pomysłu nie jest jeszcze przesadzona, zatem warto by było schron zabezpieczyć. Chociażby po to, aby za jakiś czas nie trzeba było stamtąd wydobywać kolejnych zwłok.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie