Wciąż wiele do zrobienia

Marcin Dutkowski
W Mniszku, podobnie jak w Owczarkach, powszechne jest odczucie, że władze miasta traktują tę dzielnicę gorzej od pozostałych osiedli.

W Mniszku, podobnie jak w Owczarkach, powszechne jest odczucie, że władze miasta traktują tę dzielnicę gorzej od pozostałych osiedli.

- Pilnie wysłuchałem pana informacji, panie prezydencie. Jestem wręcz zaskoczony, że tyle się dzieje w Grudziądzu - powiedział mężczyzna, który zabrał głos jako jeden z pierwszych na czwartkowym spotkaniu w szkole w Mniszku. - Aczkolwiek zabrakło mi jednej rzeczy. Nie wymienił pan bowiem niczego, co będzie się wkrótce działo na naszym osiedlu.<!** reklama>

Na zaniedbanie Mniszka narzekało wielu mieszkańców. Wymieniali wiele budynków mieszkalnych, które powinny zostać jak najszybciej ocieplone, a także wiele ulic, które wymagają pilnych remontów. Twierdzili, że pisma kierowane w tych sprawach do urzędników nie przynosiły spodziewanych skutków.

- Oczekiwaliśmy wyprofilowania znajdujących się w strasznym stanie ulic pomiędzy Południową a Warszawską. Od 2007 roku osiągnęliśmy tyle co nic - żalił się Jan Krefft, mieszkaniec Rudnika.

- Mogę stanąć na skrzyżowaniu i się razem z panem popłakać - przyznał Robert Malinowski, prezydent Grudziądza. - Dróg gruntowych mamy w mieście 74 kilometry. Wszystkie są w fatalnym stanie, więc kryterium decydującym o tym, którymi się zajmujemy, jest przepustowość, czyli liczba osób korzystających z nich. Z tego powodu nie możemy się skoncentrować na drogach gruntowych, choć świetnie wiemy, że wymagają remontów. Niestety, nie mamy aż tylu środków finansowych.

Uczestnicy spotkania sugerowali również konieczność przebudowy osiedlowego rynku i odkorkowania skrzyżowania Szosy Toruńskiej z wjazdem na osiedle. W tym ostatnim przypadku prezydent upierał się przy pozostawieniu świateł ze względu na najmłodszych mieszkańców.

W odpowiedzi mieszkańcy zasugerowali zainstalowanie sygnalizacji wzbudzanej. Do tego tematu wrócimy wkrótce na naszych łamach.

To, co było do przewidzenia, to poruszenie tematu obiecanej budowy sali gimnastycznej, który jako pierwszy poruszył sam włodarz. - Bardzo się cieszę z pana deklaracji, że leży panu na sercu budowa sali gimnastycznej w Mniszku. Wiele osób czeka na nią dość długo - podkreślał obecny na spotkaniu radny Krzysztof Kosiński.

Przypomniał, że w ubiegłym roku wiceprezydent Grudziądza Marek Sikora zapowiadał, że nawet, jeśli samorząd nie uzyska dofinansowania zewnętrznego, sala zostanie wybudowana za pieniądze z budżetu miasta.

- Takich planów już nie ma. Czytając budżet miasta na ten rok, czuję się zawiedziony - przyznał radny Kosiński.

Prezydent Malinowski bronił swojego zastępcy, tłumacząc, że jego deklaracja nie dotyczyła bieżącego roku, tylko bieżącej kadencji samorządowej.

Pozostałe pytania dotyczyły m.in. zapowiadanej od dawna rekultywacji jeziora Rudnickiego, rewitalizacji starówki, przyszłości solanek oraz niskich zarobków w wielu zakładach pracy w naszym mieście i problemów ze znalezieniem zatrudnienia.

Cykl spotkań prezydenta z mieszkańcami zakończy się na początku przyszłego tygodnia. Dwa ostatnie odbędą się w Zespole Szkół Rolniczych i Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 2 na osiedlu Rządz. Ich terminy podajemy w ramce.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie