Tylko u nas
nowosci.com.pl

Zobacz koniecznie!

Rozwiń
Wielki wybuch na Podgórzu i straty wojenne [ALBUM RODZINNY]

Wielki wybuch na Podgórzu i straty wojenne [ALBUM RODZINNY]

Katarzyna Kluczwajd

Nowości Dziennik Toruński

Aktualizacja:

Nowości Dziennik Toruński

Budynek podgórskiego Browaru po rozbudowie w początkach XX w.
1/5
przejdź do galerii

Budynek podgórskiego Browaru po rozbudowie w początkach XX w. ©archiwum

Ten wybuch zmiótł znaczną część Podgórza. Eksplozja wagonów wypełnionych trotylem spowodowała ogromne straty. Osobowe i materialne.
21 stycznia 1945 roku eksplodowały dwa wagony stojące na torach kolejowych na zapleczu ulicy Poznańskiej. 240 budynków zostało zniszczonych i uszkodzonych, przede wszystkim browar. Zginęło 31 osób. Nie policzono jednak Niemców, którzy w krytycznym momencie znajdowali się w szpitalu ulokowanym w piwnicach browaru.

Wybuch zasadniczo zmienił przestrzeń centrum Podgórza. Zniknął browar, kilka domów przy ulicy Poznańskiej, m.in. pod numerem 69, gdzie było kino, większość zabudowy przy Młyńskiej i częściowo Pokątnej, zatarł się dukt tych dwóch ulic.

Styczniowy dramat wpłynął negatywnie na rozwój gospodarczy tej dzielnicy Torunia - zabrakło browaru, drugiego największego pracodawcy w tej części Torunia. Podgórzanie żyli obok ruin przez kilka lat (do schyłku lat 40. XX wieku).

Drugi wybuch na lewobrzeżu, acz nie tak wielkiej skali, to ten, którym hitlerowcy pod koniec wojny zniszczyli maszt nadawczy Reichsender Danzig-Westpreussen, czyli dawnej Pomorskiej Rozgłośni Polskiego Radia, uruchomionej w podto-ruńskich Stawkach 15 stycznia 1935 r.

WARTO PRZECZYTAĆ


Straty nie tylko z 1945 r.



Podgórza straty wojenne to nie tylko te z 1945 roku. Pierwszych zniszczeń hitlerowcy dokonali już we wrześniu 1939 roku.

Na pierwszy ogień - dosłownie - poszedł kościół ewangelicki, zniszczony przez bombę (ponoć było tu stanowisko obrony przeciwlotniczej). Z czasem zrujnowany budynek rozebrano, dzwony Niemcy zarekwirowali w 1942 roku. W czerwcu 1945 roku powróciły one do Torunia, jednak do innej świątyni - ewangelicko-augsburskiej pw. św. Szczepana, choć zabiegał o nie również ks. Bernard Polzin, proboszcz parafii podgórskiej.

Podczas bombardowania na początku wojny zniszczona została okazała 4-kondygnacyjna, 8-osiowa kamienica Josepha Zoranskiego (Żorańskiego) przy ulicy Parkowej 31. Projekt wykonał w 1911 roku architekt Bernhard Merkel z Mokrego, podobnie jak dla innych domów przy tej ulicy: bliźniaczych kamienic pod numerem 12-14 (powstała tylko pod numerem 14), pod numerem 30, przebudowy na posesji pod numerem 10 (z atelier fotograficznym). Gruzy utrudniały przejazd na poligon jeszcze w 1942 roku, inspekcja urzędowa grzmiała, że to istne ognisko zarazy i plama na honorze miasta.

Podczas II wojny światowej podgórzanie utracili także zabytki rzemiosła artystycznego ważne dla tej społeczności: trzy dzwony ufundowane w 1925 roku dla kościoła katolickiego przez ks. Józefa Doma-chowskiego, Maksymiliana Nogę, Franciszka Tylmana, zarekwirowane przez okupanta w 1942 roku, a także cenne pamiątki Bractwa Kurkowego złotniczej roboty: łańcuchy, insygnia, odznaczenia.

Straty i skutki po latach



Nawet wyburzenie kamienicy Pod Rybą przy ulicy Poznańskiej 74 (d. restauracja Carla Aulicha, w międzywojniu skład kolonialny Antoniego Ostrowskiego) zaliczyć można do wojennych strat, choć miało miejsce w roku… 1998.

Przyczyną rozbiórki był zły stan domu spowodowany uszkodzeniem jego konstrukcji przez wybuch niemieckiej bomby 1 września 1939 roku.

Stanisław Jasiński przywołał rodzinne wspomnienia: bomba przebiła dach i drewnianą klatkę schodową, wpadła do piwnicy i choć nie eksplodowała, to znacznie uszkodziła budynek z drewnianą konstrukcją nośną. W zapalniku nie było w ładunku detonującego, ale… karteczka napisana po czesku, z informacją, że pocisk nie eksploduje. Kamienica ucierpiała ponownie podczas wybuchu w styczniu 1945 r. Po rozbiórce wzniesiono tu nowy dom (2001) - też z rybą w zwieńczeniu.

Mur pruski ustępuje



Domy wciąż znikają z przestrzeni Podgórza - te w złym stanie technicznym (jak d. Fabryka Wód Mineralnych i Rozlewnia Piwa Jan Serafin, ul. Poznańska 87), w wyniku pożaru (jak dom rzeźnika Fritza Olbetera, ul. Poznańska 85; straż pożarna nie dojechała z powodu korków na moście…), ustępując miejsca nowych blokom mieszkalnym (jak baraki murowane dla oficerów przy ul. Drzymały) lub wielkim sklepom (jak zajazd Ferrari Gasthaus, później „Sielanka”, ul. Hallera 1-5).

Upływ czasu i nowoczesność wyznaczyły kres żywota domów z pruskiego muru. Najbardziej żal zabudowań należących przed ponad stu laty do Eduarda Bernera - wójta Piasków i przedstawiciela gminy Piaski w radzie miejskiej Podgórza, który tu urzędował i prowadził zajazd. Przez wiele lat było to swego rodzaju centrum urzędowo-kulturalno-społeczne wsi Piaski.

Zobacz też: Stop agresji na drodze - odc. 5


Czytaj treści premium w Nowościach Dziennika Toruńskiego Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Warto zobaczyć

Wideo