Zamiast kwiatka dla Ewy [ALBUM RODZINNY]

Katarzyna KluczwajdZaktualizowano 
Na Dzień Kobiet Przedwojenne prognozy dla współczesnych pań: tryskające zdrowiem, piękne i młode nawet w kwiecie wieku

W sierpniu 1935 roku, w dziale kobiecym cytowanego przez nas niemal co tydzień „Słowa Pomorskiego”, relacjonowano wykład wygłoszony w Londynie podczas kongresu lekarzy, zatytułowany „Kobieta w 2000 roku”.

Jak widziano wówczas przyszłość kobiet? Wedle uczonej pani profesor, w 2000 roku panie będą odznaczać się niezwykłym zdrowiem i tężyzną fizyczną. Kobieta będzie tak zahartowana, że nie będą się jej imać żadne przeziębienia, a wszelkie katary, grypy i bronchity zanikną. Te choroby w roku 2000 będą niemal historyczne, jak w 1935 roku dżuma. Kobiety nauczą się długo zachowywać młodość, pięćdziesięciolatki będą wyglądać niemal jak podlotki.

Prognozowano również, że daleko naprzód posunie się higiena - ludzie będą jadać na papierowych talerzach, do wyrzucenia po jednorazowym użyciu. Wzrost wymagań natury estetycznej sprawi, że papierowa „zastawa” będzie wykonywana jak najbardziej ozdobna porcelana.

Czytaj też: Pacjenci w tym domu wracają do zdrowia

W użyciu będzie jedzenie syntetyczne, ale pigułka nie zastąpi prawdziwego dobrego obiadu, więc - tu już współczesnej natury refleksja - kobieta nadal będzie zajęta pracą w kuchni... Ten „wydział gastronomiczny” w gospodarstwie domowym nawet w 2000 roku miał wciąż stanowić domenę pań.

Cóż, widać w tej prognozie, że niemieckie „3 razy K”, odwołujące się do społecznej roli kobiet - Kindern, Kirche, Küche (dzieci, kościół, kuchnia) - miało pozostać bez zmian. I to mimo wielu ulepszeń i wynalazków, które przyniosą paniom wyręką w codziennych pracach domowych.

Kolorowe gusty

Wedle innych londyńskich wynurzeń, tym razem autorstwa ... krawca damskiego, kobieta w jaskrawym ubiorze nie będzie nigdy gospodarną żoną. Psychologiczne prawdy, które odkrył ów krawiec, dotyczyły upodobań pań do konkretnych kolorów odzieży. Kolor granatowy to domena sportsmenek i kobiet energicznych, samodzielnych. Z kolei dystyngowane panie mają preferować uniwersalną czerń, zaś niebieski odpowiadać kobietom o łagodnym usposobieniu. Uwaga panowie! To idealne małżonki i najtkliwsze matki. Kolory jaskrawe świadczą o niestałości i lekkomyślności, a ich wielbicielka nigdy nie będzie dobrą żoną.

Ówczesnych kobiet samodzielnych zapewne nie cieszyły reklamy oparte na stereotypie „kury domowej” i „żony swojego męża”, podobnie jak dziś nie tylko feministki oburzają się na reklamy traktujące kobiety przedmiotowo.

Wymownym przykładem niech będzie reklama pewnego produktu dla pań z roku 1937 r.: - Mąż jest zadowolony, gdy żona ładnie wygląda. Ładna cera dodaje uroku - więc radzimy używać stale pudru Antiba, który tym się wyróżnia, że nie pęcznieje pod wpływem wilgoci i ciepła skóry, a tym samym nie rozszerza porów.

Reklama trąci trochę seksizmem. Podobnie jak stwierdzenie: „tylko kobiety nadają się do obsługi telefonu” - chodziło tu o pracę w centralach telefonicznych, do której „predestynowane” są kobiety jako bardziej cierpliwe i taktowne - i inne tego rodzaju stereotypy dotyczące „cech kobiecych” i urody.

Przeczytaj także: Świetlne iluminacje w wirtualnej rzeczywistości

Dziś raczej nikt nie odważyłby się napisać, jak to miało miejsce w 1937 roku, że kobieta pracująca zawodowo musi być urodziwa, bo szpetnej, choćby do najbardziej błahej pracy, nikt nie zatrudni...

Zawód: pani domu
Nie praca zawodowa jednak miała dawać szczęście paniom, ale „kościół - kuchnia - dzieci”, czyli „praca domowa”, którą torunianki starały się przynajmniej unowocześnić i zracjonalizować, m.in. w ramach działań Koła Związku Pań Domu (oddział instytucji warszawskiej).

Dziennikarz - zapewne mężczyzna - pisał: Praca pani domu bez względu na to, czy wykonywana jest w skromnej izdebce czy w zbytkownym apartamencie, jest niemal fachem równym każdemu innemu i wymaga wielostronnego gruntownego przygotowania oraz znajomości rzeczy.

Spotkania Związku Pań Domu odbywały się co miesiąc w sali Kasyna Urzędniczego (przy ul. Bydgoskiej 12) - odczyty, pokazy i kursy miały zaznajamiać panie z nowymi metodami gospodarczymi, racjonalnym odżywianiem, rachunkowością, a stosowną lekturę oferowała nowo powstała biblioteka Związku, czynna w czwartki w godzinach 11-13.

W bibliotece torunianki mogły między innymi wyczytać, że „z poczucia zdrowia i urody płynie szczęście kobiet”. Ale czy też naprawdę tak myślały?

Zobacz także:

Najładniejsze dziewczyny z toruńskich studniówek [ZDJĘCIA]

polecane: Flesz: otyłość zabija Polaków, problem rośnie i dotyczy nastolatków

Materiał oryginalny: Zamiast kwiatka dla Ewy [ALBUM RODZINNY] - Nowości Dziennik Toruński

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3