Zarząd Województwa ogłosił konkurs na dyrektora toruńskiej sceny dramatycznej. Andrzej Churski nie weźmie w nim udziału

Mirosława Kruczkiewicz-Siebers
Mirosława Kruczkiewicz-Siebers
Andrzej Churski funkcję dyrektora Teatru Horzycy będzie pełnił do końca sierpnia
Andrzej Churski funkcję dyrektora Teatru Horzycy będzie pełnił do końca sierpnia Jacek Smarz
Zarząd Województwa Kujawsko-Pomorskiego szuka kandydatów na stanowisko dyrektora Teatru im. Wilama Horzycy w Toruniu. Kilka dni temu ogłosił konkurs. Na oferty zainteresowanych czeka do 24 lutego, do godz. 15.

Zobacz wideo: Czy po zakażeniu covid-19 zyskujemy odporność?

- Na razie nie wpłynęła żadna konkursowa oferta. Z doświadczenia jednak wiemy, że kandydaci zgłaszają się zazwyczaj na krótko przed terminem zakończenia naboru - mówi Małgorzata Brzykcy z Biura Prasowego Kujawsko-Pomorskiego Urzędu Marszałkowskiego (wojewódzki samorząd jest organem prowadzącym TWH).

Warto przeczytać

Dotychczasowy dyrektor toruńskiej sceny dramatycznej Andrzej Churski, którego czteroletnia kadencja upływa z końcem sierpnia, nie przystąpi do konkursu. Wybiera się na emeryturę.

Poinformowałem o tym marszałka województwa już w sierpniu zeszłego roku - mówi dyr. Churski.

Swoją ofertę natomiast złoży obecny dyrektor do spraw artystycznych Paweł Paszta.

Kto może pokierować teatrem?

Kandydat na dyrektora toruńskiej sceny dramatycznej powinien legitymować się wyższym wykształceniem ze stopniem magistra, minimum trzyletnim stażem pracy na stanowiskach kierowniczych w instytucjach artystycznych lub minimum trzyletnią praktyką jako reżyser teatralny albo kurator przedsięwzięć teatralnych. Jego doświadczenie powinno obejmować też organizację międzynarodowych wydarzeń kulturalnych. Musi władać przynajmniej jednym językiem obcym. Musi orientować się w problematyce związanej z funkcjonowaniem teatrów - w tym Teatru im. Wilama Horzycy w Toruniu - i umieć pozyskiwać środki pozabudżetowe na działalność kulturalną.

Od chętnego do objęcia stanowiska dyrektora TWH oczekuje się przygotowania autorskiej koncepcji programowo-organizacyjnej funkcjonowania teatru przez najbliższe 4 sezony artystyczne, bo na tyle czasu zawarta zostanie z nim umowa.

Starający się o stanowisko dyrektora może też zgłosić swojego kandydata na zastępcę do spraw artystycznych.
Na rozstrzygnięcie konkursu Zarząd Województwa ma 60 dni po upływie terminu składania ofert. Komisję konkursową, która zarekomenduje zarządowi wybranego kandydata, stanowić będą przedstawiciele samorządu województwa, Ministerstwa Kultury, stowarzyszeń twórczych i związków zawodowych działających w teatrze.

Burza wokół konkursu

Przypomnijmy, że ostatni konkurs na szefa toruńskiego teatru poprzedziły spory i protesty. Konkurs ogłoszono po przejściu dyrektor Jadwigi Oleradzkiej na emeryturę w 2015 roku. Komisja konkursowa jako jej następcę wskazała reżysera, założyciela brodnicko-toruńskiego Teatru Wiczy i dyrektora gdańskiego Teatru „Miniatura” Romualda Wiczę-Pokojskiego.

Tej rekomendacji nie zaakceptował marszałek województwa i konkurs unieważnił. Wywołało to sprzeciw m.in. pracowników teatru.

Unieważnienie konkursu ówczesna pani wojewoda zaskarżyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. WSA unieważnienie cofnął, od czego z kolei samorząd województwa odwołał się do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

By przełamać impas, marszałek Piotr Całbecki zaproponował miastu Toruń współprowadzenie Teatru Horzycy. Nowy status instytucji pozwoliłby ogłosić nowy nabór kandydatów na jej dyrektora, bez konieczności uwzględniania poprzedniego konkursu i bez czekania na werdykt NSA. Piotr Całbecki podał też nazwisko swojego kandydata do dyrektorskiego fotela. Był nim Paweł Dangel, reżyser i ceniony menedżer z branży… ubezpieczeniowej. Wtedy ostro zaprotestował zespół teatru. Samorząd wycofał się z pomysłu i podjął negocjacje z Romualdem Wiczą-Pokojskim, który jednak zrezygnował z ubiegania się o kierowanie „Horzycą” (obecnie jest dyrektorem Opery Bałtyckiej). Ogłoszono nowy konkurs na dyrektora Teatru Horzycy. Wygrał Andrzej Churski, wcześniej pełniący obowiązki szefa TWH.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
w Horzycy jest POdobnie

Santor, Opania, Holland, Gajos, Stuhr, Pszoniak, Janda, Ferency to typowe przykłady inteligenta homo sovieticus, czyli osoby, która mało wie, ale po pierwsze wierzy w swoją inteligenckość, po drugie nasycona jest w 100% marksizmem-leninizmem. Pierwszym i najlepszym przykładem takiego utalentowanego idioty był Czesiu Miłosz, który pierwsze lata po wojnie był wiernym pałkarzem Bieruta, a potem, jak się w końcu zorientował, że coś jest nie halo i zwiał na Zachód, prosząc o azyl, to i tak do końca swoich dni pozostał wiernym fanem bolszewików, partii i ZSRR. Jeszcze w latach 70. miał czelność publicznie głosić, że Polska powinna zostać republiką sowiecką (za co został strasznie obsobaczony przez Herberta). Można powiedzieć, że Miłosz jest pierwotnym wzorcem takich Gajosów, Pszoniaków, Jand Hollandów i innych inteligentów szpagatowych (określenie Stefanii Grodzieńskiej na ćwierć mózgów z dyplomami).

G
Gość

Każdemu funkcjonariuszowi POKOmuszej proweniencji emerytura POwinna być odbierana i do kamieniołomu do końca życia !!!

Dodaj ogłoszenie