Budżet nie do zaakceptowania przez opozycję

Marcin Dutkowski
Dalsze prowadzenie polityki budżetowej miasta w podobnym stylu co do tej pory grozi doprowadzeniem samorządu do zapaści finansowej - alarmuje opozycja.

Dalsze prowadzenie polityki budżetowej miasta w podobnym stylu co do tej pory grozi doprowadzeniem samorządu do zapaści finansowej - alarmuje opozycja.

Wczoraj w ratuszu odbyła się konferencja prasowa, w której udział wzięli przedstawiciele opozycji w Radzie Miejskiej - Sławomir Szymański z Prawa i Sprawiedliwości, Krzysztof Kosiński z Ruchu dla Grudziądza i Łukasz Mizera z Sojuszu Lewicy Demokratycznej. W centrum uwagi znalazł się projekt budżetu, który - nikt nie ma wątpliwości - zostanie przyjęty na dzisiejszej sesji przez posiadającą większość Platformę Obywatelską i współpracujący z nią Wspólny Grudziądz.Tymczasem sytuacja finansowa miasta bardzo niepokoi opozycję. Maleją dochody z tytułu podatków i sprzedaży mienia komunalnego, a przewidywany deficyt budżetowy ma wynieść aż 43 miliony złotych.

Większy dług

- Niezrównoważony budżet byłby do zaakceptowania, gdyby nie fakt, że na spłatę wcześniej zaciągniętych zobowiązań finansowych w łącznej kwocie ponad 23 milionów złotych miasto planuje kolejne kredyty - uważa Sławomir Szymański, szef klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości.

<!** reklama>

Opozycja zwraca uwagę na fakt, że taka konstrukcja budżetu powoduje zwiększenie zadłużenia miasta i zwiększenie kosztów jego obsługi. Zdaniem radnych, którzy zwołali wczorajszą konferencję, żadnym argumentem jest wykorzystywane wcześniej przez prezydenta Grudziądza wskazywanie na to, że inne samorządy są bardziej zadłużone. Obecna polityka finansowa miasta, według nich, wymaga poważnych zmian i jak najszybszego wdrożenia programu oszczędnościowego.

Jakie inwestycje?

- Nie chcemy krytykować inwestycji realizowanych w naszym mieście, ale trzeba rozważyć, jakie cele chcemy dzięki nim osiągnąć. Mogą one przynieść rozczarowanie mieszkańcom. Tymczasem w Grudziądzu najbardziej potrzebne są inwestycje, dzięki którym powstaną nowe miejsca pracy - mówi radny Łukasz Mizera.

Z drugiej strony, martwi ich pominięcie przez obecną władzę w tegorocznym budżecie kilku istotnych pozycji. Chodzi m.in. o brak środków na obiecywaną budowę sali gimnastycznej w Mniszku oraz brak podwyżek dla pracowników socjalnych i niepedagogicznych pracowników oświaty.

- Dziwi również zupełny brak przeznaczenia jakichkolwiek środków na solanki, którym grozi upadłość - podkreśla radny Krzysztof Kosiński.

Warto wiedzieć

  • Dzisiejsza sesja rozpocznie się o godz. 13 w sali 301 grudziądzkiego ratusza.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie