Członkini komisji wyborczej z Chabrowej 49 przyznaje się do błędu

Alicja Cichocka
Alicja Cichocka
Dariusz Bloch
Udostępnij:
Nie chciała zajrzeć do spisu wyborców, ponieważ zasugerowała się opisem ulic, jaki miała na swoim stoliku.

Małżeństwo z Wrzosów z ul. Kameliowej nie mogło zagłosować w niedzielnych wyborach, 16 listopada przez błąd członkini komisji.

- Ściśle trzymała się opisu ulic, jaki sporządziła pierwsza zmiana - opisu błędnego, jak się potem okazało - podaje Maria Wiśniewska z toruńskiego magistratu, która sprawowała kontrolę nad działaniem obwodowych komisji wyborczych i która przyjęła pisemne wyjaśnienia.

Komisja na Wrzosach przy ul. Chabrowej miała w swoim obwodzie całą ulicę Kameliową, ale z opisu na stoliku komisji wynikało, że ma tylko do numeru 30. Gdy mieszkańcy spod numeru 34 przyszli głosować zostali odesłani, bez sprawdzenia, czy są w spisie. Członkom komisji nie zapaliła się w głowie czerwona lampka także, gdy kilka godzin wcześniej przyszedł sąsiad małżeństwa. Uparł się, że to jego obwód i...zagłosował.

W komisji musiał panować spory bałagan, skoro jednym wyborcom pozwalano głosować (okazuje się, że głos oddali też mieszkańcy spod numeru 38), a innym, spod 34, nie.

- Ani przewodniczący ani zastępca, nie wiedzieli o problemach z głosowaniem wyborców z tej ulicy - przyznaje Maria Wiśniewska z Urzędu Miasta. Do obowiązków przewodniczącego i zastępcy należało weryfikowanie spisu wyborców z dyżurującymi pracownikami Wydziału Spraw Administracyjnych UMT. Urzędniczka podkreśla, że na szkoleniach komisji kładziono na to nacisk.

Członkini, która powieliła błąd, w komisji wyborczej już więcej nie zasiądzie. - Poinformowaliśmy pełnomocnika komitetu wyborczego, żeby więcej pani nie zgłaszał - informuje Maria Wiśniewska.

Przypadek z komisji przy Chabrowej posłuży w szkoleniach członków przed kolejnymi wyborami.

- Musimy jeszcze bardziej uczulić kandydatów na tego typu sytuacje - przyznaje Maria Wiśniewska.

Członek komisji w tych wyborach mógł liczyć na 300 zł, przewodniczący - 380 zł. Stawki po raz pierwszy wzrosły, ponad dwukrotnie. Efekt? Aż w 109 komisjach na 120 w Toruniu trzeba było przeprowadzać losowanie kandydatów.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie