Czy dom budowniczych Wilhelmstadtu i najstarszy toruński garaż legną w gruzach?

Szymon Spandowski
Szymon Spandowski
Dawna siedziba firmy Ulmer i Kaun przy Szosie Chełmińskiej 49-51 Grzegorz Olkowski
W domu przy Szosie Chełmińskiej 49-51 zapadały decyzje dotyczące budowy większości kamienic Przedmieścia Świętej Katarzyny. Jego właściciele, XIX-wieczni toruńscy deweloperzy, już w 1896 roku postarali się o... garaż dla samochodu! Dom wraz z tym garażem jest własnością gminy i niedługo może się zawalić.

To nie jest kolejny budynek z pruskiego muru, któremu w Toruniu grozi zagłada. To jest zagrożony, jeden z niewielu budynków szkieletowych jakie się jeszcze w Toruniu zachowały. Na dodatek - dom o wielkim dla historii miasta znaczeniu. Tutaj, pod koniec XIX wieku, swoją siedzibę miała firma budowlana Bruno Ulmera i Fritza Kauna. Obaj panowie współpracowali z najlepszymi berlińskimi architektami. Kupując działki miejskie, tworzyli spójne fragmenty zabudowy toruńskich przedmieść. Im m.in. zawdzięczamy spory fragment Wilhelmstadt, czyli Przedmieścia Świętej Katarzyny.

Polecamy

29 maja 1896 roku „Thorner Presse” donosiła o sukcesach firmy Ulmer & Kaun na Wilhelmstadt. Licytowano wówczas parcele naprzeciw instytutu jeździeckiego Palma i budynku administracyjnego kolei. Firma już wówczas zakupiła sześć działek na tym terenie, teraz zaś w kwadracie X1 zakupiła działkę nr 7, płacąc 21,30 marek za metr kwadratowy, działkę nr 9 w cenie 16,70 marek za metr i nr 10 płacąc po 16,10 marek za metr. W kwadracie X2 firma wylicytowała działkę nr 1 płacąc 21 marek za metr, numer 2 inwestując w każdy metr 21,10 marek i parcelę nr 3 płacąc 16,10 za metr. Pozostałe działki przypadły m.in. mistrzowi budowlanemu Schwarzowi, który kilka lat później, jak już kiedyś pisaliśmy, wybudował dla siebie kamienicę przy ul. Bydgoskiej 50-52.
Sztandarowym dziełem firmy Ulmer i Kaun są kamienice na Wilhelmstadt, oferta przedsiębiorstwa z Szosy Chełmińskiej była jednak znacznie szersza. Wspólnicy zbudowali również kamienicę przy ul. Bydgoskiej 60 (na rogu z Klonowica), co zresztą w 1897 roku z uznaniem odnotowała branżowa prasa. Ten budynek także powstał według projektu berlińczyków z biura architektonicznego Solf i Wichards.

Toruński osiołek uszkodzony. Co się stało? Zobaczcie zdjęcia

W lipcu 1895 roku firma wygrała przetarg na roboty pokojowe i malarskie w stacji pomp na Bielanach. Ulmer i Kaun inwestowali wtedy na potęgę, przez co zresztą znaleźli się w tarapatach. W listopadzie 1900 roku „Gazeta Toruńska” poinformowała o wielkim krachu budowlanym.

„Firma Ulmer i Kaun nabyła swego czasu od fiskusa wojskowego szereg parcel w pobliżu dworca nowomiejskiego i wystawiła tam wspaniałe kamienice. Przytem tak się zadłużyła, że już przed rokiem zawiesiła wypłaty. Wierzyciele obliczyli, że natychmiastowy konkurs (upadłość - przyp. red.) naraziłby ich na wielkie straty i przedłużyli firmie czas uregulowania interesów do roku przyszłego. Tymczasem kupcy na kamienice nie znaleźli się a komorne obniżyło się znacznie, wskutek czego nad majątkiem firmy Ulmer i Kaun otwarto konkurs sądowy. Wiele firm miejscowych i zamiejscowych ponosi straty. Jest to tylko początek krachu budowlanego. Dalsze bankructwa są nieuniknione”.

Rokowania ostatecznie nie okazały się aż takie złe, ponieważ o dalszych kłopotach na rynku budowlanym polski dziennik już nie donosił. Firma przetrwała, w archiwalnych dokumentach znaleźliśmy informację z 1906 roku o tym, że Ulmer i Kaun, jako pierwsi na terenie ówczesnej rejencji bydgoskiej i kwidzyńskiej stosowali żelbetowe stropy z pustaków ceramicznych (stropy Ackermana). Rodzina Fritza Kauna nie musiała również opuszczać domu przy Szosie Chełmińskiej. Kaunowie mieszkali tam co najmniej do 1919 roku, chociaż część pomieszczeń przeznaczyli na wynajem.
Tak na marginesie - Ulmer zaprojektował dla siebie willę, która stoi do dziś przy ul. Kościuszki 49. Jego rodzina mieszkała tam również w latach 20. i 30.
Tyle o dokonaniach ogólnomiejskich, wróćmy jednak do centrali przy Szosie Chełmińskiej. Budynek kwatery głównej firmy Ulmer & Kaun musiał powstać przed 1896 rokiem. Wówczas wspólnicy dobudowali tylną klatkę schodową i zlikwidowali biura w parterze na rzecz salonu i gabinetu właściciela. Dom doczekał się wówczas łazienki z wanną, a dzieci otrzymały większy pokój, służące zaś malutki pokoik zamiast przepierzenia z desek w kuchni, za którym sypiały. Do dziś zachowany budynek gospodarczy, stał się wówczas… garażem na auto i składzikiem na benzynę! Przypomnijmy, że pierwsze auto, nazywane wtedy dorożką bez koni, pojawiło się na toruńskich ulicach raptem dwa lata wcześniej!

Tak kiedyś wyglądał Ciechocinek! Niezwykłe archiwalne zdjęci...

Warto dodać, że w 1892 roku przy Szosie Chełmińskiej 49 miała stanąć dość niecodzienna budowla, rodem alpejskich stoków. Właściciele planowali zbudować nowy, lub przebudować istniejący dom okładając jego ściany od zewnątrz warstwą drewnianych półbali. Planów nie zrealizowali. Można powiedzieć, że rezydencję w stylu szwajcarskim budynek zaczął przypominać dopiero wtedy, gdy znalazł się w miejskich zasobach. Dziś jest dziurawy niczym szwajcarski ser. W najstarszym toruńskim garażu zawaliła się część dachu, a problemy z dachem, jak wiadomo, dla budynku bardzo często okazują się gwoździem do trumny.
Budynkiem opiekuje się Zakład Gospodarki Mieszkaniowej. Wysłaliśmy dyrektor Monice Mikulskiej e-maila ze zdjęciem walącego się garażu, informacją o złym stanie i znaczeniu całego obiektu dla historii Torunia. Wiadomość powędrowała również do wiadomości miejskiego konserwatora zabytków. Na odpowiedź z ZGM trzeba było dość długo czekać, niestety, nie różni się ona od tego, co na temat domu ZGM miał do powiedzenia kilka lat temu.
"Nieruchomość położona przy ul. Szosa Chełmińska 49/51 została objęta planem wykwaterowań - czytamy w piśmie z ZGM. - Rodziny tam zamieszkujące otrzymują inne mieszkania, jednak z uwagi na zbyt duże zapotrzebowanie w stosunku do możliwości Gminy, wykwaterowanie następuje sukcesywnie. Po opróżnieniu budynków zostaną podjęte kroki w sprawie dalszego zagospodarowania nieruchomości. Obecnie, w związku z wykwaterowywaniem nieruchomości, wykonywane są wyłącznie pilne prace zabezpieczające".
Dach w najstarszym toruńskim garażu zarwał się ponad rok temu. Na czym więc polegają pilne prace zabezpieczające?

Miliony Polaków bez łazienki. Jesteśmy w ogonie Europy

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
B.
7 marca, 22:18, Gość:

Jedni żyją , żeby budować . Drudzy , żeby rozbierać .

Inni , żeby brać premie z Ratusza . Za oszczędności .

A inni tacy jak ty, żeby wylewać swoje żale i frustracje na forum :)

G
Gość

Budynkiem "opiekuje" się Zakład Gospodarki Mieszkaniowej :)

G
Gość

Jedni żyją , żeby budować . Drudzy , żeby rozbierać .

Inni , żeby brać premie z Ratusza . Za oszczędności .

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3