Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź, gdzie możesz zagłosować

Do wyborów pozostało

  • 00dni
  • 22godz.
  • 11min.
Odwiedź serwis wyborczy 

Dlaczego motocykliści z Torunia wjechali na nieoddany odcinek autostrady pod Łodzią?

Małgorzata Oberlan
Małgorzata Oberlan
Dwa lata temu w tragedii w Stryszku pod Bydgoszczą śmierć poniosło trzech motocyklistów Fot.: Policja
Dwa lata temu w tragedii w Stryszku pod Bydgoszczą śmierć poniosło trzech motocyklistów Fot.: Policja
57-letni motocyklista z Torunia nie zauważył, że trasa nagle się kończy. Motor spadł z 8-metrowej skarpy. Jego żona - pasażerka zginęła na miejscu. On walczy o życie.

Do dramatu doszło w niedzielę, 13 kwietnia. Małżeństwo z Torunia, jak dowiadujemy się od znajomych, podróżowało do Częstochowy, gdzie na Jasnej Górze tradycyjnie w kwietniu odbywa się Zlot Gwiaździsty. Tak od lat rozpoczyna się motocyklowy sezon.

Upadek z wysokości

Pod Łodzią motocyklista wjechał na nieoddany jeszcze do użytku fragment autostrady A1. Mężczyzna nie zauważył, że trasa nagle się kończy i wjechał w siatkę ochronną. Motocykl zatrzymał się dopiero w głębokim na 8 metrów rowie. Pasażerka - jego 54-letnia żona - zmarła na miejscu.

- Nie dysponujemy jeszcze posekcyjnym protokołem, ale ze wstępnych ustaleń wynika, że kobieta zginęła na skutek wielomiejscowych urazów mechanicznych charakterystycznych dla upadku z wysokości - mówi prokurator Witold Błaszczyk z Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim. - Jesteśmy na początku śledztwa. Prokurator był na miejscu wypadku, dokonał oględzin, zabezpieczył motocykl. Kluczowe będzie ustalenie, czy wjazd na odcinek autostrady w sposób wyraźny i zauważalny był oznaczony jako „odcinek drogi w budowie - zakaz wjazdu”.

Jeśli tak było, wypadek zostanie zakwalifikowany jako powstały na skutek złamania przez motocyklistę przepisów ruchu drogowego.
- Jeśli nie, będziemy musieli przyjrzeć się gospodarzowi autostrady i osobom odpowiedzialnym za oznakowanie - dodaje prokurator Witold Błaszczyk.

Protokół z sekcji zwłok powinien dotrzeć do śledczych do końca pierwszej dekady maja.

Był znak?

Łódzcy policjanci wciąż komentują tragedię.

- Niezwykle rzadko się zdarza, by dochodziło do wypadków z udziałem motocyklistów w tym wieku. Najczęściej mamy do czynienia z szarżującymi młodymi ludźmi na ścigaczach - podkreśla podinsp. Joanna Kącka, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Łodzi. - Po tym wypadku szeroko w komendzie dyskutowaliśmy o tym, jak to możliwe, że do niego doszło? Przecież oznakowanie było prawidłowe, do zdarzenia doszło w biały dzień.

O prawidłowym oznakowaniu zapewniał też media Maciej Zalewski, dyrektor łódzkiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Są jednak tacy, którzy poddają to w wątpliwość.

- Regularnie jeździmy do Centrum Zdrowia Matki Polski w Łodzi - mówi pani Justyna, torunianka. - Ostatnio, w styczniu tego roku, wracając do Torunia chcieliśmy ominąć centrum Łodzi i przez Pabianice dojechać do sklepu Ikei. O mały włos też nie wjechaliśmy w ten nieoddany odcinek A1. Możliwe, że były jakieś znaki, ale jakby ktoś chciał, mógł swobodnie na trasę wjechać. Może GDDKiA wzmocniła zabezpieczenia po tragedii?

Trzy kilometry w polu

Dlaczego od blisko roku trzykilometrowy kawałek asfaltu stoi bezużytecznie w szczerym polu?
Wybudowany fragment drogi ma się łączyć z - nieistniejącym jeszcze - 40-kilometrowym odcinkiem A1 między Tuszynem a Strykowem. Razem mają tworzyć wschodnią obwodnicę Łodzi.

Droga miała być gotowa na Euro 2012, ale budujące ją prywatne konsorcjum nie dało rady zrealizować inwestycji. System budowy zmieniono na tradycyjny, w którym inwestorem jest państwo. Wykonawcą miała być firma Polimex-Mostostal, ale też miała problemy.
Ostatecznie przedsiębiorstwo i Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad - niemal w tym samym czasie - poinformowały o zerwaniu kontraktu.

Kolejny dramat kwietniowy

Przypomnijmy, że także przy okazji inauguracji sezonu, 14 kwietnia 2012 roku, do dramatu doszło pod Bydgoszczą, w rejonie Stryszka. Z hondą crv zderzyły się dwa motocykle - Yamaha i Tryumf. Motocykliści ponieśli śmierć na miejscu.
Jeden z nich miał 55 lat, dwóch, którzy jechali jednym motocyklem - 26 i 39 lat. Także i oni podążali na zlot motocyklowy na Jasnej Górze, na otwarcie sezonu...

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone ze względu na ciszę wyborczą i zostanie włączone po jej zakończeniu.

Podaj powód zgłoszenia

m
mecenas

Jeśli nie, będziemy musieli przyjrzeć się gospodarzowi autostrady i osobom odpowiedzialnym za oznakowanie - dodaje prokurator Witold Błaszczyk.... Serio ? Stawia się zarzut spowodowania śmierci a nie pisze dyrdymłały o przygładaniu się .

J
Jan2

Ci drogowcy siedzą w Bydgoszczu /GDDKIA/.
W Toruniu na drogi typu S, A czy DK nie mają wpływu.

k
konradabc

to co się dzieję na ekspresówce w okolicach Torunia to paranoja! Sam ostatnio błądziłem po labiryncie nie oznakowanych, pozamykanych odcinkach. A drogowcy siedzą sobie w cieniu w zgodnie z myślą że "czy się stoi czy się leży..."

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3