MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Kiedy zostanie wbita pierwsza łopata na budowie S10 między Bydgoszczą a Toruniem? Głos zabrał wojewoda

Marek Weckwerth
Marek Weckwerth
Na razie droga krajowa między Bydgoszczą a Toruniem jest wąska i niebezpieczna. W wielu miejscach można ją przecinać, czekając tylko aż przejadą samochody.
Na razie droga krajowa między Bydgoszczą a Toruniem jest wąska i niebezpieczna. W wielu miejscach można ją przecinać, czekając tylko aż przejadą samochody. Marek Weckwerth
Członkowie Stowarzyszenia „Droga ekspresowa S10”, którzy obradowali w Bydgoszczy, są zgodni: Trzeba jak najszybciej budować całą trasę między Szczecinem a Warszawą, zachowując przy tym wymogi środowiskowe.

Walne Zebranie Członków Stowarzyszenia „Droga ekspresowa S10”, które działa formalnie od września 2020 roku, odbyło się we wtorek w bydgoskich Młynach Rothera.

Zbigniew Ostrowski, wicemarszałek województwa kujawsko-pomorskiego i prezes stowarzyszenia, przypomniał że to gremium tworzy 26 samorządów różnego szczebla z czterech regionów, przez które przebiega obecna droga krajowa nr 10, a w przyszłości ekspresowa. W poczekali są jeszcze dwa samorządy i ich sprawa będzie finalizowana na najbliższym zebraniu zarządu.
Poważne spotkanie merytoryczne z udziałem przedstawicieli Ministerstwa Infrastruktury oraz sejmowej Komisji Infrastruktury planowane jest na wrzesień lub październik i wtedy przedstawiony zostanie raport z budowy na całej trasie S10.

Wicemarszałek przekonywał, że statystyki wypadków na obecnej drodze krajowej są przerażające, ale warto też zauważyć wątki związane z ożywieniem gospodarczym jakie przyniesie wszystkim czterem regionom oddanie S10. Zaplanowane węzły, zjazdy, powiązane są z celami gospodarczymi.

- Wiemy, że w naszym województwie wkrótce rozpoczną się prace, ale łączy nas idea jak najszybszego połączenia Szczecina i generalnie Zachodniego Pomorza z Bydgoszczą i dalej do Płońska i Warszawy – powiedział nam Rafał Bruski, prezydent miasta Bydgoszczy. - Jako samorządowcy wiemy, że im bardziej wiercimy dziurę w brzuchu rządzącym, tym bardziej temat jest bliżej pozytywnych decyzji. Taki jest cel – uczulać parlamentarzystów, zapraszać ich do nas, pokazywać, ale też rozliczać Generalną Dyrekcję z postępu prac. Dlatego utworzyliśmy stowarzyszenie.

Michał Sztybel, wojewoda kujawsko-pomorski, przypomniał że w lipcu 2023 roku na ręce poprzedniego wojewody (Mikołaja Bogdanowicza, PiS – dop. autora) złożono wniosek o wydanie zezwolenia na realizację inwestycji drogowej, czyli ZRID-u, dla pierwszego chronologicznie odcinka S10 między Bydgoszczą a Toruniem.

- Z czego wynika przedłużające się postępowanie, czy były jakieś błędy w dokumentacji? - zapytał wojewoda. I zaraz odpowiedział: - Te wnioski składane w okresie parlamentarnej kampanii wyborczej odbiegały od kompletności. Akurat na ten odcinek kompletny wniosek złożono dopiero pod koniec listopada. Do każdego wniosku musi być, już w trakcie badania wniosku, wykonana ponowna ocena oddziaływania na środowisko. I ona teraz jest wykonywana.

Wojewoda zapewnił, że w rozmowach z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska oraz z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad wyjaśniane są wszystkie rozbieżności dotyczące kwestii przyrodniczo-ekologicznych, aby jak najszybciej mogły być wydane ZRID-y.

To też może Cię zainteresować

- Jeśli chodzi o odcinek pierwszy, czyli od Stryszka do Parku Przemysłowego na wysokości Emilianowa, to myślę, że niedługo – we wrześniu lub październiku, zobaczymy tam wbicie pierwszej łopaty. Na dziś wszystkie terminy są realne – zapewnił Michał Sztybel. Dodał, iż zawsze część proceduralna trwa dłużej niż samo wykonanie inwestycji w terenie. W przypadku S10 mówmy o przejęciu pod budowę około 700 nieruchomości. Jednocześnie poprawiane są wnioski inwestora o wydanie ZRID-u. To bardzo skomplikowane wnioski, mają liczne błędy lub niedociągnięcia, albo są niekompletne.

Budowa drogi S10. Kwestie środowiskowe raczej nie przeszkodzą

Zdaniem przedstawiciela rządu w regionie kwestie ekologiczne nie przeszkodzą, bowiem wybrany wariant jest najbardziej ekologiczny. Jest też prawomocna decyzja środowiskowa, która bardzo zaostrza wymogi, a GDDKiA je wykona. Do Naczelnego Sądu Administracyjnego były składane skargi. Ostatnia sprawa nie jest jeszcze zakończona, ale już został odrzucony wniosek o tzw. zabezpieczenie wykonywania prac na czas ostatecznego wydania orzeczenia. Wszystko wygląda na to, że prace będą mogły być kontynuowane.

Sztybel mówił też o tym , że na część prac na odcinku Szczecin – Piła jest zapewnione finansowanie, na fragment Piła – Bydgoszcz nie ma go, a zatem wspólnie trzeba o to zabiegać.

- Na odcinku Bydgoszcz – Toruń jesteśmy bardzo blisko finalnego porozumienia pomiędzy najważniejszymi instytucjami. Nie widzę zagrożenia dla realizacji odcina Bydgoszcz – Toruń - zapewnił ponownie.

Jak będzie przebiegała cała trasa S10? To ponad 400 kilometrów.

Sebastian Borowiak, dyrektor bydgoskiego oddziału GDDKiA, opowiedział i pokazał jak będzie przebiegała cała trasa, a to ponad 400 kilometrów.

50- kilometrowy fragment S10 Bydgoszcz – Toruń podzielony jest na 4 odcinki i te czekają na wydanie przez wojewodę ZRID-u. Ale wcześniej musi być wydana ponowna decyzja oddziaływania na środowisko dla wszystkich czterech odcinków. Dla dwóch odcinków procedury już się rozpoczęły. Mowa o pierwszym 14,5-kilometrowym Bydgoszcz - Emilianowo wraz z obwodnicą Brzozy w ciągu drogi krajowej 25 i węzłem w Emilianowie, który umożliwi połączenie z terminalem intermodalnym.

Drugim odcinkiem jest Emilianowo – Solec Kujawski, a to ten, który – jak przyznaje dyrektor - budzi największe kontrowersje. Duże obawy budzi przejście przez lasy przy źródliskach Rudy.

- Aby nie naruszyć tego środowiska, budujemy estakadę, infiltracyjne nasypy, zastawki. Generalna Dyrekcja Ochrona Środowiska wymusiła na nas wybudowanie dodatkowych zabezpieczeń – mówił Sebastian Borowiak.

Kolejne elementy S10 między Bydgoszczą a Toruniem to niespełna 21 km trasy biegnącej przez las między Solcem Kujawskim a Toruniem Zachodnim. Tu trzeba dobudować większe przejście dla zwierząt, co związane jest przebiegiem torowisk kolei CPK. Z pierwotnych dwóch torów plany zwiększono do czterech i z 65 m przejście wydłuży się 130 metrów i szerokości 45 m.

Stowarzyszenie na Rzecz Wszystkich Istot odwołuje się od tych decyzji, twierdząc że przejście jest za małe, bo tam są korytarze migracyjne zwierząt.

- To także wpływa na przedłużenie procedur administracyjnych i my musimy się z tego wszystkiego tłumaczyć, ja też z inwentaryzacji siedlisk nietoperzy. My jednak stosujemy się do wytycznych dotyczących siedlisk nietoperzy. Musimy znaleźć konsensus - dodał dyrektor bydgoskiej GDDKiA.

* Walne zebranie członków Stowarzyszenia Droga Ekspresowa S10 ponownie powierzyło funkcję prezesa organizacji Zbigniewowi Ostrowskiemu.

od 7 lat
Wideo

Od dzisiaj kierowcy Ubera i Bolta muszą mieć polskie prawo jazdy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Kiedy zostanie wbita pierwsza łopata na budowie S10 między Bydgoszczą a Toruniem? Głos zabrał wojewoda - Gazeta Pomorska

Wróć na nowosci.com.pl Nowości Gazeta Toruńska