Najmłodsi uczniowie pokazali, że też potrafią

Redakcja
25 marca zamieściliśmy w „Nowościach” apel o pomoc dla Miejskiego Schroniska dla zwierząt. Uczniowie Szkoły Podstawowej nr 3 odpowiedzieli natychmiast.

25 marca zamieściliśmy w „Nowościach” apel o pomoc dla Miejskiego Schroniska dla zwierząt. Uczniowie Szkoły Podstawowej nr 3 odpowiedzieli natychmiast.

<!** Image 2 align=none alt="Image 169803" sub="Klasa IId ze Szkoły Podstawowej nr 3 w Toruniu pokazuje karmę dla zwierząt, którą kupiono za zebrane pieniądze / Fot. Grzegorz Olkowski">- Makaron, kasza, ryż... W sumie około 100 kilogramów jedzenia. Tyle udało się nam zakupić ze zbiórki przeprowadzonej w naszej szkole - mówi Danuta Staniszewska, opiekun samorządu szkolnego Szkoły Podstawowej nr 3, która nie kryje radości z tak ogromnego zaangażowania swoich podopiecznych w akcję. - Przeczytałam artykuł w „Nowościach” i wzruszyłam się. Sama jeszcze niedawno miałem w domu psa. Dzieci nie trzeba było długo namawiać.

<!** reklama>Nasz artykuł „Karma dla psów pilnie poszukiwana” od razu trafił na szkolną tablicę. Uczniowie z ciekowością przystawali na przerwach, aby go przeczytać. Ze zbiórką ruszyli niemal od razu. Warto podkreślić, że nie był to pierwszy raz, kiedy w tego typu sposób postanowili wesprzeć zwierzęta przebywające w toruńskim schronisku. Takich akcji w przeszłości organizowano w SP nr 3 już więcej.

- Zbiórki łączymy zazwyczaj z tematycznymi pogadankami. O złym i o dobrym opiekunie, o adopcji zwierząt. Specjalne zajęcia odbywają się również w schronisku. Jesienią od jakichś pięciu lat organizujemy specjalny koncert pod hasłem „Pomóż im” - opowiada Danuta Staniszewska. - Zbieramy wówczas karmę dla zwierząt. Z kolei zimą organizujemy zbiórkę koców, które pozwalają odpowiednio zabezpieczyć pomieszczenia zwierząt przed chłodem.

Przypomnijmy, że warunki w Miejskim Schronisku dla Zwierząt w Toruniu nie są zbyt dobre. Toruński ośrodek docelowo przeznaczony jest tylko dla 167 podopiecznych. Byłoby idealnie, gdyby rzeczywiście tylu ich właśnie było. Niestety liczba wszystkich zwierząt przekracza już 300. Na ulicę Przybyszewskiego trafiają nie tylko psy i koty, ale bywa, że również króliki, fretki, świnki morskie, żółwie i ptaki. - Wzrost liczby zwierząt powoduje, że nasza sytuacja jest dość trudna. Zbieramy nawet makulaturę. Potrzebujemy suchej karmy, obroży& - mówiła Agnieszka Wiśniewska, kierownik schroniska. - Życzliwych ludzi, którzy nam pomagają, na szczęście nie brakuje.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie