Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Nienartowicz: Tak porozumienie wygasili, że do końca kadencji przy prezydencie trwali

Marek Nienartowicz
Marek Nienartowicz
O tym zapomnieć nie można - w tym tygodniu do tych, którzy grzeczni byli, z prezentami św. Mikołaj przyszedł. Także do „dzikich morsów”, w Zalesiu się kąpiących
O tym zapomnieć nie można - w tym tygodniu do tych, którzy grzeczni byli, z prezentami św. Mikołaj przyszedł. Także do „dzikich morsów”, w Zalesiu się kąpiących Grzegorz Olkowski
To już tydzień, jak w Toruniu senator Lenz i poseł Myrcha z PO/KO publicznie wystąpili. O pierwszych tygodniach nowego parlamentu mówili.

Obejrzyj: Kontrowersje wokół wystawy rzeźb przy CSW w Toruniu:

od 16 lat

Też o temat wiatrakowy, przez niektórych nawet aferą nazywany, senator i poseł zahaczeni zostali. Senator Lenz pytaniem na pytanie odpowiedział, dlaczego Polska jako jedyna w Europie szansy na farmy wiatrowe także na lądzie dawać sobie nie ma. A poseł Myrcha przekonywał, że w tym temacie interesy różnych środowisk pogodzić trzeba. Pięknie.

W temacie wiatrakowym publicznie za to marszałek Całbecki z PO ostatnio nie wystąpił. A czujni Czytelnicy tekstów podsumowujących miniony tydzień przypominają, że tenże już lat temu kilka jako przeciwnik wiatraków się zadeklarował. Tych prąd produkujących, a nie – broń Boże! - tego zabytkowego koźlaka z Bierzgłowa. Zwłaszcza zaostrzenia przepisów ich dotyczących marszałek się domagał. Choćby dlatego, że wiatraki krajobraz zapaskudzają. I na ile mógł, takie inwestycje nawet blokował. Oj, na wieść o przymiarce do poluzowania owych przepisów marszałek Całbecki z trwogi zadrżeć musiał. I zapewne lekką ulgę poczuł, gdy ogłoszono, że temat wiatrakowy zawieszony został i z nastaniem nowego rządu konsultowany być ma.

Polecamy

Senator Lenz także o sprawę wiceprezydenta Gulewskiego zahaczony został. Bo kilka miesięcy temu – przypomnieć wypada - w ferworze parlamentarnej kampanii wyborczej, jako szef partii w regionie stwierdził, że ów nowej pracy szuka. To dlatego, że porozumienie o współpracy z prezydentem Zaleskim wygasło. W efekcie tak się podziało, że gdy na forum publicznym wiceprezydent Gulewski telefon swój przegląda, na przykład podczas sesji Rady Miasta, to od razu u nader czujnych obserwatorów toruńskiego życia podejrzenie się pojawia, że oferty pracy przegląda.

To jednak tylko podłe insynuacje są. Wiceprezydent Gulewski u prezydenta Zaleskiego pracuje i pracować będzie. Tak w ogóle to piłka po stronie drugiego z panów jest. W końcu to prezydent decyduje, kogo w Urzędzie Miasta zatrudnia. A skoro wiceprezydenta u swego boku trzyma, to tylko i aż jego kompetencje w ten sposób potwierdza. Tako senator Lenz rzecze. W całej tej sytuacji jeszcze jeden plus dla PO i jej ludzi w tej sytuacji wskazać można. Oczywiście w kontekście wyborów samorządowych, które przecież za niecałe pół roku już mamy. Bo tej części elektoratu, która wobec prezydenta Zaleskiego krytyczna jest, powiedzą, że porozumienie wygasili. A tej części, która wprost przeciwnie sądzi, że przy nim do samego końca kadencji trwali. Czyż nie piękny to szpagat?

W tygodniu tym studniówkę w Toruniu mieliśmy. Nie, nie taką szkolną, nie tę przedmaturalną. Po prostu sto dni minęło, jak tramwaje trasą między centrum Torunia a Jarem kursują. Oczywiście studniówkę także słynne skrzyżowanie tramwajowo-kolejowe na ulicy Legionów miało. To, którego Toruniowi – przypomnieć należy - choćby Wrocław zazdrości. A dokładniej – wrocławskie Jagodno. Bo też by takie chcieli. Dzięki niemu tak oczekiwaną trasę tramwajową do tego osiedla dociągnąć by można.

Polecamy

Sprawa z okolic miejsca we Wrocławiu, w którym ona z linią kolejową krzyżować się ma, wreszcie chyba ruszy. W końcu jest to to samo Jagodno, w którym podczas niedawnych wyborów parlamentarnych głosujący długo w nocy w kolejkach stali. I których potem, w dowód uznania, sam przewodniczący Tusk odwiedził. Teraz uznanie na konkrety przekuć można. Już słychać, że linia kolejowa na nasyp trafić ma, a trasa tramwajowa dołem pomknie. Czyli wrocławianom już tylko powtarzanie parafrazy „dał nam przykład Toruń, jak w ministerstwach lobbować mamy” wystarczyć powinno. Niezależnie od spodziewanej zmiany rządzącej opcji w tychże resortach.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na nowosci.com.pl Nowości Gazeta Toruńska