Pasażerowie MZK skarżą się na problemy z kupnem biletów. Pytają miasto o kolejne biletomaty

Adam Mroczek
Pierwsze biletomaty pojawiły się w Toruniu w lipcu
Pierwsze biletomaty pojawiły się w Toruniu w lipcu UMT
Problemy z kupnem biletów na terenie miasta, poza nim oraz w pojazdach komunikacji miejskiej są zmorą mieszkańców Torunia i okolic nie od dziś. Najgorzej jest w niedziele, kiedy nie działają objęte zakazem handlu galerie, a tym samym zlokalizowane w nich kioski. Bywa, że ludzie są skazani na jazdę bez biletu. Czy to się zmieni?

Zobacz wideo: Pfizer dla uczniów. Od września szczepienia w szkołach.

Narzekają zwłaszcza mieszkańcy ościennych gmin, gdzie kiosków jest dużo mniej niż w centrum miasta. To między innymi pasażerowie linii nr 35, 45 i 46 kursujących do Lubicza, Obrowa czy Osieka. Zakup biletu w niedzielę jest praktycznie niemożliwy, bo wiejskie sklepy są zamknięte, podobnie jak markety objęte zakazem handlu. Miejski Zakład Komunikacji też nie wychodzi na przeciw, gdyż bardzo często wysyła poza granice miasta autobusy bez biletomatów lub z urządzeniami niedziałającymi.

- Zresztą w granicach miasta również kursuje mnóstwo takich pojazdów, a tych z czytnikiem kart płatniczych jest niewiele. Większość ludzi, zwłaszcza młodych płaci dziś kartą, a nie wszystkie kioski dają nam taką możliwość nawet jeśli kupimy coś jeszcze oprócz biletów - denerwuje się Krystian, student prawa na UMK.

Biletomaty są, ale tylko dwa

W tym miejscu należy zwrócić uwagę na brak stacjonarnych biletomatów w Toruniu. Fakt, są dwa na nowym węźle przesiadkowym przy al. św. Jana Pawła II. Postawiono je tam w lipcu. W urządzeniach można kupić wszystkie rodzaje biletów krótkookresowych MZK, czyli bilety jednoprzejazdowe, tygodniowe, weekendowe, grupowe i czasowe. Jak zaraz po uruchomieniu biletomatów podawało miasto, na razie nie ma możliwości zakupu karnetów i biletów długookresowych, czyli miesięcznych, kwartalnych i semestralnych – ta opcja będzie możliwa w późniejszym terminie. Płatności można dokonywać zarówno w formie gotówkowej, jak i bezgotówkowej.

Przedstawiciele ratusza oraz MZK nie kryją swojego zadowolenia, ale mieszkańcy już niekoniecznie. Dlaczego zatem nie ma takowych biletomatów na innym kluczowym węźle przesiadkowym przy al. Solidarności, dlaczego nie ma w okolicach UMK, na Rubinkowie i innych częściach miasta? Niestety, tu nie mamy dobrych wiadomości dla pasażerów MZK. Udało się nam ustalić, że miasto nie zamierza stawiać kolejnych biletomatów.

- Na ten moment nie ma planów montażu kolejnych biletomatów w Toruniu. Bilet o każdej porze, niezależnie od dnia tygodnia, można zakupić w jednej z dwóch aplikacji mobilnych. Poza tym w biletomaty wyposażonych jest coraz więcej pojazdów MZK - na 150 autobusów prawie 120 posiada automat biletowy, w biletomaty wyposażona jest również ponad połowa tramwajów - wyjaśnia Anna Kulbicka-Tondel, rzeczniczka prezydenta Torunia.

Gapowicz nie zawsze winny

W związku z tymi niedogodnościami przybywa gapowiczów. I nie każdy z nich jedzie bez biletu z wyboru, czasem po prostu nie ma go gdzie kupić, a jechać musi. Kontrolerów natomiast nie interesują żadne wyjaśnienia. I do tego - jak mówią nasi Czytelnicy - kierowcy nie sprzedają biletów, choć jeszcze przed pandemią istniała taka możliwość.

- Po raz kolejny nie mam możliwości zakupu biletu w autobusie, gdyż znów nie ma w nim biletomatu. Chcąc kupić u kierowcy usłyszałam odmowę, a na pytanie dlaczego nie ma biletomatu? Odpowiedział "bo nie" - skarży się nam jedna z pasażerek linii 35.

Tymczasem toruńscy urzędnicy informowali nas niedawno, że na koniec lipca tego roku należności gminy za jazdę bez biletu wynoszą 1,5 mln zł.

- Średnio miesięcznie wystawianych jest 757 wezwań do zapłaty, co generuje przyrost należności o kwotę ok. 141,5 tys. zł. W latach poprzednich, w wyniku prowadzonych działań windykacyjnych odzyskiwanych było średnio 45 procent należności. Obecnie wskaźnik ściągalności wynosi ok 52 procent, co może być spowodowane działaniami podejmowanymi przez BIG infoMonitor, w tym wysłanymi wezwaniami do zapłaty zawierającymi ostrzeżenie o zamiarze przekazania danych do Biura Informacji Gospodarczej oraz dokonaniem wpisu do Rejestru Dłużników - wyliczała niedawno rzeczniczka prezydenta Torunia.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
KONSTYTUCJA DEBILKI !!!
Janiecierpiedolę to kupuje się bilety na zapas, a jak się jest takim debilem, że się nie kupuje na zapas to idzie się z buta albo jedzie taksówką ale limingi na to nie wpadną bo to niemyślące prymitywki !
Dodaj ogłoszenie