W Toruniu brakuje rowerów w sklepach. Przyczyną nie tylko pandemia

Sara Watrak
Sara Watrak
W Toruniu na ulicach można spotkać coraz więcej rowerzystów
W Toruniu na ulicach można spotkać coraz więcej rowerzystów Jacek Smarz
W sklepach rowerowych pustki. Kupienie nowego pojazdu to wcale nie bułka z masłem. - Od 30 lat istnienia sklepu nie było takiej sytuacji na rynku – mówi Paweł Kwiatkowski ze sklepu „Rowery Kwiatkowski” w Toruniu. Powód? Pandemia, problemy z dostawami i transportem, a także ogromne zainteresowanie ludzi tą formą rekreacji. Kiedy sytuacja wróci do normy? Nie mamy dobrych wieści.

Zobacz wideo. Unikatowe rowery Adama Zdanowicza

Rowerowy szał trwa już od roku

Ludzie na całym świecie wsiedli na rowery. Gdy siłownie, kluby fitness i baseny pozostają zamknięte, jazda na dwóch kółkach zyskuje wielu nowych zwolenników.

- Ten boom trwa już od roku. Nie jest to już dla nas nic nowego – twierdzi Michał Gołaś, kolarz zawodowy grupy Ineos, mistrz Polski w szosowym wyścigu ze startu wspólnego z 2012 roku, a także właściciel sklepu rowerowego w Toruniu.

Nie ukrywa jednak, że od dłuższego czasu sprzedawcy sprzętu rowerowego borykają się z problemami.
– Nie ma tylu rowerów, ile chcielibyśmy, żeby było. Są pewne problemy z zamówieniami – przyznaje Michał Gołaś. Podkreśla jednocześnie, że sklep próbuje dostosować się do tej niestabilnej sytuacji, ale łatwo nie jest.
– Przez pandemię łańcuchy dostaw zostały przerwane – wyjaśnia kolarz. W tej trudnej sytuacji dostrzega jeden plus. – Cieszy nas to, że ludzie wsiadają na rowery – mówi Olimpijczyk.

Polecamy

Nowy rower w Toruniu trudno kupić, stary - ciężko naprawić

O problemach z dostawami opowiedział „Nowościom” również Paweł Kwiatkowski.

– Boom na rowery jest, tylko nie ma co sprzedawać, bo ciężko z towarem. Przez pandemię zwiększyło się zainteresowanie sportem. Ludzie chcieli wyjść z domu i wspólnie spędzić czas. Tymczasem nasze dostawy są bardzo okrojone. Otrzymujemy 15 proc. tego, co zamówiliśmy – mówi Paweł Kwiatkowski.

Polecamy

Kłopoty w branży rowerowej spowodowane są opóźnieniami w fabrykach, zawiódł także transport. Kiedy sytuacja się ustabilizuje? Nieprędko. – Nic nie wskazuje na to, że wszystko wróci do normalności nawet w 2022 roku – uważa Paweł Kwiatkowski. Szczęściarzem jest ten, kto posiada własny rower. Choć i tu mogą pojawić się pewne niedogodności, jeśli sprzęt odmówi nam posłuszeństwa. - Nie ma elementarnych części do zamówienia. Naprawa starego roweru może być trudna, bo nie będziemy mieli dostępnych części – przyznaje Paweł Kwiatkowski. Do sklepu przy Szosie Chełmińskiej zaglądają klienci, niestety zdarza się, że sprzedawcy muszą ich odsyłać z kwitkiem, bo sprzętu po prostu nie ma. - Tak wygląda sytuacja na całym świecie, nie tylko u nas. Cała Europa ma ten sam problem – podsumowuje Paweł Kwiatkowski.

Polecamy

A może rower miejski?

Co nam pozostaje? Przerzucić się na bieganie albo… dbać o ten sprzęt, który mamy. Zawsze możemy też wypożyczyć rower miejski. Tym bardziej że niedawno powstały w Toruniu dwie nowe stacje:

  • na Wrzosach,
  • przy ul. Starotoruńskiej.

Łącznie jest ich już ponad 60. W ubiegłym roku torunianie najchętniej korzystali ze stacji przy Wałach gen. Sikorskiego, skąd wypożyczyli sprzęt ponad 7700 razy. Aby korzystać z roweru miejskiego, na koncie Torvelo musimy mieć min. 10 zł, przy czym warto dodać, że 20 minut jazdy jest darmowe. Pamiętajmy, że rower możemy wypożyczyć na dowolnej stacji, a oddać na innej.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie