Przystanek dla partyjnego kolegi

Maciej Mroczyński
Polityczną nominacją nazwali pracownicy włocławskiego PKS powołanie Marka Błaszkiewicza, czołowego polityka Platformy Obywatelskiej, na prezesa spółki.

Polityczną nominacją nazwali pracownicy włocławskiego PKS powołanie Marka Błaszkiewicza, czołowego polityka Platformy Obywatelskiej, na prezesa spółki.

<!** Image 2 align=none alt="Image 170192" sub="Klienci włocławskiego pekaesu liczą na poprawę komfortu jazdy. Nowy prezes zapewnia, że zainwestuje w wymianę taboru / Fot. Jarosław Czerwiński">Zdominowany przez PO zarząd województwa zatrudnił bez konkursu partyjnego kolegę. To trzeci szef pekaesu w ciągu ostatnich pięciu lat.

Szef bez konkursu

Nowy szef zastąpił na tym stanowisku również łączonego z PO Andrzeja Kozłowskiego. Poprzedni prezes był w konflikcie z grupą pracowników, więc zadowolonych z jego odejścia nie brakowało. Jednak powołanie Marka Błaszkiewicza, wiceszefa wojewódzkiej PO, który przegrał wybory na burmistrza Rypina, wzbudza nie mniejsze emocje. - To polityczna nominacja - mówi jeden z pracowników PKS. - Wyborcy postawili na nim krzyżyk, ale koledzy zadbali o lukratywną posadę.

<!** reklama>Emocje potęguje fakt, że nowy szef został zatrudniony bez konkursu. Dlaczego nie ogłoszono konkursu, lecz wybrano osobę z partyjnego klucza? - Nie ma takiego obowiązku prawnego - odpowiada na to pytanie Beata Krzemińska, rzecznik prasowa Urzędu Marszałkowskiego w Toruniu.

Roszadę urząd tłumaczy nowym sposobem zarządzania czterema pekaesami, których właścicielem jest samorząd województwa. Zmiany polegają na zmniejszeniu kosztów zarządzania firmami i na realnym przejęciu przez województwo władzy nad spółkami.

Polityka oszczędności

- Zostali wymienieni członkowie rad nadzorczych, reprezentujący właściciela, i równocześnie zmniejszono ich apanaże z 3,6 tysiąca złotych brutto miesięcznie, niezależnie od funkcji, na 750 złotych brutto miesięcznie dla przewodniczącego i 500 złotych brutto dla pozostałych członków - mówi Marek Błaszkiewicz, prezes PKS Włocławek i PKS Brodnica, pełnomocnik Zarządu Województwa ds. konsolidacji PKS. - Ruch ten pozwoli zaoszczędzić blisko 750 tysięcy złotych rocznie. Kolejnym elementem była redukcja liczebności zarządów - z dwóch osób do jednej - we wszystkich spółkach i przekazanie zarządzania dwoma PKS-ami w jedne ręce. To posunięcie da oszczędność rzędu 700 tysięcy złotych rocznie. Kwota osiągniętych w ten sposób oszczędności pokrywa połowę straty bilansowej PKS-ów za 2010 rok.

Pasażerów najbardziej interesuje jednak jakość usług. - Zamiast nowego prezesa, wolałbym nowe autobusy, bo komfort jazdy w niektórych pojazdach urąga wszelkim normom - mówi mieszkaniec Zazamcza.

Marek Błaszkiewicz zapewnia, że wymiana taboru to najważniejsza sprawa. W województwie chcą realizować koncepcję połączenia czterech spółek w jeden podmiot gospodarczy. Na czerwcowej sesji sejmiku radni będą głosować uchwałę wyrażenia woli połączenia spółek w jeden podmiot, a realne jego powstanie (prawdopodobna nazwa PKS Kujawsko-Pomorski) jest planowane na październik-listopad bieżącego roku.

- Powstanie firmy umożliwi ubieganie się, między innymi, o fundusze unijne na zakup autobusów, co jest priorytetem ze względu na to, że 70 procent taboru liczy ponad dziesięć lat - dodaje nowy prezes.

We włocławskim PKS to trzecia zmiana na stanowisku szefa w ostatnich pięciu latach. Niektórzy, jak Andrzej Kozłowski, dwukrotnie obejmowali stanowisko i dwukrotnie byli odwoływani. Prezesi, niezależnie od politycznych barw, podkreślali, że częste roszady we władzach uniemożliwiają PKS wyjście na finansową prostą. Marek Błaszkiewicz nie chciał komentować skutków nieustannych zmian na prezesowskim fotelu.

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tygrys europy
I co nauczyciel historii jest Prezesem PKS chyba ze ta firma ma przejsc na karty historii a ludzie na bruk bo tak doprodzi do tego obecna władza. Mnie to się niepodoba jak kowal piecze chleb a szewc naprawia samochody bo to lipa .
Ale co to jest polska tu tak można rozdawac stanowiska jak go ludzie niechca no to na PREZESA Zobaczymy koniec tej wspaniałej integracji już chyba niedługo trzeba będzie poczekać na efekt zarzadzania firmami partyjnymi kolegami .Ale oczywiscie odwołamy i znów odprawka i kasa jest. Zastanawiam się na kogo tu głosować bo w tym kraju to już wszystko jest na dnie .
z
zwiedziony /
Trafny tytuł , ale brak kwoty odpraw byłych prezesów i czy się zmieszczą w oszczędnościach z przystankami S P Ó Ł E K
prezesów z S L D - REDAKTORZE PISZEMY , śmiało....
r
renia
Gratuluję panu redaktorowi trafnego tytułu tego aktykułu, jak i jego treści ...
Dodaj ogłoszenie