Ranna wiewiórka, małe lisy. Zobacz zwierzęta, którym pomogli strażnicy miejscy i policjanci [Zdjęcia]

Szymon Spandowski
Szymon Spandowski
Mała wiewiórka uratowana przez strażników zekopatrolu przy ul. Gagarina Straż Miejska
Strażnicy miejscy z Torunia uratowali małą poranioną wiewiórkę, która została znaleziona przy ul. Gagarina. Natomiast policjanci z Inowrocławia dostali informację o martwej suczce i chowającej się przy niej wystraszonych szczeniakach. Jak się okazało, to wcale nie były małe psy.

Zobacz wideo: Matura 2023 - szykują się duże zmiany!

W poniedziałek toruńscy strażnicy miejscy otrzymali zgłoszenie o tym, że przy jednym z akademików na Bielanach znaleziono małą, ranną wiewiórkę.

Polecamy

- Eko strażnicy natychmiast udali się we wskazaną lokalizację, gdzie zgłaszający wskazał im miejsce przebywania skulonego oseska. Według mężczyzny zwierzątko było atakowane przez ptaki i mogło mieć obrażenia - mówi Jarosław Paralusz, rzecznik toruńskiej straży miejskiej. - Wiewiórka została otoczona opieką, a po wstępnej ocenie stanu zdrowia, została przewieziona do Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Kobylarni. Uratowanym zwierzątkiem okazał się osesek wiewiórki, który wymaga specjalistycznej opieki, zanim będzie mógł samodzielnie funkcjonować.

Jakie zwierzęta znaleźli policjanci?

Dzień wcześniej podobne zgłoszenie otrzymał dyżurny policji w Inowrocławiu. Na policję zadzwoniła kobieta, która znalazła najprawdopodobniej martwą suczkę, a przy niej małe szczeniaki. Dyżurny wysłał na miejsce patrol, wraz z policjantami pojechał tam również inowrocławski weterynarz Wiesław Borkowski. Jak się okazało, pomoc była konieczna, jednak ratowane zwierzęta wcale nie były psami.

- Policjanci i lekarz weterynarii potwierdzili obecność zwierząt. Ten ostatni jednak stwierdził, że to nie rodzina psów, a lisków - mówi asp. szt. Izabella Drobniecka, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Inowrocławiu. - Matka młodych nie żyła i wszystko wskazuje na to, że zginęła śmiercią naturalną. Wokół niej kręciły się cztery wystraszone i chowające się małe liski. Tego dnia lekarzowi weterynarii udało się złapać dwa maluchy, którymi trzeba było się zaopiekować, przede wszystkim nakarmić. Dzięki trosce pana Wiesława Borkowskiego udało się dla małych lisiąt znaleźć ośrodek rehabilitacji dla zwierząt, gdzie będą dorastały.

Dlaczego lepiej zostawić małe zwierzę na miejscu?

Policjanci zachęcają do tego, aby w podobnych sytuacjach informować służby, ale nie działać na własną rękę. O tym również przypominają osoby zaangażowane w akcję edukacyjną „Zostaw w krzakach tego zwierzaka”.

- To projekt edukacyjno-promocyjny. Jednym z jego celów jest właśnie edukacja przyrodnicza społeczeństwa oraz kształtowanie właściwych postaw w obcowaniu z naturą - wyjaśnia Wiesław Borkowski. - Zwłaszcza młode wielu zwierząt, które są spotykane bez swoich rodziców, wyglądem lub zachowaniem wzbudzają w ludziach zainteresowanie i troskę. Udzielana im pomoc przez ludzi, okazuje się często zupełnie niepotrzebna. Najczęściej bowiem matki wracają do swoich młodych, których już nie odnajdują, bo te zostały zabrane z naturalnego środowiska. Dlatego nie działaj na własną rękę i nie zabieraj znalezionych zwierząt. Postawmy na edukację. Dowiedz się o strategiach przetrwania poszczególnych gatunków, by umieć w sposób właściwy reagować.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie