SOS zniszczonym nagrobkom

Agnieszka Jankowska
Zwiastunem tego, co wkrótce zacznie się dziać na rypińskich cmentarzach była niedawna akcja „uliczna” pod hasłem „Kocham Rypin”. Rozpoczyna się kolejny jej etap.

Zwiastunem tego, co wkrótce zacznie się dziać na rypińskich cmentarzach była niedawna akcja „uliczna” pod hasłem „Kocham Rypin”. Rozpoczyna się kolejny jej etap.

Muzeum Ziemi Dobrzyńskiej pod wodzą Andrzeja Szalkowskiego to instytucja, która przyzwyczaiła już rypinian do niezwykłej aktywności na kulturalnym polu. Młody, ambitny dyrektor ze swoim równie pomysłowym i pracowitym zespołem dba o to, by mieszkańcy na co dzień mieli dostęp do sztuki, wiedzy, historii. Jedną z inicjatyw MZD, która przeniosła się na ulicę (dosłownie) była akcja „Kocham Rypin”. Wystartowała niemal od razu po zmianie przepisów, które uniemożliwiły takim placówkom jak rypińskie muzeum sięganie po środki z puli marszałka województwa. Nośne hasło „Kocham Rypin” przyświecało i przyświeca akcji, która ma na celu ratowanie rypińskich cmentarzy, a zwłaszcza zaniedbanych, zapomnianych i zniszczonych upływem czasu pomników i nagrobków. Kilka miesięcy temu na ulicach Rypina kwestowali harcerze i wolontariusze, zbierając niezbędne do tego celu pieniądze. Tylko w jeden dzień uzbierano wtedy ponad 5 tys. złotych. Ruszą wkrótce prace konserwatorskie na cmentarzu rzymsko-katolickim przy Lipnowskiej. Konserwator zajmie się krzyżami, nagrobkami, pieczarami.

- Opieka merytoryczna nad przedsięwzięciem spoczęła na konserwatorze dr Marku Kołyszce i na historyku sztuki dr Piotrze Bireckim. To specjaliści z UMK w Toruniu. Projekt realizowany jest w uzgodnieniu z delegaturą Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków we Włocławku. Po oględzinach stanu rypińskiego cmentarza z marca tego roku, zarząd fundacji wspólnie z osobami w projekt zaangażowanymi, wybrał obiekty przeznaczone w pierwszej kolejności do prac konserwatorskich. Realizacja będzie prawdopodobnie rozłożona na kilka najbliższych lat, a tempo prac i ich zakres zależny będzie od wielu czynników, jak chociażby zgody właścicieli nagrobków, stanu finansów, pogody – opowiada dyrektor MZD Andrzej Szalkowski.

<!** reklama>Po zamknięciu wszelkich spraw związanych z własnością konserwatorzy ruszą na cmentarz. Projekt ma też walor edukacyjny. Zarząd Fundacji Ziemia Dobrzyńska nawiązał współpracę z Liceum Plastycznym w Rypinie. Uczniowie plastyka będą mogli zapoznać się w praktyce z warsztatem konserwatora. Poszukiwani są opiekunowie i właściciele nagrobków. Im szybciej zostaną ustaleni, tym szybciej ruszą prace konserwatorskie.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie