Toruń bierze się za gapowiczów! Ich kary to ponad milion złotych. Miasto chce odzyskać pieniądze

Justyna Wojciechowska-Narloch
Justyna Wojciechowska-Narloch
MZK w Toruniu z powodu pandemii poniósł dotkliwe straty. Spadła sprzedaż biletów Grzegorz Olkowski
700 pasażerów na gapę łapią miesięcznie kontrolerzy w autobusach i tramwajach toruńskiego MZK. Osoby bez biletów bardzo niechętnie płacą nałożone kary. Ich długi na koniec 2020 roku wyniosły aż 1,1 mln zł. Miasto – chcąc odzyskać pieniądze – zdecydowało się na wpisywanie niepłacących gapowiczów do Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor. A to może bardzo utrudnić życie.

Zobacz wideo: Uwaga piesi! mandat za telefon na pasach

Toruń. Ceny za bilety MZK podrożały przez gapowiczów?

– Gdyby wszyscy pasażerowie uczciwie płacili za przejazd, ceny biletów byłyby znacznie niższe. Niestety jest inaczej i w sytuacji, gdy część osób korzystających z komunikacji miejskiej unika płacenia, koszt transportu przenoszony jest na pozostałych. Dlatego gapowicze muszą ponieść konsekwencje swojej nieuczciwości – informuje Marcin Kowallek, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta Torunia.

Polecamy

Nieuchronna kara dla gapowiczów MZK. Toruń chce odzyskać pieniądze

Z myślą o tym Urząd Miasta Torunia rozpoczął współpracę z Rejestrem Dłużników BIG InfoMonitor. Wcześniej taki krok wykonała już miedzy innymi Warszawa, Kraków czy Tychy.

– Pozwoli to wysłać dłużnikom wezwanie do zapłaty z informacją o możliwych sankcjach, a w przypadku braku zapłaty w wyznaczonym terminie wpisać dłużników do rejestru BIG InfoMonitor. Chcemy, aby pasażerowie nabrali przekonania, że za przewóz należy płacić tak samo jak za każdy inny towar czy wykonaną usługę – dodaje Kowallek.

W lutym miasto rusza z akcją wysyłania wezwań do zapłaty zaległości. Na początek pismo zapowiadające zgłoszenie do rejestru w razie nieuregulowania zaległości otrzyma ok. 5 tys. osób.

- Na współpracę z BIG-iem zdecydowaliśmy się, aby: po pierwsze - skuteczniej egzekwować należności miasta z tytułu wystawionych wezwań do zapłaty za brak ważnego biletu w komunikacji miejskiej; po wtóre -by uświadomić pasażerom nieuchronność "kary" oraz niemiłych konsekwencji – wyjaśnia Anna Kulbicka-Tondel, rzeczniczka prezydenta Torunia.

Zobacz także

Toruń. Duże starty MZK. Czas na reperowanie budżetu

Od początku pandemii miejski przewoźnik w Toruniu poniósł bardzo duże straty z tytułu sprzedaży biletów. Pozostali w domach ludzie po prostu nie korzystali z transportu publicznego bądź robili to w ograniczonym zakresie. Od połowy października ubiegłego roku autobusami i tramwajami nie jeździ młodzież ucząca się zdalnie. Odzyskanie długów od gapowiczów ma więc duże znacznie.

- Umieszczenie danych pasażera w rejestrze dłużników  jest równoznaczne z odmową: udzielenia pożyczki/leasingu, sprzedaży ratalnej, podpisania umowy z operatorem telefonii komórkowej, internetu bądź telewizji kablowej/satelitarnej, a także na dostawę gazu, prądu i wielu innych usług. Tego rodzaju "blokada gospodarcza" motywuje dłużnika do spłaty zadłużenia. Oczekujemy więc, że dzięki współpracy odwrócona zostanie spadkowa tendencja w spłacie zobowiązań - mówi Anna Kulbicka-Tondel.

Takie informacje pojawią się w pojazdach komunikacji miejskiej w Toruniu
Takie informacje pojawią się w pojazdach komunikacji miejskiej w Toruniu UMT

Po wezwaniu gapowicze zwykle płacą

Dla zarządzających miejskim transportem szczególnie przydatne okazują się wezwania do zapłaty, a także możliwość wpisu dłużnika do rejestru. Są bowiem skuteczne. Według statystyk BIG InfoMonitor po wysyłce wezwania do zapłaty z informacją o możliwości wpisu dłużnika do rejestru zaległość spłaca 67 proc. osób, a jeśli już dojdzie do zgłoszenia dłużnika do bazy BIG, to w pierwszych czterech miesiącach zaległość spłaca 26 proc. osób.

Polecamy

Województwo kujawsko-pomorskie plasuje się na 10. pozycji jeśli chodzi o liczbę osób niepłacących kar za jazdę bez biletu, zgłoszonych do BIG InfoMonitor. A pod względem liczby gapowiczów na 100 tys. mieszkańców wypada na 8. pozycji. W regionie jest prawie 5,3 tys. dłużników zgłoszonych z powodu jazdy bez biletu, ich łączna zaległość dochodzi do 8,3 mln zł.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie