Znajdą bata na "žStaruchów"?

Marek Fabiszewski
Wydarzenia z wtorkowego wieczoru na stadionie Zawiszy sprawiły, że wczoraj specjalna konferencja goniła inną specjalną konferencję. Wszyscy mają już dość stadionowego bandytyzmu.

Wydarzenia z wtorkowego wieczoru na stadionie Zawiszy sprawiły, że wczoraj specjalna konferencja goniła inną specjalną konferencję. Wszyscy mają już dość stadionowego bandytyzmu.

Ale każdy widzi to inaczej. I odpycha od siebie odpowiedzialność za to co się działo i dzieje na stadionach podczas piłkarskich meczów.

Grzegorz Lato, prezes PZPN, ze swoimi współpracownikami przebywał wczoraj w Gdańsku.

PZPN: co złego to nie my!

- Wszyscy starają się zrobić kozła ofiarnego z PZPN, bo był organizatorem spotkania. Tymczasem my nie mamy żadnego narzędzia do walki z pseudokibicami, mają je policja, prokuratura i sądy. My ze swojej strony zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy. O godz. 21.02 lub minutę później na piśmie poprosiliśmy policję o interwencję. Funkcjonariusze pojawili się na stadionie, ale to była tylko demonstracja siły, bowiem nic nie robili.

<!** reklama>Grzegorz Lato przywołuje też przykład z Anglii. - Cała sytuacja pokazuje słabość polskiego prawa. W Anglii pani premier Margaret Thatcher potrafiła rozprawić się ze stadionowymi bandytami, a u nas słyszymy, że najlepiej zamykać obiekty.

Czy UEFA to widziała?

Według nieoficjalnych informacji, podczas wtorkowego meczu w Bydgoszczy byli obserwatorzy UEFA, przyglądający się konfrontacji o PP pod kątem przygotowań do przyszłorocznych mistrzostw Europy.

Grzegorz Lato: - Do PZPN nie zgłosił się nikt w sprawie oficjalnego zaproszenia dla UEFA na finał krajowych rozgrywek. Jeśli był któryś z przedstawicieli europejskiej federacji, to być może prywatnie, ale nam się nie ujawniał.

Kto załatwił „Staruchowi” bilet?

Ciekawym przypadkiem jest obecność na stadionie Zawiszy Piotra S., głównego sektorowego zapiewajwy kiboli Legii. „Staruch”, który na początku kwietnia uderzył piłkarza Legii Jakuba Rzeźniczaka, ma zakaz stadionowy, ale na mecze ligowe. O sprzedaż „Staruchowi” biletu na wtorkowy mecz poprosiła stołeczna policja. Podobno pod pismem podpisał się naczelnik wydziału do walki z przestępczością stadionową stołecznej policji - podało radio RMF FM.

Komendant GP polecił wszcząć postępowanie wyjaśniające.

„Ta wojna jest do wygrania”

Eskalacji przemocy na stadionach i bezkarności pseudokibiców nie wytrzymał premier Donald Tusk.

- Problem przemocy i przestępstw związanych z imprezami masowymi jest ciągle obecny. Polskie stadiony nie mogą być miejscem wyżywania się chuliganów - powiedział premier na konferencji prasowej.

I odniósł się do meczu finału Pucharu Polski Legia Warszawa - Lech Poznań w Bydgoszczy.

- Chuligani, sympatycy, kibice obu drużyn naruszyli przepisy prawa i dopuścili się wykroczeń i przestępstw, szczególnie po meczu. Zasłanianie twarzy podczas meczów piłkarskich powinno być traktowane jako przestępstwo.

- Nie jestem naiwny, nie wierzę, że jednym przepisem wyeliminujemy przemoc na stadionach - przyznał Tusk, ale od razu dodał: - Ta wojna jest do wygrania, ale musimy być wszyscy razem.

Zaapelował o pomoc społeczeństwa. - Będę potrzebował w tej w kwestii waszego wsparcia.

Minister Nowak na Facebooku

Również prezydencki minister Sławomir Nowak na Facebooku podzielił się swoimi pomysłami na rozwiązanie problemu stadionowej przemocy.

Chce wprowadzenia zasady automatycznej grzywny za naruszenie linii murawy przez kibica. Orzekana byłaby przez sąd lub policję zaraz po zatrzymaniu. Wysokość? Na przykład 50 tys. zł. Dodatkowo dożywotni zakaz stadionowy na wszystkie stadiony.

Minister nie zostawił też suchej nitki na pilkarskiej centrali. - Za naruszenie zasad bezpieczeństwa kara dla PZPN (policja sygnalizowała zagrożenie na stadionie Zawiszy) np. 10 mln złotych - pisze minister Nowak.(sports.pl, tokfm.pl, tvn24.pl)

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
godzie

Szkoda że nie można używać tu wulgaryzmów.Bo jak nazwać tych , a raczej te coś na trybunach co wybiegło na boisko ,przez co nie będę mógł obejrzeć z dzieckiem meczu na stadionie.Stadion Legi zamknęli Lecha pewnie też.Jak nazwać te coś? Penisy?Bo członki,członkowie to w PZPN,dają przykład z góry, nieudolnością karierowiczostwem,nieróbstwem ,przekupstwem i głupotą; którą prezes przerósł związek.Pomysł że drogie bilety to sposób na bandytów.paranoja .Piłkarzem był z najwyższej półki ,co oni mu zrobili? Nie mam kilku fabryk narkotyków,nie zarabiam też tyle co prezes Lato czy Staruch z naczelnikiem policji z którym się ułożył.Jestem zwykłym obywatelem,nie stać mnie.Emeryci, renciści samotne matki ,dzieci które chciały by się uczyć grać od najlepszych ,zwykły obywatel to potencjalni bandyci?

Dodaj ogłoszenie