MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Bulwar Filadelfijski w Toruniu po remoncie. Co nam się podoba, a co krytykujemy? Oto opinie po 3 tygodniach i nowe zdjęcia

Małgorzata Oberlan
Małgorzata Oberlan
Bulwar Filadelfiski w Toruniu otwarty od trzech tygodni po wielkim remoncie - tak wygląda w dzień powszedni (15 maja), przed południem. Najczęstsze narzekania dotyczą betonozy ("za dużo asfaltu, za mało zieleni"), niedostępności dla osób starszych i niepełnosprawnych oraz czystości. A co jest chwalone? Szczegóły w tekście.
Bulwar Filadelfiski w Toruniu otwarty od trzech tygodni po wielkim remoncie - tak wygląda w dzień powszedni (15 maja), przed południem. Najczęstsze narzekania dotyczą betonozy ("za dużo asfaltu, za mało zieleni"), niedostępności dla osób starszych i niepełnosprawnych oraz czystości. A co jest chwalone? Szczegóły w tekście. Grzegorz Olkowski
Od trzech tygodni Bulwar Filadelfijski w Toruniu jest otwarty po wielkim remoncie. Przyciąga tłumy, szczególnie w weekendy. Co ludzie chwalą, a co krytykują? "Nowości" obserwują, słuchają i podsumowują.

Bulwar remontowany był na odcinku od starego mostu drogowego przez Wisłę do mostu kolejowego od października 2022 roku. Inwestycja budziła wiele różnych kontrowersji, a pochłonęła około 51 mln zł. 30 mln pochodziło z rządowego dofinansowania.

Po remoncie bulwar otwarty został (najpierw dla spacerowiczów) pod koniec kwietnia. Teraz jest też już przejezdny. Przyciąga tłumy w weekendy, ale i w dni powszednie do wieczora nie brakuje tu spacerowiczów czy amatorów lodów bądź mocniejszych atrakcji.

Działa tylko efekt nowości i tęsknoty za odebranym na półtora roku "dostępem do Wisły", czy też bulwar stanie się ulubionym miejscem wypoczynku torunian i gości? Oto jest pytanie.

Wygląd i zieleń. "Za dużo betonu, za mało roślin"

- Betonoza. Za dużo asfaltu, za mało zieleni - te słowa słyszymy od trzech tygodni z ust wielu osób, zarówno z Torunia jak i przyjezdnych.

-Nie od razu Kraków zbudowano. Są nasadzone drzewka, krzewy, kwiaty. Jak wyrosną, bulwar się zazieleni - to druga dominująca opinia tych, którzy wierzą w potęgę przyrody. Często jednak od razu zwracają uwagę, że część roślin już usycha - być może za sprawą wysokich temperatur już od wczesnej wiosny.

Rzeczywiście, wyremontowany bulwar na razie poraża swoim ogromem świeżego asfaltu. Elementy drewniane? Takie są tarasy, parklety i ławki. Zieleni natomiast faktycznie trzeba dać szansę. W tym roku miasto miasto przeznaczyło na nią na bulwarze 2,3 miliona złotych. Już jesienią przygotowano rabaty pod nasadzenia, nawieziono ziemię i posadzono część krzewów odpornych na warunki zimowe. Potem kompozycje są uzupełniane o kolejne krzewy, byliny oraz drzewa.

Posadzono lipy, leszczyny tureckie, klony, krzewy hortensji, derenie, tawuły, róże rabatowe w kilku odmianach, ogniki, irga oraz trawy ozdobne i byliny. Intensywne prace prowadzone były na trawnikach, które udostępniono do rekreacji.

Bardzo podzielone opinie ludzie nadal mają na temat wyglądu dwóch pawilonów, które pojawiły się na wysokości ul. Żeglarskiej i Łaziennej. - W sumie były potrzebne. Jest gdzie zjeść lody i wypić kawę, u góry mają fajne punkty widokowe, turyści też tu skorzystają. Ale nie powinny stanąć akurat w tych miejscach i straszyć tym szklano-betonowym wyglądem - mówi pan Marcin, torunian. I te opinia nie jest odosobniona.

Wygoda i miejsca relaksu. "Fajnie na trawie, ale strach na chodniku"

Krytyczne opinie zbiera organizacja ruchu na głównym chodniku wzdłuż bulwaru. Tym od strony Wisły, który ciągnie się wzdłuż ulicy. Jest to trakt wspólny dla pieszych i rowerzystów. Da jednych i drugich nie są to ani wygodne, ani specjalnie bezpieczne rozwiązanie.

- W weekend strach było tędy iść z dziećmi. Rowery z tyłu, rowery z boku, rowery z przodu - narzeka pani Monika, mama ze starówki. - Oczywiście, że można zejść na dół bulwaru. Ale kto to w ogóle wymyślił?!

Pozytywy, jeśli chodzi o wygodę bulwaru? To na pewno nowe ławki, drewniane tarasy, możliwość odpoczynku na trawie i na leżakach firmowych, które pojawiły się koło pawilonów. Kolejne tygodnie pokazują, że takiego relaksu ludzie potrzebowali - korzystają, czasami godzinami.

Dostępność dla osób starszych i niepełnosprawnych. Do poprawki!

Prezydent Torunia Paweł Gulewski zobowiązał niedawno magistracki Wydział Inwestycji i Remontów do przeprowadzenia analizy dotyczącej możliwości utworzenia zejść, czyli schodów oraz podjazdów dla wózków we wschodniej części bulwaru.

Wiadomo, że sprawdzona zostanie też forma zabezpieczenia stopni na schodach przy pawilonach i możliwość rozmieszczenia stojaków na rowery. Poza tym mają pojawić się tabliczki informujące o lokalizacji miejsc, w których są podjazdy dla wózków.

To wszystko po narzekaniach i skargach, całkiem słusznych z perspektywy osób niepełnosprawnych, starszych i opiekunów. Dla wielu pierwszym szokiem były właśnie schody w opisywanej części bulwaru bez podjazdów.

Gastronomia i atrakcje. "Ceny przystępne, ale oferta średnia"

Nowością są lody, gofry i kawa w pawilonach. 7 zł - tyle kosztuje tutaj lodowa gałka. Za kawę zapłacić trzeba od 9 do 15 zł. Najtańsze gofry kosztują 8-9 zł, a ich najdroższe wersje - dwukrotnie więcej. Skorzystanie z WC natomiast - dla osób spoza klienteli - 5 zł.

- To normalne ceny, przystępne. Na starówce w wielu miejscach jest nawet drożej - komentują torunianie, z którymi rozmawiamy na bulwarze.

Szersza oferta jest w kawiarni w pawilonie u wylotu ul. Żeglarskiej. Skromniejsza - w tym od ul. Łaziennej. W obu punktach interes prowadzi spółka Zeiko (po konkursie ogłoszonym przez miasto). Od pierwszych dni gołym okiem widać, że biznes się kręci. W weekendy pawilony były wręcz oblężone. Wzięcie miały i lody, i gofry, i napoje. Piwo? jest, ale tylko bezalkoholowe.

- Ale ta oferta to średnia, średnia - narzekają ci, którzy liczyli na coś więcej. Mówią, że menu "nudne, standardowe, bez zaskoczenia".

Atrakcji na bulwarze jednak przybywa. Rejsy po Wiśle i barki to powrót do tego, co już się sprawdziło przed remontem. Ciekawostką to dla wielu jest za to oferta Bunkru Wisła, który od 12 maja zaprasza na bulwar do... symulatora nalotu lotniczego na miasto. Cena tej atrakcji to 10 zł (od osoby).

Czystość i bezpieczeństwo. "Więcej koszty to podstawa!"

-Za mało koszy na śmieci. I za rzadko ten bulwar jest sprzątany. Szczególnie po weekendzie to się rzuca w oczy. Niech się to MPO weźmie do roboty - zwracają uwagę torunianie. Są jednak i tacy, którzy podkreślają, że "ile by tych koszy nie postawić, to brudasy i tak zostawią pety i puszki na schodach".

Miasto te uwagi już wzięło sobie de serca i nie udaje, że problemu nie ma. -Ogromne zainteresowanie przebudowanym Bulwarem Filadelfijskim sprawiło, że służby miejskie nie nadążały ze sprzątaniem. Wkrótce ma się to zmienić - czytamy w komunikacie z 14 maja. - Zaprojektowane zostanie dodatkowe miejsce, w którym staną kontenery na odpady komunalne. Tak, aby na bieżąco można było opróżniać kosze na śmieci. Zwiększona zostanie też liczba koszy rozmieszczonych wzdłuż deptaku, z 20 do 40 sztuk. Same odpady będą wywożone z większą częstotliwością.

A jak jest z bezpieczeństwem? Bulwar, według zapowiedzi miasta, monitorować będzie 18 kamer. Poza tym patrolowany jest przez strażników miejskich i policjantów. Tak zwane incydenty w tym miejscu zawsze były, są i będą - z tym się trzeba liczyć. -Tu się zawsze dobrze imprezowało; bywało "grubo" - śmieją się młodzi ludzi, których spotykamy na schodach we wtorkowy wieczór.

Uwagi wymaga też bezpieczeństwo kierowców i innych uczestników ruchu drogowego. Urząd Miasta zapowiedział m.in., że zaprojektowane zostaną zatoki, w których będą mogły się zatrzymać duże pojazdy, tak aby nie utrudniać pieszym korzystania z deptaku nad Wisłą.

Na te duże pojazdy uważać jednak trzeba. 6 maja autokar wycieczkowy wjechał w drewniany dach pawilonu i go uszkodził. Dobrze, że tylko dach...

Więcej informacji z Torunia i okolic przeczytasz >>>TUTAJ<<<<

A co tam, gdzie bulwar się kończy? Brud i smród za mostem kolejowym

"Ciekawa sytuacja" - tak oględnie z kolei komentują torunianie i turyści to, co dzieje się zaraz za końcem betonowego bulwaru od strony mostu kolejowego. Rowerzyści i piechurzy zapędzają się tutaj licząc, że pójdą albo pojadą sobie dalej - wśród zieleni, gruntowym traktem. Ale szybko rezygnują!

Trwa głosowanie...

Czego najbardziej brakuje na Bulwarze?

-Droga dalej może jest przejezdna, ale kiepska. Poza tym poraża ten syf wkoło - pokazują nam rowerzyści. Co konkretnie? Butelki, puszki, śmieci, a nawet jasne ślady tego, że załatwiane są tutaj potrzeby fizjologiczne grubszego rzędu. A im dalej w las, czyli drogą w stronę Winnicy, tym gorzej.

-Czysto to może jest tutaj dwa razy do roku, przez kilka dni. Po tym, jak okolicę wysprzątają społecznicy -komentują torunianie, znający okolicę.

Stąd zatem piesi i cykliści najczęściej uciekają już w górę - stromymi schodami na ul. Lubicką. Rowery też jakoś udaje się wnieść. Schody i poręcze dają radą - zostały niedawno wyremontowane.

Czytaj więcej artykułów tego autora >>> TUTAJ <<<<

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Studio Euro odc.4 - PO AUSTRII

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nowosci.com.pl Nowości Gazeta Toruńska