Nie dla turystów na dwóch kółkach

Maciej Neumann
Po opublikowanym niedawno w „Nowościach” tekście o problemach rowerzystów podniosły się głosy, że miasto nie jest przygotowane do obsługi ruchu rowerowego. Wbrew stałym zapewnieniom.

Po opublikowanym niedawno w „Nowościach” tekście o problemach rowerzystów podniosły się głosy, że miasto nie jest przygotowane do obsługi ruchu rowerowego. Wbrew stałym zapewnieniom.

<!** Image 2 align=right alt="Image 79731" sub="Choć pogoda jeszcze nie sprzyja, coraz więcej rowerzystów decyduje się na obudzenie swojego pojazdu z zimowego snu. Takiej pobudki jeszcze nie widać w urzędach / Fot. Adam Zakrzewski">- Żadna droga obwodowa starówki nie ma wydzielonego pasa rowerowego - skarży się pani Katarzyna, 28-letnia rowerzystka z Podgórza. - Dodatkowo z mostu nie można zjechać nad Wisłę.

Rzeczywiście, z mostu drogowego na Bulwar Filadelfijski prowadzą tylko schody. Wzdłuż Ślimaka Getyńskiego w ogóle nie ma chodnika, a rowerzystom pozostaje zniesienie jednośladu na plecach po wspomnianych schodach. Ponadto żadna z obiegających starówkę ulic nie ma wydzielonych pasów dla rowerów.

Żaden z chodników nie jest też wspólną drogą pieszo-rowerową. Taki stan trwa od mostu drogowego, poprzez plac Rapackiego, plac Artylerii, Wały Gen. Sikorskiego oraz ulice Szumana i Warszawską. Dopiero za mostem kolejowym, wzdłuż ulicy Traugutta, zaczyna się rowerowa ścieżka.

Nie lepiej wygląda sprawa na nadwiślańskim bulwarze. Od strony murów miejskich jest zwykły chodnik, w dodatku dziurawy. Z drugiej strony ulicy jest za to taka ilość zjazdów, podjazdów i krawężników, że jazda rowerem do przyjemnych nie należy.

<!** reklama>- Samo dojechanie do centrum miasta to jeden problem - kontynuuje pani Katarzyna. - Odrębny kłopot, co z tym rowerem zrobić? Brakuje stojaków na rowery, a do urzędów i lokali pojazdu nie wprowadzę.

<!** Image 3 align=right alt="Image 79731" sub="Fot. Adam Zakrzewski">Choć pogoda jeszcze nie sprzyja, coraz więcej rowerzystów decyduje się na obudzenie swojego pojazdu z zimowego snu. Takiej pobudki jeszcze nie widać w urzędach. Na starówce nie ma jeszcze wystawionego ani jednego stojaka na rowery, nie licząc stałych konstrukcji przed Urzędem Miasta oraz na Rynku Nowomiejskim. Zresztą nawet w sezonie letnim nie ma tych stojaków zbyt wiele.

Po jednym stojaku na Rynku Nowomiejskim i Staromiejskim, jeden przed budynkiem głównym Urzędu Miasta, ewentualnie stojak w pobliżu salonu EMPiK. Jak na całą starówkę, to niewiele.

Należy jednak podkreślić, że poza utworzeniem miejskich parkingów dla rowerów, dużo zależy także od właścicieli prywatnych lokali. To oni decydują, czy wśród swoich klientów chcą widzieć rowerzystów. A najlepiej zachęcić ich do skorzystania z lokalu poprzez zadbanie o ich pojazdy.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie