Wisła okresowo nieczynna

Jacek Kiełpiński
Można zatrzymać Wisłę? Sprawić, że przepływ wynosi zero? Można. I dzieje się to we Włocławku codziennie. Skutki, zdaniem fachowców, są fatalne.

Można zatrzymać Wisłę? Sprawić, że przepływ wynosi zero? Można. I dzieje się to we Włocławku codziennie. Skutki, zdaniem fachowców, są fatalne.

<!** Image 2 align=none alt="Image 174432" sub="Nasz fotoreporter już kilka lat temu obserwował skutki wstrzymania przepływu wody na włocławskiej zaporze. Zdjęcie zrobił na środku rzeki / Fot. Jarosław Czerwiński">- Nie dość, że mamy obecnie w Wiśle niskie stany wody, to jeszcze serwuje się nam skoki poziomu i to aż o metr - ubolewa Czesław Błocki, armator statku „Wanda” cumującego przy toruńskim Bulwarze Filadelfijskim. - To wygląda dokładnie tak, jak w czasach PRL, gdy elektrownia pracowała szczytowo i niszczyła dno na potęgę. A teraz wszystko tłumaczy się koniecznością napraw progu podpiętrzającego zaporę. Moim zdaniem, prace te są tylko pretekstem, a chodzi głównie o kasę zarobioną na prądzie. Dziś rzeka nie jest dla żeglugi, tylko dla elektrowni.

<!** reklama>Mówiąc te słowa, armator „Wandy” nie zdawał sobie sprawy, że zapora nie tylko zmniejsza okresowo przepływ, ale zatrzymuje go w stu procentach.

- Mamy do tego prawo, działamy zgodnie z pozwoleniem wodno-prawnym - zapewnia Grzegorz Wesołowski, szef nadzoru wodnego we Włocławku. - Chodzi o trzygodzinne wstrzymania, podczas których prowadzi się prace remontowe na progu podpiętrzającym. Możemy je wykonywać tylko przy stanach niżowych, gdy dopływ do Zbiornika Włocławskiego utrzymuje się na poziomie do 600 metrów sześciennych wody na sekundę. W czasie wstrzymania poziom zbiornika się podnosi. Po trzech godzinach wodę puszczamy przez turbiny elektrowni, przepływ osiąga wtedy około 700 metrów na sekundę.

I tak ma być przez kilka miesięcy - między 6 a 9 rano Wisła we Włocławku będzie stawać w miejscu.

- Wierzyć mi się nie chce... - przyznaje profesor Zygmunt Babiński z Instytutu Geografii UKW w Bydgoszczy, którego asystenci badają skutki erozji dna przez zaporę. - Przecież świętą wręcz rzeczą jest przepływ nienaruszalny, czy też ekologiczny, wynoszący dla Wisły 360 metrów na sekundę. Zatrzymanie przepływu wody w rzece to niszczenie ekosystemów! A w wyniku wywołanych tymi działaniami dużych wahań stanu wody, jakie obserwujemy na niższym odcinku rzeki, przyspiesza erozja, z którą mamy walczyć.

Michał Habel, asystent profesora badający Wisłę, zna sprawę. - Prace te są wykonywane na podstawie pozwolenia wydanego w 2002 roku. Możliwość zatrzymania wody musiał ktoś opiniować. Powiem krótko, my byśmy się pod tym nie podpisali. Gdy woda zostaje zatrzymana, ryby zostają uwięzione w wysychających kałużach. Padają same albo wybijają je zwierzęta. To oczywiście raj dla wędkarzy, bo zamiast łowić, mogą ryby wygarniać.

Poważne wątpliwości ma też profesor Marek Grześ, hydrolog i glacjolog z UMK. - Przepływ biologiczny, nienaruszalny, musi w rzece być. I koniec. Takie eksperymenty na żywym organizmie, jakim jest rzeka, są niebezpieczne i szkodliwe.

Zdenerwowania nie kryje Jarosław Wachowski, szef nadzoru wodnego w Toruniu. - Najgorsze są duże skoki stanu wody poprzedzone mylącym komunikatem. Bo jeśli Włocławek zapowiada, że w Nieszawie woda obniży się zaledwie o 30 centymetrów, a my, niżej, w Toruniu obserwujemy skok o metr, to jest coś nie tak. A skutki są fatalne. Od kwietnia, gdy te prace ruszyły, zajmujemy się prywatnie, po godzinach pracy, ratowaniem najpierw ikry, a później narybku uwięzionego na płyciznach, które nagle zostają odcięte od rzeki. Rękoma tę drobnicę przerzucamy.

Wstrzymania zaskoczyły także Pawła Grzybowskiego z Klubu Gaja, który zajmuje się m.in. Dolną Wisłą. - To niesłychane. Rzeka odcięta od wody... I to przy stanach niżowych, gdy już jej brakuje. Wiemy, że obecne pozwolenie wodno-prawne, zgodnie z którym działa zapora, traci ważność w 2012 roku. Będziemy bardzo pilnować, by zapis umożliwiający taki proceder nie znalazł się w kolejnym pozwoleniu.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie