Załoga toruńskiego Fortu I zaprasza na wystrzałowe nocne zwiedzanie warowni [Zdjęcia]

Szymon Spandowski
Szymon Spandowski
Tak kilka lat temu wyglądało wnętrze jednej z pancernych wież Fortu I
Tak kilka lat temu wyglądało wnętrze jednej z pancernych wież Fortu I Szymon Spandowski
Załoga Fortu I zaprasza w poniedziałek na pełne niespodzianek nocne zwiedzanie warowni przy ul. Winnej. Okazja jest wyjątkowa - 107 lat temu wybuchła I wojna światowa. W Twierdzy Toruń został ogłoszony alarm, cztery pancerne wieże Fortu I obróciły się w stronę Złotorii, a umieszczone w wieżach 210-milimetrowe haubice otworzyły ogień.

Jak mówi Lech Narębski, Twierdza Toruń nie była ani największą, ani najsilniejszą twierdzą cesarstwa. Jej wyjątkowość polegała na czymś innym. Była położona niemal na samej niemiecko-rosyjskiej granicy, w razie wybuchu wojny, jej garnizon nie miał czasu na przygotowanie obrony. Oddziały kozaków, które by wyruszyły galopem z położonego po rosyjskiej stronie kordonu Lubicza czy Aleksandrowa, mogły dotrzeć do miasta w kilkanaście minut. O tym cały czas musieli pamiętać projektanci oraz budowniczowie twierdzy, wizja budzących strach carskich kawalerzystów, nie opuszczała również dowódców i żołnierzy.

28 czerwca 1914 roku Gavrilo Princip zastrzelił w Sarajewie austriackiego następcę tronu i jego małżonkę. Wiadomość o tym wywołała w Toruniu poruszenie, jednak jeszcze przez ponad dwa tygodnie życie w mieście toczyło się normalnym torem. Lato było wyjątkowo upalne, ludzie bardziej więc koncentrowali się poszukiwaniu cienia, niż na doniesieniach z dalekich Bałkanów. W połowie lipca szturmowali pociągi sezonowe kursujące do modnego wtedy podmiejskiego kurortu, położonego na samej granicy Otłoczyna. Były to jednak ostatnie chwile spokoju i pokoju. W piątek 31 lipca przyszły już wieści o tym, że nad Dunajem leje się krew. Dla Torunia ważniejsza była jednak mobilizacja w Rosji.

Co się działo wokół Torunia tuż przed wybuchem I wojny światowej?

„Doniesienie o mobilizacyi rosyjskiej podziałało tutaj bardzo przygnębiając - pisała "Gazeta Toruńska". - Od środy ustał ruch handlowy z zagranicą, z Królestwa nie przybywają kupujący, których wcześniej było tak wielu. (...) Pułk 176 wrócił z ćwiczeń w Grupie zawezwany do Torunia telegraficznie, atoli dziś w czwartek, w pełnym uzbrojeniu wojennem wyrusza do Golubia, celem otoczenia straży nad granicą. Chodzi rzekomo o przeszkadzanie dezerterom w ucieczce. (...) Popłoch daje się również dotkliwie odczuwać bankom tutejszym. (...) Strach przed kozakami powoduje wiele Niemek tutejszych do wyjazdu z Torunia, szczególnie do Berlina. Zaopatrzenie urzędników kolejowych strzegących mostu od strony niebezpiecznej (czyli południowej - red.) w karabiny nie robi szczególnego wrażenia, gdyż przed dwoma laty już raz tak było”.

Warto zobaczyć

Beczka prochu, w którą zamieniła się Europa, wybuchła 1 sierpnia 1914 roku. Wielkie mocarstwa skoczyły sobie do gardeł. W Toruniu ogłoszono alarm. Bramy twierdzy zostały zamknięte, woda z obu Kaszowników błyskawicznie wypełniła fosę wokół wewnętrznego pierścienia umocnień, a saperzy zabrali się za czyszczenie przedpola, m.in. wysadzając część stojących przed linią fortów domów. Oczy zwiadowców i obserwatorów były skierowane ku granicy.

Kiedy Twierdza Toruń przeszła chrzest bojowy?

W nocy z 2 na 3 sierpnia wojskowych zaalarmowała wieść o kozackich patrolach, które miały się pojawić w okolicach Złotorii. Ciężkie, 210-milimetrowe haubice umieszczone w czterech pancernych wieżach Fortu I otworzyły ogień. Jak się okazało, alarm był fałszywy. Rosjanie uderzyli na Prusy Wschodnie, ataku na Toruń nie zaryzykowali. Aby przypomnieć tamte wypadki i zarazem uczcić bojowy debiut foru, jego gospodarze zapraszają na wystrzałowe zwiedzanie.

"Zajrzymy do wszystkich niedostępnych zazwyczaj miejsc - napisali organizatorzy na facebokowym profilu Centrum Kulturalno-Historycznego Fort I - Na koniec zaś czeka Państwa niespodzianka! Zwiedzanie potrwa trzy godziny, prosimy zatem przygotować ciepłe ubrania".

Polecamy

Ile kosztuje wystrzałowe zwiedzanie?

Zwiedzanie fortu przy ul. Winnej 19 rozpocznie się w poniedziałek 2 sierpnia o godz. 21, a zakończy kwadrans po północy. Bilet kosztuje 20 złotych. Bilety są dostępne tylko w przedsprzedaży, aby zarezerwować sobie miejsce, trzeba wpłacić 20 zł od osoby na konto nr. 53 1600 1462 1833 5104 3000 0001 z dopiskiem "wystrzałowe zwiedzanie". Ponieważ banki czasami potrzebują czasu na zaksięgowanie wpłat zainteresowani dobrze zrobią, jeśli wyślą dowód wpłaty na adres mailowy: [email protected] Procedura jest może trochę skomplikowana, ale liczebność grupy, która będzie zwiedzała forteczne zakamarki, łącznie z pancernymi wieżami, z konieczności musi być ograniczona. Organizatorzy wprowadzili taki system, ponieważ chcą mieć gwarancję, że wszystkie miejsca zostaną wykorzystane.

Kto zdobył pierwszy rosyjski sztandar w Wielkiej Wojnie?

Pomimo tego, że podczas I wojny światowej po obu stronach linii frontu, przecinającej m.in. polskie ziemie, walczyli Polacy, pamięć o tym konflikcie się zaciera. Warto więc skorzystać z okazji, aby czegoś się o wydarzeniach sprzed ponad stu lat dowiedzieć. A działo się sporo, bo chociaż toruńska twierdza nie wzięła bezpośredniego udziału w walkach, kilka garnizonowych formacji zostało jednak wysłanych w pole. Jedna z nich na przykład, jako pierwsza w tej wojnie miała zdobyć rosyjski sztandar.

„Miejscowe pismo niemieckie prostuje pierwotnie podaną wiadomość, jakoby pierwszy sztandar rosyjski w bitwie w Prusach Książęcych, zdobyty był przez oddział pospolitego ruszenia względnie ostródzką obronę krajową. Sztandar ten zdobył oddział strzelców zapasowych stojący pod dowództwem nadporucznika Loewego, który jest obywatelem Torunia i radcą miejskiej leśniczówki” - poinformowała "Gazeta Toruńska" pod koniec września 1914 roku.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

n
niewidzialna ręka
Jako kilkunastoletni chłopak wraz ze swoją bandą bawiliśmy się tam prawie codziennie w wojsko i wojnę. Działała tam jeszcze winnica i mieli magazyny pełne butelek ... Zwiedziliśmy takie zakamarki fortu, że głowa mała. Było przyjemne z pożytecznym.
Dodaj ogłoszenie