Chełmno. Dostał mandat za jazdę skuterem, który.... nie jeździł! Zwyzywał policjantów

Małgorzata Oberlan
Małgorzata Oberlan
Polska Press archiwum
"Wy cwele!" - to najłagodniejsze z wyzysk, którymi mieszkaniec Chełmna obrzucił miejscowych policjantów. Skazany został za to na prace społeczne. Sąd wziął jednak pod uwagę to, że wzburzenie spowodowało u mężczyzny niesłuszne wlepienie mu mandatu.

Zobacz wideo: Koniec z odmową przyjęcia mandatu? Jest nowy projekt.

Historia jest nietypowa i mogłaby nawet śmieszyć, gdyby nie fakt, że skończyła się w sądzie i to wyrokiem skazującym za znieważenie funkcjonariuszy na służbie. Kara wymierzona przez Sąd Rejonowy w Chełmnie to 8 miesięcy prac społecznych. Wyrok zapadł w grudniu 2020 roku i jest jeszcze nieprawomocny. A co się wydarzyło? Sąd w błahej pozornie sprawie potrzebował kilku rozpraw i zeznań różnych świadków, by dojść prawdy.

Polecamy

Zdarzenie na działkach

24 lipca 2019 roku dwaj policjanci z Chełmna udali się w okolice ogródków działkowych. Mieli przykre zgłoszenie dotyczące kobiety, która rzekomo miała próbować popełnić samobójstwo. Wszystko działo się już po zmierzchu, około godziny 22.00. Podczas przemierzania terenu funkcjonariusze spotkali pana Piotra, całkiem dobrze im już znanego (mężczyzna wchodził już w konflikty z prawem). Wlepili mu mandat za prowadzenie pojazdu (skutera) po alkoholu. Badanie wykazało 0,52 mg alkoholu w organizmie.

Ukarany zwyzywał policjantów, nie przebierając w słowach. "Wy cwele!" było jednym z najłagodniejszych wyzwisk, które mundurowi usłyszeli. Tak wulgarnego ataku nic nie usprawiedliwia, jednak samo wzburzenie pana Piotra da się wytłumaczyć. Otóż jak dowiedziono przed sądem, mężczyzna nie jechał skuterem, a tylko go piechotą prowadził! Był to pojazd jego 9-letniego syna, który się zepsuł.

Zepsuty silnik

Tego lipcowego wieczoru pan Piotr wracał właśnie od znajomego z działki, który zajmował się naprawami motorowerów. Myślał, że skuter uda się naprawić. Panowie podczas oględzin pojazdu pili piwa. Ostatecznie jednak pojazdu naprawić się nie udało, bo miał zepsuty silnik. Co zatem zrozumiałe - mieszkaniec Chełmna nie mógł jechać, gdy zatrzymali go policjanci.

Polecamy

Od zarzutu prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości pan Piotr został zatem przez Sad rejonowy w Chełmnie uniewinniony. Skazany na prace społeczne został natomiast za wspomniane znieważenie funkcjonariuszy. Szczęśliwie dla niego, byli świadkowie lipcowych wydarzeń. "Sąd w całości podzielił zeznania wymienionych obok świadków co do okoliczności zarzucanego oskarżonemu czynu, uznając je za spójne, logiczne, rzeczowe i konsekwentne. Nawet będąc znajomymi oskarżonego nie mieli oni żadnego interesu, by zeznawać nieprawdę i narażać się na odpowiedzialność za składanie fałszywych zeznań" - podkreśliła w uzasadnieniu wyroku sędzia Agata Makowska-Boniecka.

PS Imię mężczyzny zostało zmienione.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Q
Qu

a co z mandatem i jakie konsekwencje poniesli milicjanci ktorzy nagieli rzeczywistosc do swoich potrzeb???

G
Gość

Niestety dla nas obywateli w milicji coraz więcej debili.

Dodaj ogłoszenie