Jadłodzielnie w Toruniu ponad podziałami! Michał Piszczek: "Łączy nas dobro"

Małgorzata Oberlan
Małgorzata Oberlan
Od lewej: Michał Piszczek, Wojciech Przybysz i Sylwia Kowalska.
Od lewej: Michał Piszczek, Wojciech Przybysz i Sylwia Kowalska. Facebook Jadłodzielnia Foodsharing Toruń
Toruń to fenomen! Idea ratowania żywności łączy u nas społeczników o najróżniejszych poglądach, także politycznych. - Łączy nas działanie w dobrym celu - podkreśla Michał Piszczek. I zdradza, co nowego tego lata dziać się będzie wokół jadłodzielni.

Jadłodzielni w Toruniu jest już pięć: na targowisku Manhattan, na targu przy Szosie Chełmińskiej, przy kolejnym targu na Bydgoskim Przedmieściu oraz przy ul. Waryńskiego i przy siedzibie "Wędki" na starówce. Do drewnianych szaf z lodówkami każdy przynieść może żywność i każdy może się poczęstować.

Nie powstałyby, gdyby nie zaangażowanie społeczników Michała Piszczka i Sylwii Kowalskiej. To ludzie o lewicowych przekonaniach. Z sukcesem jednak współdziałają z Karolem Marią Wojtasikiem (jadłodzielnia przy Szosie Chełmińskiej), a bardzo ściśle z Wojciechem Przybyszem, szefem Stowarzyszenia "Wędka". To z kolei osoby sympatyzujące z prawicą.

- Dobrze się dogadujemy. Łączy nas działanie w dobrym celu, jakim jest ratowanie żywności i - szerzej - klimatu. Odmienne przekonania polityczne absolutnie nie muszą być przeszkodą - podkreśla Michał Piszczek. I zdradza wakacyjne plany, które znów mają szansę pozytywnie zaskoczyć Toruń.

Polecamy

Konkurs dla dzieci: zaprojektują malunki na jadłodzielniach

Już niebawem społecznicy ogłoszą konkurs plastyczny dla dzieci. Chcą, by wszystkie jadłodzielnie w mieście pomalowane zostały na zielono i upiększone obrazkami, które zaprojektują dzieci. Te mają odnosić się tematycznie do idei ratowania żywności.

- Wiemy, że do konkursu chętnie przystąpią dzieci ze Stowarzyszenia "Wędka". Otwarty będzie on jednak dla wszystkie dzieci w Toruniu. Wybierzemy zwycięskie prace, które potem ozdobią jadłodzielnie. Aby dziecięce projekty przenieść na powierzchnie szaf ogłosimy zbiórkę farb, pędzili i innych potrzebnych artykułów malarskich. Tutaj już liczymy na zaangażowanie starszych mieszkańców - mówi Michał Piszczek.

Szczegóły dotyczące konkursu zainteresowani znajdą na profilu facebookowym Jadłodzielnia Foodsharing Toruń.

Gotowanie z resztek - warsztaty w miejskim plenerze

Kolejny pomysł, który wcielony w życie ma być już w lipcu, to warsztaty gotowanie z tzw. resztek. Chodzi po prostu o pokazanie, jak smaczne potrawy można codziennie przyrządzać z tego, co zostało nam z wczorajszego obiadu albo zalega w lodówce. Po to, by propagować ideę niemarnowania jedzenia. Każdy czasem kupi go zbyt wiele, co absolutnie jednak nie musi oznaczać konieczności wyrzucania go do śmietnika.

-Weszliśmy w kooperatywę z szefem kuchni znanej w Toruniu restauracji. Plan jest taki, by mobilny stół wędrował po mieście, a kucharz na oczach zainteresowanych przygotowywał potrawy i dzielił się praktyczną wiedzą - zdradza Michał Piszczek. -Więcej o warsztatach również napiszemy na naszym Facebooku.

Także w mediach społecznościowych torunianie z lewobrzeża znajdą za jakiś czas informację o tym, czy, kiedy i gdzie w ich okolicy pojawi się jadłodzielnia. Jest taka potrzeba, ale wciąż poszukiwani są wolontariusze i opiekunowie szafy.

Polecamy

"Pchli targ" na Manhatttanie

Kolejna nowinka, która ma szansę ruszyć jeszcze tego lata, to "Pchli targ" na targowisku Manhattan. Tym razem nie chodzi o ratowanie jedzenia, ale po prostu przedmiotów, które zalegają nam w piwnicach, na strychach, w pawlaczach.

-Po co je wyrzucać, skoro mogą się komuś przydać? Można je sprzedać za przysłowiowe pięć złotych, można wymienić na inną rzecz z drugim człowiekiem. "Pchli targ" chcielibyśmy zorganizować na targowisku na Rubinkowie, bo to idealne miejsce. Działałby w niedziele, kiedy handlu na targowisku nie ma. Na początku myślimy o jednej edycji w miesiącu - mówi Michał Piszczek.

Znając zapał Michała Piszczka i jego zdolności organizacyjne, także ten plan ma szanse się powieść. Społecznik nie czyni tajemnicy z tego, że obecnie walczy z chorobą nowotworową. Diagnoza spadła na niego niczym grom z jasnego nieba. Od razu jednak zaczął walkę - chemioterapię, leczenie, szukanie pozytywnych inspiracji. Wcielanie w życie kolejnych społecznikowskich pomysłów tylko dodaje mu siły, jak mówi. "Nowości" trzymają kciuki!

WARTO WIEDZIEĆ:

Jadłodzielnie i szafodzielnie to miejsca, w których w Toruniu można zostawić i zabrać żywność lub ubrania. Ideą jest niemarnowanie żywności i przedmiotów.
Działanie na tę rzecz połączyło w Toruniu społeczników i wolontariuszy, ponad politycznymi czy światopoglądowymi podziałami. W pierwszym szeregu stoją: Michał Piszczek, Sylwia Kowalska i Wojciech Przybysz ze Stowarzyszenia "Wędka".

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie