Konsultacje na temat toruńskich przedmieść mają zostać przedłużone

Szymon Spandowski
Szymon Spandowski
Radniradni Magdalena Olszta-Bloch
Radniradni Magdalena Olszta-Bloch Jacek Smarz
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Rozmowa z MAGDALENĄ OLSZTĄ-BLOCH, radną Czasu Mieszkańców, pomysłodawczynią konsultacji przedmiejskich.

Skąd się wziął pomysł na debatę o toruńskich przedmieściach?
Chodziło o to, aby porozmawiać na temat tego, co się w tej chwili na przedmieściach dzieje i czy ich mieszkańcom się to podoba. To zrozumiałe, że miasto musi się zmieniać, ale czy koniecznie w kierunku deweloperskim?
[break]
W kierunku deweloperskim, czyli jakim?
Niemal każdy grunt w mieście traktuje się jako działkę budowlaną. Prymat ma myślenie o tym, co można na nim zbudować i w jaki sposób zarobić. W związku z tym stara zabudowa przedmieść staje się niechciana, ponieważ jej cechą charakterystyczną jest to, że małe obiekty zajmują na ogół spore działki, co deweloperów kłuje w oczy. Te działki przeważnie są jednak również gęsto obsadzone zielenią, razem z domami giną zatem także stare ogrody i sady. Ogołocona przestrzeń jest później gęsto zabudowywana, sadzi się tam mikroskopijną zieleń - trawę, albo najwyżej jakieś krzaczki, brakuje jednak drzew, a to one są przecież płucami miasta. Powstaje betonowa pustynia. Ludzie patrzą sobie w okna, chociaż nie mają na to ochoty. Brakuje placów zabaw, miejsc do rekreacji, za to pełno jest samochodów i spalin, bo tam, gdzie wcześniej mieszkało - dajmy na to - sześć rodzin, teraz żyje ich sześćdziesiąt i niemal każda posiada auto.
Dla którego również na ogół brakuje miejsca?
Właśnie.
A jak ocenia Pani dotychczasowy przebieg tych konsultacji?
Szczerze mówiąc, jestem rozczarowana. Dyskusja została sprowadzona w zasadzie do spacerów fotograficznych, a one przecież nie wyczerpują wszystkich możliwości. Nie było na przykład ankiety, dzięki której mogliby się wypowiedzieć również internauci. Po stronie prowadzących konsultacje toruńskich urzędników nie odnalazłam woli, aby zainteresować nimi jak największe grono mieszkańców.

Korzenie poza starówką
- Toruńskie przedmieścia, chociaż nie mogą się pochwalić tak wiekowymi budowlami, jakie stoją na starówce, również mają sięgające średniowiecza korzenie.
- Murowanych pamiątek z bardzo odległej przeszłości na nich brakuje, jej ślady widać jednak chociażby po sposobie zagospodarowania przestrzeni. Ulice Bydgoska, Szosa Chełmińska czy Lubicka pokrywają się ze szlakami używanymi jeszcze w wiekach średnich. Podobny rodowód ma również chociażby słynne kolano ulicy Podgórnej.
- Mimo wielu burz dziejowych i zmian, układ ten zachował się aż do dziś.

Warto wiedzieć
Bunt na Chełmińskim Przedmieściu

- Jedną z pierwszych dyskusji publicznych na temat zagospodarowania toruńskich przedmieść wywołał deweloper, który wyburzył szkieletowy budynek przy Podgórnej 27 i postanowił w tym miejscu wznieść blok.
- Zaprotestowali przeciw temu sąsiedzi, którym nie spodobało się, że działka, na której wcześniej rosły dorodne drzewa, zostanie niemal w całości zabudowana.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie