Są pieniądze na budowę A1

Krzysztof Lietz
Z Trójmiasta do Torunia autostradą pojedziemy wcześniej niż zakładano. Nie wiadomo natomiast, czy na EURO 2012 gotowy będzie odcinek z Torunia do Łodzi.

Z Trójmiasta do Torunia autostradą pojedziemy wcześniej niż zakładano. Nie wiadomo natomiast, czy na EURO 2012 gotowy będzie odcinek z Torunia do Łodzi.

Mimo zimy, nie ma spokoju na budowach polskich autostrad. Wczoraj informowaliśmy o kłopotach na odcinku A4 od Brzeska do Wierzchosławic, na południu Polski. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych
i Autostrad zerwała umowę z wykonawcą tego fragmentu autostrady, bo jej zdaniem, ten nie wywiązywał się należycie z zadania. Wykonawca zaś twierdzi, że na budowie napotkał nieprzewidziane trudności techniczne, co pociąga za sobą wyższe koszty budowy. Generalna o wyższych kosztach niż to wynika z zawartego kontraktu nie chce słyszeć. Sprawa trafi do sądu.

<!** reklama>

O realizację odcinka A1 z Nowych Marz do Torunia możemy być spokojni, bo jest właściwie kończony.
Z informacji, jakie w tej sprawie toruńskim radnym udzieliła w miniony czwartek Anna Tomczak, dyrektor techniczna spółki Gdańsk Transport Company, inwestora całego odcinka A1 z Gdańska do Torunia, wynika, że wykonano już na nim 70 proc. prac i nie ma żadnego zagrożenia dla oddania go do użytku w zaplanowanym na grudzień 2011 r. terminie, a kto wie, czy nie nastąpi to nawet wcześniej.

Nasze zaniepokojenie wzbudziła natomiast niedawna publikacja
w „Dzienniku Gazecie Prawnej”, że ponoć z podobnych, jak na wspomnianym odcinku A4 powodów, zagrożona jest m.in. budowa A1 z Torunia do Łodzi. Rzeczywiście, trwa tam wyścig z czasem.

- Jeśli chodzi o finanse nie ma takiej możliwości, żebyśmy rozpoczęli inwestycję bez zarezerwowania na nią pieniędzy - uspokaja Tomasz Okoński, rzecznik prasowy bydgoskiego oddziału GDDKiA. - Odcinek A1 z Torunia do Kowala jest i będzie budowany zgodnie
z harmonogramem do II połowy roku 2012. Kłopoty, o których ostatnio słychać, nie dotyczą naszego odcinka autostrady. U nas wszystko jest pod kontrolą. Co prawda, tegoroczne mrozy nieco przyhamowały roboty ziemne na budowie, ale żadnego zagrożenia, co do terminu oddania tego odcinka do eksploatacji, nie ma. Zresztą w kontrakcie wykonawca ma zastrzeżone, że każdego roku może sobie trzy miesiące odpuścić właśnie na zimę. Jeśli cokolwiek w tym czasie robi, a tak jest
u nas, to jest to na plus w stosunku do harmonogramu.

Jak już wspomnieliśmy, kontrakty z wykonawcami na odcinki A1 od podtoruńskich Czerniewic do Kowala przy granicy województw kujawsko-pomorskiego i łódzkiego mówią o zakończeniu prac w drugiej połowie 2012 r. a więc już po piłkarskich mistrzostwach Europy.

Skądinąd wiemy, że w GDDKiA po cichu marzą o oddaniu „naszego” odcinka A1 na EURO 2012 tym bardziej, że budowa dalszego fragmentu tej autostrady z Kowala do Strykowa, ma się zakończyć do końca kwietnia 2012 roku.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie