MKTG SR - pasek na kartach artykułów

"Strefy wolne od dzieci" w Kujawsko-Pomorskiem - dyskryminacja czy racjonalny trend? Miejsca relaksu tylko dla dorosłych budzą emocje

Małgorzata Oberlan
Małgorzata Oberlan
"Neko Cafe" - kocia kawiarnia przy ul. Prostej w Toruniu od dwóch lat ma limit wiekowy: zaprasza dzieci mające ponad 10 lat. Młodsze mogą koty pooglądać przez szybę. Identycznie jest jest w drugim lokalu "Neko Cafe" przy ul. Chełmińskiej w Toruniu.
"Neko Cafe" - kocia kawiarnia przy ul. Prostej w Toruniu od dwóch lat ma limit wiekowy: zaprasza dzieci mające ponad 10 lat. Młodsze mogą koty pooglądać przez szybę. Identycznie jest jest w drugim lokalu "Neko Cafe" przy ul. Chełmińskiej w Toruniu. Grzegorz Olkowski
Kawiarnie i restauracje, do których nie można przyjść z dzieckiem; hotele, pensjonaty czy nawet plaże tylko dla dorosłych - takich miejsc przybywa. Wciąż jednak budzą dyskusje i emocje. Dlaczego?

Dla jednych miejsca relaksu jasno deklarujące, że czekają tylko na dorosłych gości to racjonalna oferta, adresowana do konkretnego klienta. Dla drugich - forma dyskryminacji i wykluczanie z życia społecznego najmłodszych czy wręcz całych rodzin z dziećmi.

Temat od lat wraca przed majowym weekendem, który w Polsce - niezależnie od pogody - symbolicznie otwiera sezon turystyczny. Kilka wolnych dni najczęściej chcemy przeznaczyć na odpoczynek. Z dziećmi czy bez? Oto jest pytanie.

Problem zaczyna się już w sferze językowej. Inaczej bowiem brzmi, gdy hotel czy restauracja "ofertę kierują do dorosłych gości", a inaczej, gdy lokal wprost i dość brutalnie określi się "sferą wolną od dzieci". Przy tym drugim scenariusz ryzyko, że spotka się z hejtem, rośnie.

Mniej emocji budzi określenie: "Obowiązuje u nas limit wiekowy". Tak komunikuje obowiązujący u siebie regulamin choćby "Neko Cafe" - kocia kawiarnia na starówce w Toruniu. Otwarta jest dla dzieci mających więcej niż 10 lat. Taką zasadę wprowadziła dwa lata temu, w kwietniu 2022 roku. Bez internetowej burzy się wtedy nie obyło...

Kocie kawiarnie w Toruniu i kraju najmłodszych nie wpuszczają

"Uwaga. Ograniczenie wiekowe 10+" - uprzedza na wstępie w swoich mediach społecznościowych "Neko Cafe" w Toruniu. Wyraźny komunikat ma również w swojej witrynie lokalu przy ul. Prostej, a także w drugim, większym, przy ul. Chełmińskiej (też na starówce).

Powodem wprowadzenia ograniczeń wiekowych, czego kawiarnia nie kryła, była przede wszystkim troska o dobrostan zwierząt. Niektóre młodsze dzieci najzwyczajniej w świecie swoją miłością i chęcią zabawy przysparzały kotom udręki, a nie radości. Zaraz za tym argumentem szedł drugi, nie mniej ważny. Wielu gościom przeszkadzał harmider, a formy zabaw maluchów z mruczkami przyprawiały o ból głowy.

W kwietniu 2022 roku, gdy kawiarnia ogłosiła zmianę w regulaminie, emocji nie brakowało. Internetowa fora wzburzyły się od komentarzy. Jedni zamknięcie drzwi dla najmłodszych pochwalali, drudzy grzmieli, że to dyskryminacja.

Czy limit wiekowy zaszkodził kociej kawiarni przy ul. Prostej, a potem jej młodszej (choć większej) siostrze przy ul. Chełmińskiej? Już po roku było wiadomo, że nie. - Koty są spokojne i wyraźnie zadowolone, a klientów nam nie ubyło. Przeciwnie, zdecydowanie przybyło! W weekendy ustawiają się do nas kolejki - mówiła nam pracownica kawiarni. Dodając, że zdecydowana większość gości wie o limicie wiekowym i rzadko już zdarzają się sytuacje, by ktoś usiłował jednak z dzieckiem wejść.

Jak sytuacja wygląda dziś, dokładnie po dwóch latach od zmiany? Obie kocie kawiarnie cieszą się nadal wielką popularnością w Toruniu. Emocje wokół limitu wiekowego jednak do końca nie opadły i pewnie tak już pozostanie.

"Nie polecam absolutnie tej kawiarni, ponieważ dyskryminuje ludzi!!! Byłem z dziećmi i nie chcieli nas wpuścić, bo córka ma 9 lat i za niecały miesiąc kończy 10. Pani po prostu nas nie wpuściła, bez uzasadnienia" - taki komentarz zostawił na facebooku kawiarni pan Jacek (napisany capslockiem).

"Właśnie zostaliśmy wyproszeni z kawiarni. Pomimo zapewnień, iż mój 9-letni syn jest wychowany od dziecka z dwoma kotami, nie zostaliśmy obsłużeni. 1,5 godziny podróży, żeby odwiedzić niecodzienne miejsce kontra znieczulica obsługi. Szkoda gadać" - tak wyraz swemu rozgoryczeniu dała z kolei pani Marta.

"Zgodnie z art. 32 ust. 2 Konstytucji RP, zakazana jest dyskryminacja w życiu społecznym z jakiejkolwiek przyczyny. Oznacza to, że w świetle tego przepisu odmowa wstępu do restauracji ze względu na wiek mogłaby zostać uznana za dyskryminację" - taki post zostawił na fejsie kawiarni pan Arkadiusz.

Uczciwie trzeba tu jednak zaznaczyć, że podobne komentarze należą do mniejszości- zdecydowanie przeważają opinie pozytywne, a często wręcz entuzjastyczne. Spokojna atmosfera jest jednym z najczęściej wymienianych przez gości atutów lokalu. Identyczne ograniczenia wiekowe obowiązują zresztą w większości, jeśli nie we wszystkich kocich kawiarniach w kraju.

Hotele i pensjonaty tylko dla dorosłych - przybywa ich, kontrowersji też

"Siedlisko przyjazne dorosłym. Zapraszamy bez dzieci i młodzieży" - lojalnie uprzedza Siedlisko Gacanek w Borach Tucholskich wszędzie, gdzie się da - na stronie internetowej, profilu facebookowym, podczas telefonicznej informacji. I jest już jednym z wielu miejsc w Polsce, które ma taka ofertę i bez obaw przed hejtem ją prezentuje.

Prowadzący siedlisko gospodarze nie kryją, że taki profil działalności rozpoczynali z pewnymi obawami. - "Splajtujesz!" - ostrzegała mnie koleżanka, gdy ruszaliśmy z naszym pomysłem (9 lat temu). Okazało się jednak, że trafiliśmy w tak zwaną niszę rynkową w Polsce. Praktycznie przez cały czas mamy pełne obłożenie - mówiła nam Ewa Mieruszewska, która wraz z mężem Markiem prowadzi to agroturystyczne gospodarstwo.

Kim są goście siedliska, pragnący odpoczynku bez obecności dzieci i nastolatków? - Zdziwi się pani. To naprawdę pełen przekrój wiekowy ludzi. Od studentów i studentek (często z psami; u nas są mile widziane), przez pary i singli w średnim wieku po emerytów - opowiadała Ewa Mieruszewska.

Gospodynie zaznaczała też, że sama bardzo lubi dzieci. Ba, nie może się doczekać wnuków. Wraz z mężem postawili jednak przed laty na pomysł, który w Polsce dopiero kiełkował, nazywany był "zachodnią modą", a przez całkiem spore grono rodaków bywał wówczas krytykowany. Szybko jednak się okazało, że gości spragnionych odpoczynku bez towarzystwa "bombelków" - własnych i cudzych - jest moc. Trafili zatem w niszę rynkową.

"Gacanek" hejtu nie doświadczył. Inaczej było w przypadku hotelu "Leda Spa" z Kołobrzegu, który przed laty zmienił profil działalności ze standardowej na "16 plus". Poprzedziło to badanie rynku. Reakcja części społeczeństwa była jednak przykry. Wspominała to Monika Różewska-Chudzik, rozmawiając z Sylwią Król, dziennikarką portalu Turystyka wp.pl.

- Hejt, który nas spotkał po tym, gdy staliśmy się obiektem 16+ był ogromny - mówiła. - Oczywiście liczyliśmy się z krytyką, ale to, co się wydarzyło, było trudne do przewidzenia - opowiada i dodaje, że personel przez długi czas musiał mierzyć się z wieloma nieprzyjemnymi sytuacjami, a także uwagami o charakterze stricte personalnym.

I z takim ryzykiem hotele, pensjonaty, siedliska czy nawet plaże "specjalnie dla dorosłych" muszą się liczyć. Mimo wszystko, z roku na rok takich miejsc w Polsce - od Bałtyku przez pojezierza po Tatry - przybywa.

"Children free" albo "Adults only" - tak prosto reklamują się hotele dla dorosłych za granicą. Turcja, Włochy, Majorka, Egipt... Destynacji nie brakuje. Od wielu lat nikt nie robi tam problemu z faktu, że jakiś hotel czy pensjonat kieruje swoją ofertę wyłącznie do osób dorosłych. A w Polsce?

Na słowa u nas uważać trzeba zdecydowanie bardziej. "Azyl dla dorosłych", "Obecność dzieci należy wcześniej uzgodnić", "Bez atrakcji dla dzieci" - takich zwrotów się wciąż w Polsce. Albo oficjalnie nie używa się żadnych, tylko - szczególnie w przypadku mniejszych pensjonatów czy agroturystyk - wieść niesie się pocztą pantoflową. Bywa też jeszcze inaczej: hotel oficjalnie oferuje "pokoje rodzinne", ale opis jego oferty od razu wskazuje, że dla dzieci praktycznie niczego tu nie przygotowano, nawet mini placu zabaw.

Argumenty za i przeciw - obyczajowe, demograficzne, prawne...

Fora internetowe wciąż pełne są dyskusji na ten temat. - Skoro są oferty wypoczynku kierowane specjalnie do rodzin z dziećmi, to dlaczego nie może być odwrotnie? - pyta wielu. I nie widzi żadnego problemu w tym, że jakiś hotel czy restauracja mają być "strefą wolna od dzieci". Ba, tego zdania bywają coraz częściej sami młodzi rodzice, którzy chcą czasem wyrwać się choćby na dzień-dwa relaksu bez dzieci. Własnych i cudzych.

Oczywiście, wśród entuzjastów miejsc relaksu tylko dla dorosłych nie brakuje i takich osób, które jasno deklarują niechęć do "bąbelków" i ich rodziców. Ci odważni wprost potrafią napisać w komentarzu, że wolą odpoczywać w spokoju, bez jazgotu i matek czy ojców biegających za kilkulatkami. Najczęściej ich posty wywołują internetowe burze...

Przeciwnicy "stref wolnych od dzieci" też mają swoją argumenty. Amunicja najcięższego kalibru to twierdzenia o dyskryminacji, wykluczaniu, łamaniu Konstytucji, a nawet powoływanie na historię. "Mieliśmy już strefy wolne od Żydów. Wiemy, jak to się skończyło" - takie działa też bywają wytaczane.

Dla innych krytycznie nastawionych limity wiekowe to wyraz braku empatii, a nawet społecznego egoizmu. - Wykluczanie dzieci z kolejnych miejsc w publicznej przestrzeni to nic innego jak wygoda i egoizm - pisze na internetowym forum pan Adam. I grzmi: "Tak chcemy walczyć z katastrofa demograficzną?!"

Gdzieś pośrodku między tymi skrajnymi opiniami są "głosy rozsądku", jak można by to określić. To opinie osób zwracających uwagę na potrzebę empatii i zrozumienia potrzeb ludzi w różnym wieku, z różnymi preferencjami. A także tych, które podchodzą do temu chłodno i racjonalnie. "Skoro jest popyt, jest i podaż. Prawa rynku" - komentują. I proponują, żeby nie robić afery, tylko z dziećmi jechać tam, gdzie są mile widziane - wszak takich miejsc nie brakuje.

Aspekt prawny? "Wyłączenia mogą naruszać zakaz dyskryminacji"

Na to, że rozwijający się u nas prężnie segment usług dla bezdzietnych lub po prostu "tylko dla osób dorosłych", m.in.właśnie specjalne hotele czy restauracje, może być niezgodny z prawem – zwracał uwagę już trzy la temu portal Prawo.pl. Prawnicy cytowani przez serwis wskazywali, że takie wyłączenia mogą naruszać konstytucyjny zakaz dyskryminacji. Ale, uwaga! Zawsze ważny jest kontekst.

„Jeżeli nie ma żadnej racjonalnej przesłanki do wprowadzenia takiego zakazu, jak np. zagrożenie bezpieczeństwa dziecka, to uważam takie rozwiązania za dyskryminujące – mówił dla Prawo.pl Aleksandra Ejsmont, radca prawny. - Mam wrażenie, że osoby, które wprowadzają takie zasady, zdają się zapominać, że dziecko także jest obywatelem i tak samo obejmuje je art. 32 ust. 2 Konstytucji, który zakazuje dyskryminacji”.

Podobne stanowisko zajął adwokat Jarosław Jagura, prawnik Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. „W takich przypadkach zawsze trzeba zadać pytanie o racjonalne uzasadnienie dla wprowadzenia takiej zasady. Ma to oczywisty sens np. w przypadku kasyn lub klubów, wątpliwy natomiast, gdy w grę wchodzi pizzeria lub kawiarnia. Istotny też może być kontekst faktyczny, dlatego każdą taką sprawę trzeba by oceniać indywidualnie” - podkreślał.

Ten prawnik wskazywał też, że istotne jest w takiej sytuacji, czy chodzi o duże miasto lub kurort, w którym znajdzie się hotel dla każdego, czy o miejsce, gdzie pozbawienie kogoś wstępu do tego konkretnego lokalu, pozbawi go możliwości zjedzenia posiłku w restauracji lub przenocowania w danej miejscowości. -W tym drugim przypadku będzie to zdecydowanie dyskryminujące działanie - nie krył adwokat z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Zamieszki przez pokaz Louis Vuitton

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nowosci.com.pl Nowości Gazeta Toruńska