Tajemnicze Collegium Maius

Tekst: Szymon Spandowski Zdjęcia: Grzegorz Olkowski
Udało nam się zwiedzić owiane złą sławą lochy Collegium Maius. Postanowiliśmy też szukać kolejnych niedostępnych ciekawostek Torunia i obejrzeć je razem z naszymi Czytelnikami.

Udało nam się zwiedzić owiane złą sławą lochy Collegium Maius. Postanowiliśmy też szukać kolejnych niedostępnych ciekawostek Torunia i obejrzeć je razem z naszymi Czytelnikami.

<!** Image 2 align=none alt="Image 174264" sub="Marcin Czyżniewski, rzecznik UMK przy pompie powietrza w podziemiach Collegium Maius">„Ech, ile czasu przyszło mi spędzić w tych salach i na tych korytarzach” - wzdychają często absolwenci Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu patrząc na mury Collegium Maius. Mimo tego pewnie niewielu z nich wie, że ten budynek ma swoje podziemia, a one, jak zresztą cały gmach, w czasie wojny służyły idei dalekiej od tych, jakie teraz wpadają tu do studenckich głów.

<!** reklama>- Podczas okupacji w tym gmachu kwaterowało Gestapo, a w jego podziemiach mieściło się więzienie – opowiada major Marian Rochniński, badacz militarnej przeszłości miasta, oraz opiekun miejsc pamięci narodowej. – Było jednym z najcięższych na naszym terenie, większość jego więźniów nie doczekała końca wojny.

<!** Image 3 align=right alt="Image 174264" sub="Podziemia Collegium Maius do dziś robią dość przygnębiające wrażenie">Ponura przeszłość

O hitlerowskiej przeszłości obecnego Collegium Maius zrobiło się głośno, gdy w 2008 roku, podczas renowacji sali Ludwika Kolankowskiego, spod tynku wyłoniły się faszystowskie malowidła. Zachowany fragment swastyki, obok fresków przedwojennych, pamiętających czasy, gdy w tym budynku mieścił się Pomorski Urząd Wojewódzki, na ścianach pierwszej sali posiedzeń Senatu UMK można zresztą zobaczyć do dziś.

Ponurą historię Toruń odświeżył sobie również tuż przed budową Centrum Sztuki Współczesnej. Wtedy wielu mieszkańców miasta dowiedziało się o tym, że stojący vis-a-vis Maiusa pomnik ofiar wojny, nie znalazł się tam przypadkiem, podczas okupacji na Jordankach stały baraki i również byli tu więzieni ludzie. Same podziemia Collegium nadal są jednak tajemnicą, choć śladów smutnych dziejów wciąż można znaleźć tam sporo.

- Kiedy zaczynałam tutaj pracować w latach siedemdziesiatych, w podziemiach były jeszcze zaczepy prycz, na których leżeli więźniowie – wspomina Urszula Gołębiewska, kierownik administracyjny budynku, człowiek, który zna chyba jego każdy kamień.

<!** Image 4 align=left alt="Image 174264" sub="Elżbieta Brukarzewicz przy drzwiach podziemnego skarbca w Harmonijce">Ślady prycz dotrwały zresztą do dzisiejszych czasów, podobnie jak drzwi z wizjerami dla strażników i ręczne pompy służące do wentylacji zawilgoconych pomieszczeń.

Kilka lat temu zorganizowaliśmy dla Państwa cykl wakacyjnych wycieczek do miejsc ciekawych, ale na ogół niedostępnych. Wyprawy cieszyły się bardzo dużym zainteresowaniem, dzięki nim nam również poszerzyły się toruńskie horyzonty, postanowiliśmy więc w tym roku do tej ciekawej tradycji powrócić.

Do podziemi Collegium Maius zeszliśmy zresztą właśnie po to, żeby wybadać teren. Ten, niestety, okazał się dość podmokły, co w tej chwili uniemożliwia zwiedzanie tego miejsca w większej grupie.

- Trzeba poczekać, aż trochę obeschnie, może wtedy się uda – mówi profesor Adam Bednarek, dziekan Wydziału Filologicznego.

<!** Image 5 align=none alt="Image 174264" sub="Ogromne drzwi przedwojennego sejfu znajdującego się w podziemiach Harmonijki otwiera się odpowiednio wielkim kluczem">Bank w piwnicach

Poszukując miejsc, które warto by było z naszymi Czytelnikami odwiedzić, zajrzeliśmy również do piwnic sąsiedniej Harmonijki. Tam znajdują się dwa przedwojenne sejfy pamiętające czasy, gdy budynek był bankiem. Choć wizja ogromnego podziemnego sejfu działa na wyobraźnię elektryzująco, całość nieco rozczarowuje. Oba sejfy są pomieszczeniami odgrodzonymi ogromnymi stalowymi drzwiami. Są one w zasadzie jedyną ciekawostką tego miejsca, została więc ona uwieczniona przez naszego fotoreportera – można ją obejrzeć nie wychodząc z domu, spoglądając w gazetę.

Przygotowujemy jednak inne atrakcje. Agencja Mienia Wojskowego zgodziła się wpuścić nas do Fortu V, najlepiej zachowanego ze wszystkich toruńskich fortów. Przewozy Regionalne obiecały oprowadzić po dawnej parowozowni na Kluczykach, gdzie teraz naprawiany jest tabor kolejowy. Na oku mamy Most Pauliński, którego zwiedzanie może uda się połączyć z wypadem do innych okolicznych podziemi, a pod koniec sierpnia może uda się zajrzeć za kulisy teatru Wilama Horzycy. Lista atrakcji już powstaje, szczegółów dotyczących terminów i zapisów prosimy szukać w „Nowościach”, pojawią się one niebawem, w ciągu dwóch tygodni chcielibyśmy już ruszyć w teren.

Czekamy na propozycje

Wycieczki planujemy organizować raz w tygodniu. Poza miejscami opisanymi powyżej, mamy jeszcze kilka innych pomysłów, cała akcja ma jednak służyć przede wszystkim naszym Czytelnikom, może więc macie Państwo jakieś swoje propozycje? Proszę się nimi podzielić, najlepiej pisząc na adres: [email protected] lub dzwoniąc pod redakcyjny nr 56-611-81-11.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie