"Toruń dławi się od nadmiaru aut". Jak rozwiązać parkingowe problemy Torunia? O czym jeszcze debatowali mieszkańcy?

Szymon Spandowski
Szymon Spandowski
"Toruń dławi się do nadmiaru aut". Jak rozwiązać parkingowe problemy Torunia? O czym jeszcze debatowali mieszkańcy?
Dyskusja nad raportem o stanie Torunia została praktycznie zdominowana przez problemy bieżące. Sesja absolutoryjna jest jedną z niewielu okazji, gdy głos na posiedzeniu Rady Miasta zabierają mieszkańcy.

Czwartkowa sesja Rady Miasta Torunia była wyjątkowa i to nie tylko dlatego, że była sesją absolutoryjną. Posiedzenie rozpoczęło się o godz. 10 a zakończyło się po 13 godzinach. Sporą jego część wypełniła dyskusja nad stanem miasta, w której po raz drugi wzięli udział mieszkańcy. Swój akces, wraz z listą co najmniej 50 osób popierających, zgłosiło sześciu mieszkańców. Debatę zaczęli jednak przedstawiciele rady.

- Rok 2020 miał być rokiem setnej rocznicy powrotu Torunia do Polski. Zdążyliśmy go rozpocząć uroczystą sesją Rady Miasta i w zasadzie to był ostatni akcent tych obchodów. Później zaczęła się pandemia - powiedział przewodniczący rady Marcin Czyżniewski i podziękował wszystkim, którzy zaangażowali się w walkę z pandemią, bądź pomoc tego wsparcia potrzebującym.

W podobnym tonie wypowiedzieli się także radni Bartosz Szymanski i Piotr Lenkiewicz. Po radnych głos zabrali mieszkańcy.

Polecamy

Ilu mieszkańców Torunia przypada na jeden samochód?

Damian Jasiński z Bydgoskiego Przedmieścia zwrócił uwagę na to, że według najnowszych danych w Toruniu zameldowanych jest 179 tysięcy osób, z czego w wieku produktywnym jest 120 tys. W mieście jest także zarejestrowanych 115 tys. samochodów.

- Toruń dławi się od nadmiaru aut, ostatnie weekendy na starówce to był slalom między autami - powiedział Jasiński. Sytuację mógłby poprawić sprawny transport publiczny, jednak jak zauważył Damian Jasiński, jest z nim coraz gorzej.

Społecznik z Bydgoskiego pytał również, kiedy Toruń osiągnie neutralność klimatyczną oraz poprosił o dane na temat aktualnej emisji gazów cieplarnianych w Toruniu.

Polecamy

Jaką wartość mają duże drzewa?

Marcin Łowicki z Jaru mówił m.in. o problemach z partycypacją społeczną, o tym samym powiedział także jego sąsiad z Wrzosów, Krzysztof Strzemeski. Wystąpienie lidera ruchu, który powstał na wieść o tym, że w związku z planowaną inwestycją pod topór ma trafić znaczna część lasu rosnącego przy Forcie VI, zdominowały jednak drzewa. Strzemeski zwrócił uwagę, że chociaż w raporcie o stanie gminy władze miasta chwalą się posadzonymi w ubiegłym roku drzewami, nie ma tam informacji na temat wycinek. Powołując się na opracowania naukowe przypominał również, że mikroklimat w mieście tworzą duże drzewa, a nie sadzonki.

- Albo Toruń nadal będzie trwonił swoje skarby natury, albo wreszcie zacznie je szanować - powiedział Strzemeski dodając, że wycinka stuletniego lasu na Wrzosach byłaby gwałtem zadanym naturalnej zieleni i źródłem sprzeciwu mieszkańców. Zapytał także prezydenta, czy na pewno decydujący głos w sprawie uchwalenia nowego planu zagospodarowania przestrzennego ma Rada Miasta Torunia. Wspomniał wreszcie, że chociaż prace nad planem jeszcze trwają, to w lesie na Wrzosach mieszkańcy spotykali ludzi, którzy w imieniu zainteresowanego tymi gruntami inwestora mieli typować drzewa do wycinki.

Polecamy

- Czy pan prezydent może zagwarantować, że przynajmniej zanim cała procedura będzie trwała, nie będziemy mieli żadnych nocnych wycinek? My na Wrzosach i tak już bardzo źle śpimy - dodał.

Tym inwestorem są Toruńskie Zakłady Materiałów Opatrunkowych. O tym, co TZMO zamierza na Wrzosach wybudować, napiszemy jutro.

Po Krzysztofie Strzemeskim głos zabrał Łukasz Broniszewski. Prezes Fundacji Stabilo postawił zarzuty dotyczące sposobu przeprowadzenia konsultacji na temat skrzyżowań przy ul. Bydgoskiej. Wspominaliśmy o nich pisząc na temat zamieszania, jakie wokół tej inwestycji powstało.

Jaki problem mają mieszkańcy ul. Kołłątaja?

Mariusz Załuski wystąpił w imieniu lokatorów domów przy ul. Kołłątaja, którzy protestują przeciw dotyczącym ich najbliższego sąsiedztwa planom dewelopera. Oraz ogólnie - przeciw betonowaniu, wycinaniu zieleni i nadmiernemu zagęszczaniu zabudowy na Chełmińskim Przedmieściu.

Polecamy

Paweł Gawiński przeanalizował miejski program poprawy bezpieczeństwa pieszych i rowerzystów. Doszedł do wniosku, że jest on nieskuteczny, a na toruńskich drogach nie jest bezpiecznie.

- Nie może być tak, że nowo wybudowana ulica od razu staje się najbardziej niebezpieczną w mieście, a tak stało się z Szosą Chełmińską, co pokazują policyjne statystyki - powiedział.

Zarzucił władzom miasta, że działania jakie te podejmują, aby zapewnić bezpieczeństwo, są często przypadkowe lub nieprzemyślane. Wspomniał tu chociażby akcję z wieszanymi przy przejściach dla pieszych odblaskowymi opaskami.

- Likwidacja przejść dla pieszych również nie jest rozwiązaniem problemu - dodał.

Warto przeczytać

Jak rozwiązać parkingowe problemy Torunia?

Adam Jarosz ze starówki pochwalił władze miasta za dobre zarządzanie, czego dowodem są dobre wyniki jakie osiągnął Toruń w tak trudnym roku. Wezwał je również do ponownego przeanalizowania polityki parkingowej. Zaapelował o wprowadzenie parkingów buforowych nie tylko podczas festiwalu Skyway, ale wszystkich większych organizowanych w centrum miasta imprez. Zaproponował także, aby bilety parkingowe uprawniały do przejazdu komunikacją miejską w rejonie starówki.

- Dziś kluczem do zrównoważonej mobilności jest multimodalność, a więc możliwość przemieszania się różnymi środkami transportu - powiedział.

Na koniec wystąpił Maciej Stawiski, który pokazał jak bardzo miasto może zyskać, gdy jego władze współpracują z mieszkańcami i liczą się z ich głosem.

Ile drzew zostało wyciętych w Toruniu w 2020 roku?

Odpowiedzi na zgłaszane postulaty najpierw udzielali dyrektorzy różnych komórek UMT. Podchwycili m.in. pomysły Adama Jarosza. Później głos zabrał Michał Zaleski, który poinformował, że w ubiegłym roku w Toruniu zostało wyciętych 2980 drzew, nasadzonych natomiast zostało 1600 nowych, a w tym roku ma się pojawić 2000 kolejnych. Wycinki prezydent uznał za cenę rozwoju miasta. Zwrócił uwagę, że wiele drzew poszło pod topór w związku z rozbudową szpitala na Bielanach, co ze względu na ochronę zdrowia było koniecznością. Jego zdaniem konieczne są również wycinki na Jarze.

Zobacz także

- Robotnicy wycinający drzewa nazywają je ruskimi samosiejkami - powiedział Michał Zaleski. - To były same samosiejki, ale dzięki temu kilka tysięcy osób ma mieszkania. Czy chcemy, aby miasto zamarło tylko dlatego, że my akurat, lokalna społeczność chce mieć zastój inwestycyjny? Chyba nie chcemy, aby mieszkańcy Torunia nie mieszkali w Toruniu i nie płacili tutaj podatków. Trzeba szukać kompromisu.

Protestujący przeciw wycince lasu na Wrzosach mówią dokładnie to samo - że w mieście bez drzew nie będzie można wytrzymać, jedyną alternatywą będzie więc wyprowadzka, czego nikt z nich nie chce.
Prezydent Zaleski zapewnił Krzysztofa Strzemeskiego, że ostatnie słowo przy uchwalaniu planu zagospodarowania przestrzennego ma Rada Miasta. Poza tym odniósł się także do uwag dotyczących bezpieczeństwa na toruńskich drogach.

- Od kilku lat robimy wszystko, aby w ramach możliwości miasta widzieć to jako absolutny priorytet - powiedział Michał Zaleski. - Dziś usłyszałem jednak, jakbyśmy nic nie robili. Nie można tak uogólniać. Nie likwidujemy przejść dla pieszych. Wręcz przeciwnie, staramy się je zapewnić wszędzie tam, gdzie są oczekiwane.

Tu musiało się jednak wkraść nieporozumienie. Drogowcy wytypowali do likwidacji 10 przejść. Po protestach mieszkańców zdecydowali się dwa zostawić, jednak co do reszty swoje zamiary spełnili.

Przygotowany przez Urząd Miasta Torunia Raport o stanie gminy jest dostępny w internecie. Można go przeczytać tutaj.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie