MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Toruń. Drugi proces Ślązaka za seksualne wykorzystanie dziewczynki pod Chełmnem

Małgorzata Oberlan
Małgorzata Oberlan
Od sześciu lat krzywda Joasi jest "przedmiotem postepowania" - najpierw policji i prokuratury, potem Sadu Rejonowego w Chełmnie, a teraz Sadu Okręgowego w Toruniu. Co dzieje się z oskarżonym Dominikiem G., tak naprawdę nie wiadomo.
Od sześciu lat krzywda Joasi jest "przedmiotem postepowania" - najpierw policji i prokuratury, potem Sadu Rejonowego w Chełmnie, a teraz Sadu Okręgowego w Toruniu. Co dzieje się z oskarżonym Dominikiem G., tak naprawdę nie wiadomo. shutterstock/Polska Press
Joasia została seksualnie wykorzystana przez krewniaka ze Śląska sześć lat temu, w rodzinnym domu na wsi w powiecie chełmińskim - ustaliła prokuratura. 6 lipca w Toruniu ruszyć ma drugi proces Dominika G. Dlaczego ta sprawa trwa tak długo? Pokrzywdzona ma już 19 lat i jej krzywda kolejny rok jest "przedmiotem postępowania".

Zobacz wideo: Co zrobić ze zwierzęciem przed wyjazdem na urlop?

od 16 lat

Według ustaleń Prokuratury Rejonowej w Chełmnie, Joasia została skrzywdzona przez 48-letniego obecnie krewnego ze Śląska sześć lat temu. To był rok 2017. Rodzina ze Śląska przyjechała wtedy w odwiedziny do krewniaków ze wsi w powiecie chełmińskim.

Polecamy

Dziś Joasia ma już 19 lat. Sprawa jednak cały czas nie została osądzona. 6 lipca br. ruszy drugi proces Dominika G. - tym razem przed Sądem Okręgowym w Toruniu. Pierwszy toczył się przez blisko 2,5 roku w Sądzie Rejonowym w Chełmnie. Dlaczego dojście do prawdy i wymierzanie sprawiedliwości trwa w tym przypadku tak długo?

Co się wydarzyło na wsi pod Chełmnem? Oto ustalenia prokuratury

Rok 2017, wieś w powiecie chełmińskim. Tutaj przyjeżdża rodzina ze Śląska do swoich krewniaków. Przy okazji suto zakrapianego alkoholem spotkania dochodzi do krzywdy dziecka. 13-letnia wówczas Joasia zostaje seksualnie wykorzystana przez 42-letniego wtedy Dominika G.

Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa złożyła po kilku miesiącach od zdarzenia jej pełnoletnia kuzynka - na policji w Katowicach. Z uwagi na tzw. właściwość miejscową popełnienia przestępstwa, śledztwo w tej sprawie poprowadziła Prokuratura Rejonowa w Chełmnie. Jak przekazuje "Nowościom" prokurator rejonowa Grażyna Wiącek, większość świadków była ze Śląska - przesłuchiwała ich zatem, w ramach pomocy prawnej, śląska policja.

-Akt oskarżenia przeciwko Dominikowi G. skierowaliśmy do Sądu Rejonowego w Chełmnie 24 września 2019 roku, po ośmiu miesiącach śledztwa - mówi prokurator Grażyna Wiącek.

Polecamy

Mężczyzna oskarżony został o dopuszczenie się tzw. innych czynności seksualnych wobec małoletniej. Sąd Rejonowy w Chełmnie jednak nie czuł się właściwym do prowadzenia tej sprawy. Z uwagi na ekonomikę procesową i fakt, że większość świadków mieszka na Śląsku, w październiku 2019 roku próbował przekazać sprawę sądowi w Katowicach. Ten jednak prowadzenia sprawy odmówił.

Proces w Chełmnie i ujawniona przemoc. Oskarżony nigdy na swój proces nie przyjechał

W roku 2020 proces Dominka G. ruszył w takiej sytuacji w Chełmnie. Jak wspomina prokurator rejonowa Grażyna Wiącek, oskarżony nie przyjeżdżał na swój proces do Chełmna. -Nie przypominam sobie, by stawił się w sądzie chociaż raz - mówi.

Co zrozumiałe, ze świadkami mieszkającymi na Śląsku też były klopoty. Trudno zatem powiedzieć, że proces toczył się sprawnie i rytmicznie. W jego toku na jaw wyszły jednak takie okoliczności zdarzenia na podchełmińskiej wsi, które 30 marca 2023 roku skłoniły chełmiński sąd do przekazania całej sprawy Sądowi Okręgowemu w Toruniu.

Najkrócej mówiąc, sąd uznał, że stosowanie przez Dominika G. przemocy wobec dziewczynki (przytrzymywanie i uniemożliwianie ucieczki) kwalifikuje zarzucany mu czyn do zbrodni - zgwałcenia małoletniej. To przestępstwo opisane w art. 209 par. 1 kodeksu karnego, mające charakter zbrodni. Najniższa możliwa kara w takim przypadku to 3 lata bezwzględnego więzienia.

Polecamy

Przestępstwa o charakterze zbrodni sądzone są przed sądami okręgowymi, a nie rejonowymi. Dlatego właśnie sprawa trafiła do Torunia. Tutaj początek procesu Dominika G. wyznaczono na czwartek, 6 lipca.

Joasia ma dziś 19 lat i jej krzywda wciąż jest "przedmiotem postępowania". A gdzie jest oskarżony?

W tym momencie pokrzywdzona w tej sprawie Joasia to już nie mała dziewczynka, ale pełnoletnia kobieta - ma 19 lat. Od sześciu lat jej krzywda jest "przedmiotem postępowania" - najpierw policji i prokuratury, potem sadu rejonowego, teraz okręgowego.

Co natomiast dzieje się z oskarżonym Dominikiem G.? Tak naprawdę nie wiadomo. Do Chełmna na proces nie stawiał się. Od decyzji Sądu Okręgowego w Toruniu będzie zależało, czy zmuszony będzie stawić się przed jego obliczem.

Do sprawy wrócimy.

PS Imię pokrzywdzonej zostało w tekście zmienione.

Polecamy nasze grupy i strony na Facebooku:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na nowosci.com.pl Nowości Gazeta Toruńska