Toruń. Platforma będzie się przyglądała, jak rząd wyda unijne pieniądze

Karina Obara
Karina Obara
- Gorąco wspieram apel marszałka Piotra Całbeckiego, aby powstał w Sejmie zespół parlamentarzystów, który przypilnuje wydawania pieniędzy z unijnego Funduszu Odbudowy - mówił w poniedziałek w Toruniu europoseł Radosław Sikorski z Platformy Obywatelskiej.

Zobacz wideo: Bez maseczek na świeżym powietrzu? Są nowe informacje.

Platforma Obywatelska zorganizowała w poniedziałek w Toruniu konferencję, na której zapowiedziała, że będzie pilnowała tego, jak zostaną wydane pieniądze z Krajowego Funduszu Odbudowy. Poseł Tomasz Lenz, europoseł Radosław Sikorski, wiceprezydent Torunia Paweł Gulewski i radny wojewódzki Jacek Gajewski z PO poparli marszałkowskie stanowisko w negocjacjach dotyczących budżetu nowego programu regionalnego i apelowali o lobbystyczne wsparcie w Sejmie i Senacie kujawsko-pomorskiego zespołu parlamentarnego.

Czytaj także

Przypomnijmy, że samorządowe władze naszego województwa, podobnie jak samorządy wszystkich pozostałych polskich regionów, są obecnie w trakcie negocjacji z rządem ostatecznych kwot, jakimi zamkną się budżety programów regionalnych nowej perspektywy unijnej. Te programy to podstawa finansowania lokalnych polityk rozwojowych do końca obecnej dekady. Znane są już podstawowe kwoty alokacji, liczone według algorytmu opartego m.in. o liczbę ludności, PKB i poziom bezrobocia - dla województwa kujawsko-pomorskiego jest to 1 476 milionów euro.

Niewiadomą pozostaje sposób rozdysponowania 25-procentowej tak zwanej puli rezerwowej (chodzi o 25 proc. wszystkich środków, które rząd przeznacza na programy regionalne). Nasi samorządowcy uważają, że podziałem tym powinien rządzić taki sam algorytm, w myśl którego słabsze regiony, do których wciąż się zaliczamy, otrzymają więcej. Ale wcale tak nie musi być. Strona rządowa sonduje podczas negocjacji inną metodę wyliczeń - „metodę 90 procent” oznaczającą, że wszystkie regiony otrzymają dziewięć dziesiątych kwot, którymi dysponowały na lata 2014-2020.

Polecamy

- Ale świat się zmienił - mówił kilka dni temu marszałek Całbecki. - Silne regiony poszybowały w sensie rozwojowym wysoko, słabsze, do których my wciąż się zaliczamy, choć w wielu wymiarach poczyniły znaczące postępy, zostały w tyle. Przyjęcie „metody 90 procent” oznacza dodanie bogatym i odjęcie biednym. Sposób rozdysponowania środków rezerwy jest dla nas sprawą kluczową.

- Zaniepokoiło mnie to, jak mają być wydane nowe środki unijne - mówił wczoraj Radosław Sikorski, europarlamentarzysta. - Szczególna odpowiedzialność spada na posłów Lewicy, która zaufała rządowi, że pieniądze z Funduszu Odbudowy będą wydawane inaczej niż te z Funduszu Inicjatyw Lokalnych. A wiemy, że władza rozdzieliła środki z FIL według politycznego uznania. Tak być nie może. Upolitycznianie unijnych pieniędzy byłoby skrajną nieodpowiedzialnością.

- Chcemy, aby ich wydawanie było transparentne i będziemy się temu przyglądać - dodał poseł Tomasz Lenz.

Kontrakty z rządem dotyczące ostatecznego podziału środków przeznaczonych na programy regionalne, według założeń przedstawionych przez Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej, mają zostać uzgodnione do końca czerwca. Jesienią czekają nas negocjacje z Komisją Europejską dotyczące kierunków inwestowania pieniędzy.

Polecamy

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie