W centrum Torunia stanęło urządzenie do oczyszczania powietrza. Na razie na cztery miesiące. Zobacz zdjęcia!

Mirosława Kruczkiewicz-Siebers
Mirosława Kruczkiewicz-Siebers
Filtrator "Atanox" na placu Rapackiego. W uruchamianiu urządzenia udział wzięli m.in. prezydent Torunia Michał Zaleski i wiceprezes ONDE Marcin Szerszeń Jacek Smarz
Przypomina słup ogłoszeniowy, ale jego przeznaczenie jest zupełnie inne. Na placu Mariana Rapackiego, w jednym z miejsc Torunia o najbardziej natężonym ruchu ulicznym, stanął wczoraj miejski pochłaniacz smogu.

Filtrator powietrza „Atanox”, bo tak nazywa się urządzenie, kupiła toruńska spółka ONDE. W porozumieniu z magistratem postawiła je na placu Rapackiego, na razie na cztery miesiące.

- Czy filtrator pozostanie tam na dłużej, zależy od decyzji władz Torunia. Nie będzie to się ze strony miasta wiązało z żadnymi kosztami. Jesteśmy, jak cała grupa kapitałowa Erbud, w skład której wchodzimy, toruńską firmą działająca tu od lat, z miastem współpracujemy na wielu płaszczyznach – mówi Daniel Mackiewicz z działu marketingu ONDE s.a.

Jak działa filtrator "Atanox"?

Filtrator „Atanox” oczyszcza powietrze w promieniu 20-25 metrów. Pochłania lotne zanieczyszczenia, pochodzące przede wszystkim ze spalin samochodowych, a także z gazów i dymów powstałych przy produkcji przemysłowej. Urządzenie jest w stanie przefiltrować przez godzinę 3 tysiące metrów sześciennych powietrza (dla porównania: tyle wynosi pojemność basenu olimpijskiego). Dużą wydajność pochłaniacz smogu zawdzięcza, jak piszą producenci, odpowiedniemu upakowaniu wkładu filtrującego bazującego na nanocząsteczkach. "Atanox" jest poza tym wyposażony w części wspomagające przepływ powietrza przez filtry także przy bezwietrznej pogodzie. Ma wysokość 2,5 metra.

To nowe urządzenie, produkcji polskiej, dostępne jest dopiero od kilku miesięcy. Jego dystrybutor, poznańska Agencja Wspierania Ochrony Środowiska spółka z o.o., pilotażowo instalowała je już w kilku miastach. „Atanox” testowały m.in. Włocławek i Grudziądz.
- Do tej pory w sprawie pilotażowego uruchomienia filtratorów z AWOŚ współpracowały władze miast. Po raz pierwszy zajęła się tym prywatna firma – dodaje Daniel Mackiewicz.

Toruńska firma ONDE to nie tylko wiatraki

ONDE (po włosku fale) to nowa nazwa toruńskiego PBDI, czyli Przedsiębiorstwa Budownictwa Drogowo-Inżynieryjnego. Nazwę zdecydowano się zmienić w związku ze zmianą profilu działalności firmy. Od pewnego czasu zajmuje się ona przede wszystkim budową farm wiatrowych i fotowoltaicznych. Przedsięwzięcia związane z urządzeniami do pozyskiwania energii odnawialnej to w tej chwili źródło 80 procent przychodów spółki.

Trwa głosowanie...

Ceny warzyw i owców są zbyt wysokie?

Uruchomienie pochłaniacza smogu w centrum Torunia towarzyszyło konferencji, zorganizowanej przez ONDE s.a. w Centrum Kulturalno-Kongresowym „Jordanki”. Głównym tematem były nowe trendy w pozyskiwaniu energii ze źródeł odnawialnych. W konferencji wzięli udział specjaliści z Politechniki Warszawskiej, Akademii Górniczo-Hutniczej, Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej oraz toruńskiego Urzędu Miasta. Przyjechał też współtwórca koncepcji filtratora Sebastian Kluczyk.

Na konferencji zainaugurowano akcję edukacyjną pt. "Onde Flow" (gra słów w nawiązaniu do angielskiego "on the flow" - w przepływie). Gościem inauguracji był żeglarz, mistrz olimpijski Mateusz Kusznierewicz.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie