Ofiara księdza pedofila kontra kuria w Toruniu - po roku proces wraca na wokandę!

Małgorzata Oberlan
Małgorzata Oberlan
Proces "Mariusz Milewski, ofiara księdza pedofila kontra Kuria Diecezjalna Toruńska" wraca 18 marca na wokandę Sądu Okręgowego w Toruniu po rocznej przerwie. Młody mężczyzna domaga się miliona złotych zapłaty za krzywdy, których doznawał przez dekadę od księdza Jarosława P., prawomocnie skazanego na 3 lata więzienia.
Proces "Mariusz Milewski, ofiara księdza pedofila kontra Kuria Diecezjalna Toruńska" wraca 18 marca na wokandę Sądu Okręgowego w Toruniu po rocznej przerwie. Młody mężczyzna domaga się miliona złotych zapłaty za krzywdy, których doznawał przez dekadę od księdza Jarosława P., prawomocnie skazanego na 3 lata więzienia. Grzegorz Olkowski
Po roku przerwy 18 marca na wokandę sadu wróci proces "Mariusz Milewski, ofiara księdza pedofila kontra Kuria Diecezjalna w Toruniu". Skrzywdzony przez kapłana mężczyzna domaga się 1 mln zł zadośćuczynienia. Na razie leczy depresję dzięki publicznej zbiórce...

Zobacz wideo: To już pewne. W 2021 roku będzie Czternasta Emerytura.

Sprawa trzydziestoletniego dziś Mariusza Milewskiego w sensie karnym jest jasna i bezsporna. Jego oprawca z lat dziecięcych i młodzieńczych, były już ksiądz Jarosław P. z Ostrowitego (diecezja toruńska) przez sąd powszechny uznany został winnym wieloletniego, seksualnego wykorzystywania chłopca. Prawomocnie skazany został na 3 lata więzienia i poszedł za kraty.

Wcześniej jednak sąd biskupi przy Kurii Diecezjalnej w Toruniu w długim i bolesnym dla ofiary procesie księdza... uniewinnił. Więcej, jak okazało się po latach, gdy Mariusz Milewski przypadkowo uzyskał wgląd do akt sprawy, z młodego mężczyzny czyniono w tym procesie kogoś, kim absolutnie nie był: chłopaka mającego rzekomo za pieniądze umawiać się z mężczyznami, "kręcącego się przy stole wokół biskupa", lubiącego markowe ubrania itd. Tymczasem wykorzystywany przez księdza chłopak był dzieckiem z niezamożnej, dotkniętej alkoholizmem ojca rodziny...

Polecamy

Czy Mariusz Milewski doczeka się ze strony Kurii Diecezjalnej w Toruniu zadośćuczynienia? 18 marca, po rocznej przerwie, proces wróci na wokandę Sądu Okręgowego w Toruniu. Będzie to dopiero druga rozprawa w tej sprawie.

Adwokat kurii sam ma kłopoty z prawem

Dlaczego od startu tego procesu, 12 marca 2020 roku, musiał minąć aż rok, by doszło do drugiej rozprawy? To sekrety sali sądowej, których zdradzać nie można - proces od początku toczy się z wyłączeniem jawności. Już rok temu jednak przekazano mediom, że po pierwsze rozstrzygnięcia wymaga kwestia prawnej reprezentacji Kurii Diecezjalnej w Toruniu. Swoim obrońcą ustanowiła ona adwokata Michała Kelma, obrońcę księży oskarżanych o pedofilię.

Tymczasem już wtedy okazało się, że prawdopodobnie kościelny prawnik w roli adwokata występować nie może. Zimą 2020 roku Wyższy Sąd Dyscyplinarny ukarał go 3-letnim wykonywaniem zawodu. Uznał, że dopuścił się rażącego naruszenia etyki zawodowej i działał w warunkach konfliktu interesów. Chodziło o sprawę księdza Pawła K., skazanego na siedem lat więzienia za pedofilię i usuniętego ze stanu kapłańskiego.

Adwokat Michał Kelm miał nakłonić ofiarę duchownego do tego, by podpisała mu pełnomocnictwo i przyjęła niekorzystną dla siebie ugodę dotycząca roszczeń wobec archidiecezji wrocławskiej (na 40 tys. zł). Jej podpisanie mogło zamknąć drogę ofierze do starań o odszkodowanie. Mecenas miał przy tym zataić, że jednocześnie był pełnomocnikiem kuri

Najpierw sąd dyscyplinarny przy Okręgowej Radzie Adwokackiej we Wrocławiu, jesienią 2019 roku, zakaz Michałowi Kelmowi wykonywania zawodu na rok. Po roku wspomniany sąd wyższej instancji karę zaostrzył do 3 lat. Adwokat złożył jednak kasację, a Sąd Najwyższy w lutym 2021 roku ją uwzględnił, nakazując sądowi dyscyplinarnemu jeszcze raz rozpatrzyć sprawę. Tym sposobem prawomocnego rozstrzygnięcia dotyczącego Michała Kelma wciąż brak.

Czy 18 marca to ten prawnik będzie reprezentował toruńską kurię w Sądzie Okręgowym? Przekonamy się już za kilka dni.

Ofiara leczy depresję dzięki publicznej zbiórce

Dla Mariusza Milewskiego kolejne lata (najpierw były lata sądu biskupiego i sądu karnego nad księdzem Jarosławem P.) oznaczają, że jego życie znów koncentruje się na traumie i walce o sprawiedliwość. Niewiele osób podważa to, że za krzywdy należy mu się zadośćuczynienie. Dyskusje wciąż wywołuje w opinii publicznej to, czy zapłacić winna je kuria, czy były już ksiądz Jarosław P.

Polecamy

Reprezentujący młodego mężczyznę adwokat Laszlo Schlesinger nie ma wątpliwości, że płacić winna kuria. Dlaczego? Bo to jej "pracownikiem" był kapłan-przestępca, ona miała sygnały o przestępstwie, ona nie zareagowała na czas, a potem - na gruncie procesu kościelnego - wręcz oczyściła kapłana z zarzutów.

Kuria Diecezjalna w Toruniu natomiast nie chce płacić ofierze księdza ani miliona, ani złotówki. Stoi na stanowisku, że kościół nie może ponosić odpowiedzialności za indywidualne grzechy. "Czyny skazanego Jarosława P. zostały bowiem popełnione co najwyżej przy okazji (sposobności) wykonywania czynności księdza katolickiego, a nie przy wykonywaniu tych czynności" - stwierdził adwokat kurii w odpowiedzi na pozew.

Co tymczasem dzieje się z Mariuszem Milewskim? W pandemii stracił pracę, dopadła go po raz kolejny w życiu depresja. Pozbawiony dochodów nie miał pieniędzy na leczenie i terapię. Zmuszony był publicznie poprosić o pomoc (pisaliśmy o tym) i założyć zbiórkę na portalu Zrzutka.pl. Szczęśliwie, wsparło ją blisko 150 osób kwotą ponad 7000 zł. Gdyby nie te darowizny, często całkowicie obcych osób oraz liczne słowa wsparcia, Mariusz Milewski prawdopodobnie nie miałby siły wstać z łóżka na drugą rozprawę w swoim procesie.

Oto komentarze wpłacających na terapię pana Mariusza:

"Życzę samych dobrych i radosnych dni. Żeby pan poradził sobie z tym koszmarem i zostawił daleko za sobą. Nie jest pan sam. Jest wiele ludzi, którzy rozumieją pana i innych sytuacje i nie godzą się z taką postawą kościoła. Dla mnie to szarlatani. Nie tak powinna wyglądać posługa kapłańska. Życzę wszystkiego dobrego i startu w lepszą przyszłość" - Gosia.

"Mariusz, wspieram Cię całym sercem. I wierzę, że mimo wszystko nie poddasz się. Powodzenia!" - Danuta.

"Murem za Tobą! Walcz o siebie i nie dawaj się! Wysyłam dobre myśli!" - Anna.

"Jesteś odważnym i dobrym człowiekiem, trzymam za Ciebie kciuki!" - Piotr.

Do tematu wrócimy po 18 marca.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie