To są białe kruki ze srebra

Redakcja
Bezcenne siedemnastowieczne wyroby brodnickiego ośrodka złotniczego trafiły do zbiorów miejscowego muzeum. Eksponaty są rarytasem w ogólnopolskim wymiarze.

Bezcenne siedemnastowieczne wyroby brodnickiego ośrodka złotniczego trafiły do zbiorów miejscowego muzeum. Eksponaty są rarytasem w ogólnopolskim wymiarze.

<!** Image 2 align=none alt="Image 172187" sub="Marian Marciniak i trzy tabliczki wotywne, bezcenne ze względu na historie brodnickiego ośrodka złotniczego / Fot. Paweł Kędzia">Do Brodnicy trafiły trzy srebrne tabliczki wotywne. W przeszłości złotnik wykonywał je na zamówienie bogatego mieszczanina, grupy mieszczan, cechu rzemieślniczego albo dziedzica z prośbą o wsparcie w konkretnej sprawie.

Trzy eksponaty powstały w latach 1686 i 1693. Przedstawiają św. Wincentego, Kosmę i scenę z ukrzyżowania Jezusa.

- Mamy kolejne bardzo cenne eksponaty, liczące się w skali muzealnictwa
ogólnopolskiego. Trzy przedmioty związane z historią Brodnicy - z dumą opowiada Marian Marciniak, dyrektor muzeum w Brodnicy.

W drugiej połowie XVII wieku w Brodnicy działał znaczący ośrodek w historii polskiej sztuki złotniczej.

<!** Image 3 align=right alt="Image 172188" >- Najważniejszym złotnikiem był Jakub Krell, który pod koniec życia został nawet brodnickim burmistrzem w uznaniu zasług dla miasta - zwraca uwagę Marian Marciniak. - Historia zna z nazwiska tylko dwóch złotników: Jakuba Krella i Andreasa Damosina, który był mieszkańcem Golubia, ale należał do cechu brodnickiego i znakował swoje srebra puncą miejską Brodnicy. Pozostali są nazywani monogramistami, bo znamy tylko symbole, którymi znakowali swoje srebra.

Druga połowa XVII wieku nie jest korzystnym okresem dla funkcjonowania ośrodków złotniczych. Po wojnie ze Szwedami, którzy zrabowali większość kruszców, materiału do produkcji wyrobów złotniczych, wiele małych ośrodków złotniczych padła.

- Brodnicki o dziwo działał dosyć prężnie i wydał kilka bardzo ciekawych
wyrobów, m.in. monstrancję, która jest ozdobą kolekcji Katedry Włocławskiej, uznawana za najcenniejszy zabytek w skarbcu katedry. To był wyrób Krella - podkreśla dyrektor muzeum.

Brodnicki cech jest o tyle ciekawy, że wzmiankowany w każdym opracowaniu dotyczącym polskiej sztuki złotniczej. Do drugiej połowy XIX wieku brodnickie symbole, szczególnie punca miejska, gwarantowały próbę srebra.

<!** reklama>Niestety, niewiele brodnickich wyrobów zachowało się do czasów współczesnych. Do lat sześćdziesiątych w Polsce znanych było zaledwie 18-19 eksponatów.

<!** Image 5 align=left alt="Image 172188" >- W Brodnicy nie zachował się ani jeden wyrób wytworzony w brodnickich
warsztatach. Do wojny mieliśmy kielich Jakuba Krella w kościele ewangelickim, który zaginął - wskazuje Marian Marciniak. - W ogóle znanych wyrobów z brodnickiego ośrodka złotniczego w Polsce jest 22, z czego w zbiorach muzealnych trzy: dwa lichtarze i łyżka z tzw. skarbu ze Skrwilna, przechowywane w zbiorach Muzeum Okręgowego w Toruniu. Pozostałe są własnością kościoła, a rozrzucone w świątyniach Polski północnej.

W połowie ubiegłego roku w zbiorach pozostawionych przez Franciszka
Starowiejskiego udało się namierzyć trzy wyroby wykonane w Brodnicy.

- Walczyliśmy z dużymi muzeami okręgowymi i narodowymi, które też chciały mieć te eksponaty do kolekcji. Osoba dysponująca tymi srebrami
była zobligowana przez Franciszka Starowiejskiego, żeby rzeczy trafiły do miejscowości, w których powstały - relacjonuje Marian Marciniak.

<!** Image 7 align=right alt="Image 172188" >Zespół fachowców powołany do oceny zakupu tworzyli: dyrektor muzeum okręgowego w Bydgoszczy dr Michał Woźniak, dr Marek Rubnikowicz, dyrektor Muzeum Okręgowego w Toruniu, pracownik działu sztuki złotniczej Bartłomiej Butryn z Malborka oraz brodniczanie - Marian Bizan jako szef rady tutejszego muzeum i Tadeusz Lewandowski, złotnik i szef Towarzystwa
Przyjaciół Muzeum przyklasnęli pomysłowi.

- Dostaliśmy dotację specjalną na zakup tych rzeczy. Chciałbym wyrazić wdzięczność w stosunku do władz miejskich, że znalazły się pieniądze mimo trudnej sytuacji finansowej. Gdybyśmy nie kupili tego teraz, to nigdy byśmy już tego nie kupili. Przez 200 lat badań nad brodnickim złotnictwem wiedziano tylko o 18-19 wyrobach - komentuje dyrektor muzeum.

Eksponaty zostaną zaprezentowane zimą lub na początek przyszłego roku.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie