Warto przeczytać
Sprawdź

Polecamy!

Rozwiń
Tragiczny koniec "žŚmietanki Pomorskiej"

Tragiczny koniec "žŚmietanki Pomorskiej"

Szymon Spandowski

Aktualizacja:

Nowości Dziennik Toruński

Tragiczny koniec "žŚmietanki Pomorskiej"
Dlaczego eksplodowały niemieckie wagony z amunicją niszcząc pół dzielnicy? Nieudany sabotaż, a może nieszczęśliwy wypadek? Opowieści na ten temat krąży po Toruniu wiele.
Tragiczny koniec "žŚmietanki Pomorskiej"

Dlaczego eksplodowały niemieckie wagony z amunicją niszcząc pół dzielnicy? Nieudany sabotaż, a może nieszczęśliwy wypadek? Opowieści na ten temat krąży po Toruniu wiele.


- Niemcy wycofując się niszczyli całą infrastrukturę kolejową - mówi Marian Rochniński, ekspert od toruńskich fortyfikacji. - 22 stycznia przysłali dwa wagony, w sumie 40 ton materiałów wybuchowych, które miały posłużyć do wysadzenia parowozowni i wagonowni na Dworcu Głównym. Kazali przetoczyć je do remizy parowozowni, ale polscy kolejarze zrozumieli, o co chodzi i, jako puste, przestawili je na tor pod browarem.


Tam oba wagony eksplodowały.

Dlaczego? Tego dziś na pewno nie wie nikt. Jedni mówią, że był to sabotaż, jednak w wyniku wybuchu zginęło wiele osób, Niemców, którzy leżeli w szpitalu zorganizowanym w podziemiach browaru, ale przede wszystkim kolejarzy i mieszkańców Podgórza. W tej sytuacji lepiej już było poświęcić oba budynki kolejowe, które mieli zamiar zniszczyć okupanci. Prawdopodobnie więc wagony miały być przetransportowane gdzieś dalej, ale pod browarem w któryś z nich uderzył radziecki pocisk, na przedpolach Podgórza trwały już walki z nacierającą Armią Czerwoną. Być może doszło też doszło do tragicznego wypadku.


- Siła wybuchu była tak wielka, że z kościoła świętych Piotra i Pawła zdmuchnęło sygnaturkę, która na swoje miejsce wróciła dopiero kilka lat temu - mówi Lech Narębski, toruński konserwator.


Bliżej torów spustoszenia były jeszcze większe. Po budynku browaru, który przed wojną produkował między innymi słynna „Śmietankę Pomorską” i stał w miejscu, gdzie dzisiaj jest park przy Domu Kultury, nie ma śladu. W dawnym centrum Podgórza, dziś zdominowanym przez chaotyczną i niezbyt urodziwą architekturę powojenną, wyrosłą na zgliszczach, o lepszych czasach przypomina głównie gmach ratusza. Ściany domów i fragmenty mury przy torach kolejowych do dziś noszą ślady ekslozji.


W wyniku wielkiego wybuchu i walk o miasto w 1945 roku, na Podgórzu zostało zniszczonych bądź uszkodzonych 240 budynków. Dla porównania, na Mokrem było ich 94, a na Bydgoskim Przedmieściu na szczęście tylko 10.


Czytaj treści premium w Nowościach Dziennika Toruńskiego Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Warto zobaczyć

Wideo