MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Nienartowicz: "Wędrowniczków na placu Teatralnym wielu mamy" [FELIETON: MINĄŁ TYDZIEŃ]

Marek Nienartowicz
Marek Nienartowicz
Nie tylko prezydent Gulewski w tym tygodniu ślubował, ale też toruńscy radni, w tym radne: Wasita, Wierzbowska i Krajewska
Nie tylko prezydent Gulewski w tym tygodniu ślubował, ale też toruńscy radni, w tym radne: Wasita, Wierzbowska i Krajewska Grzegorz Olkowski
Prezydent Gulewski ślubował i rządy w Toruniu zaczął. Siódmego maja to się stało. Czyli równiutko miesiące trzy od dnia, w którym jako kandydat KO/PO na prezydenta Torunia wskazany został. Albo inaczej licząc – tygodni trzynaście po tamtej decyzji. Bo siódmego lutego ona zapadła. Szybko więc poszło.

Faworytem wyborów się nie wydawał. Sam bardzo ostrożnie wynik swój prognozował. A jednak wybory zdecydowanie wygrał. I erę prawie dwudziestodwuletnią zakończył.

Teraz prezydent Gulewski gabinet sobie mebluje. Nie, jeszcze nie ten, w którym prezydent Torunia urzęduje. Tego jeszcze eksprezydent Zaleski nie opuścił. Czyżby problem z rozstaniem ze stanowiskiem miał? Czy aby zabarykadować się w nim nie chciał? Tylko i aż o spakowanie się chodzi. Po dwudziestu dwóch latach rządów niemałe, więc do końca maja potrwać mające. Tak panowie się umówili.

Na razie więc niejasne - delikatnie pisząc - sytuacje się wytworzyły. Bo była też środowa podróż prezydenta i eksprezydenta na miejskie uroczystości z okazji zakończenia wojny - jednym samochodem. I jednoczesne na nich bywanie. Ukryć się nie da, że eksprezydent Zaleski swoją sylwetką przytłacza. Na dodatek ekswiceprezydent Fiderewicz z nimi był. Czyli druh najwierniejszy. Pewnie – panowie teraz radnymi są, a ci na takich uroczystościach bywają. Tyle że te sceny odebrać można, jakby w Toruniu wyborów w kwietniu nie było. A wyborcy jednak werdykt wydali. Prezydent Gulewski delfinem już nie jest, w cieniu nie stoi. Wybory wygrał. Odpowiedzialność za Toruń wziął. Prezydentem jest.

Na razie więc tylko gabinet w sensie kadrowym prezydent Gulewski sobie mebluje. Wiceprezydentką dotychczasowa dyrektor Zielińska od miejskich usług społecznych zostanie. Wiceprezydentami zaś dyrektor Pietrucień od zarządzania funduszami europejskimi z Urzędu Marszałkowskiego i prezes Korolko z marszałkowskiej spółki od rozwoju regionalnego będą. Czyżby więc – wbrew zapowiedziom - pępowina łącząca prezydenta Gulewskiego z marszałkiem Całbeckim nie do końca przecięta została? Oczywiście, panowie Pietrucień i Korolko od lat ponad dwudziestu z marszałkiem bardzo blisko współpracują. Jednak przede wszystkim za takich, co na robocie się znają, uchodzą. Prędzej więc ich przejście na stanowiska wiceprezydentów za dowód na krótką ławkę z kandydatami uchodzić może. „Bo jak nie wy, to kto?” - taką parafrazę prezydent Gulewski im zaśpiewać może.

W taki to oto sposób panowie Pietrucień i Korolko po raz kolejny na drugą stronę placu Teatralnego powędrują. Czyli z Urzędu Miasta do Urzędu Marszałkowskiego i na odwrót. Obaj w tym pierwszym już przecież pracowali. Dyrektor Pietrucień wiceprezydentem u boku prezydenta Zaleskiego lat temu około piętnaście nawet był. A prezes Korolko kierownicze stanowisko zajmował. Potem, po przeprowadzce na drugą stronę placu Teatralnego, nawet wicemarszałkiem został. Na wysokim szczeblu więc te wędrówki po placu Teatralnym były.

Wędrowniczków na placu tym zresztą więcej jest. W końcu dyrektor Walkusz od organizacji Urzędu Marszałkowskiego w tygodniu obecnym przewodniczącym Rady Miasta został. A ta – przypomnieć nie zaszkodzi – siedzibę w tym samym budynku co Urząd Miasta ma. Dyrektor Macieja-Morzuch od promocji z Urzędu Marszałkowskiego wiceprzewodniczącą rady zaś stać się ma. Na nich, rzecz jasna, lista radnych miejskich w instytucjach marszałkowskich pracujących, się nie kończy. Mało tego - wykluczone przecież nie jest, że w ślad za nowymi wiceprezydentami także i niektórzy urzędnicy niższego szczebla na drugą stronę placu Teatralnego powędrują.

W tej sytuacji tylko czekać, jak ktoś zmianę nazwy z placu Teatralnego na plac Marszałkowski zaproponuje. Jakby co, to teatr, któremu Horzyca patronuje, się nie obrazi. W końcu instytucją marszałkowską jest.

Więcej informacji z Torunia i okolic przeczytasz >>>TUTAJ<<<<

Do meblowania gabinetów wracając – w swoim kadrowo wszystko już starosta Graczyk z powiatu toruńskiego poukładane ma. Szybko poszło. Też dlatego, że przed laty i przez lata starostą już był. W gabinecie starosty toruńskiego, zarządem powiatu oficjalnie zwanym, także eksburmistrz Czerwiński z Chełmży się znalazł. Miastem tym – przypomnieć nie zaszkodzi - przez lat dwadzieścia sześć rządził. Czyli dłużej niż prezydent Zaleski Toruniem. I w przeciwieństwie do niego wesoło sobie podśpiewywać może, że „trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść”. Oczywiście że niepokonanym. A nawet zwycięskim, skoro i do rady powiatu, i do zarządu powiatu się weszło.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Tragiczne zdarzenie na Majorce - są zabici i ranni

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nowosci.com.pl Nowości Gazeta Toruńska