Wyjątkowa toruńska kamienica, o której pisaliśmy, jednak trafi do rejestru zabytków

Szymon Spandowski
Szymon Spandowski

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Wojewódzki konserwator zabytków rozpoczął procedurę wpisu do rejestru kamienicy przy placu Świętej Katarzyny 7. Pod koniec stycznia pisaliśmy, że wystawiony na sprzedaż budynek, chociaż bardzo cenny, jest praktycznie pozbawiony ochrony.

Toruń. Konserwator wpisze do rejestru zabytków kamienicę z pl. św. Katarzyny

W 1895 roku toruński budowniczy Konrad Schwartz, ten sam, któremu miasto zawdzięcza między innymi kamienicę przy ul. Bydgoskiej 50-52, postawił budynek przy placu Świętej Katarzyny 7. Kamienica, jak wiele innych dzieł Schwartza, była bardzo luksusowa.

Ślady jej świetności widać do dziś. Fasadę budynku do dziś zdobi piękne sgraffito, zaś nad balkonami znajdują się polichromie. Poza tym w kamienicy zachowało się sporo cennych elementów jej wyposażenia. Jest to obiekt wyjątkowy, na co zwrócił uwagę dr hab. Michał Pszczółkowski, o czym napisaliśmy pod koniec lutego.

Polecamy

Dlaczego toruńska kamienica jest taka cenna?

- Większość toruńskich kamienic to kamienice oficynowe, złożone z budynku głównego i oficyny w podwórzu. Takie rozwiązanie miało swoje wady, związane m.in. z niedoświetleniem pomieszczeń tylnego traktu w głównym budynku. Dlatego architekci pod koniec XIX wieku poszukiwali nowych, lepszych rozwiązań funkcjonalnych. Jednym z takich pomysłów była kamienica ze skrzydłem środkowym. W koncepcji tej zrezygnowano z oficyny, zastępując ją rodzajem wysuniętego w głąb działki skrzydła na osi budynku - powiedział ponad miesiąc temu Michał Pszczółkowski.

Warto zobaczyć

- Za twórców tego typu uważa się berlińskich architektów, Martina Gropiusa i Heino Schmiedena. Takie rozwiązania pojawiły się pod koniec XIX wieku w Berlinie. Na obecnych ziemiach polskich występują m.in. w Bydgoszczy i Poznaniu, z tym że najstarsza taka budowla bydgoska pochodzi z 1899 roku, zaś poznańskie kamienice ze skrzydłami środkowymi powstawały na początku XX wieku. Kamienica przy pl. Świętej Katarzyny 7 została natomiast zbudowana w roku 1895, jest więc od tamtych starsza. Biorąc to wszystko pod uwagę, można śmiało stwierdzić, że jej wartość historyczno-artystyczna jest wyższa od niejednej kamienicy toruńskiej z rejestru zabytków - dodaje Michał Pszczółkowski.

Czy mnie jeszcze pamiętasz? Mnóstwo zdjęć Torunia z ubiegłych lat

Kiedy będzie licytacja?

Pomimo swojej wartości, kamienica jak dotąd do rejestru zabytków nie trafiła, tymczasem władze miasta zdecydowały się tą gminną nieruchomość sprzedać. Budynek znajduje się w gminnej ewidencji zabytków, co niestety należytej ochrony nie gwarantuje. W uchwale, jaką w związku z planowaną sprzedażą podjęła Rada Miasta jest napisane, że kamienica należy do zabudowy zespołu staromiejskiego, wpisanego do rejestru zabytków i tym samym znajduje się w strefie ochrony konserwatorskiej.

Toruń w okresie dwudziestolecia międzywojennego. Zobacz! [ar...

To jednak nie jest zgodne z prawdą, ponieważ strefa kończy się na ul. Szumana, budynku przy placu Świętej Katarzyny więc nie obejmuje. W tej sytuacji trzeba było mieć nadzieję, że kamienica trafi w dobre ręce. Odpowiedzialny właściciel na pewno jej się przyda, ale na szczęście konserwatorskiego parasola ochronnego nad nią również nie zabraknie. Konserwator wojewódzki właśnie rozpoczął procedurę wpisu budynku przy pl. Św. Katarzyny 7 do rejestru zabytków.
Licytacja ma się odbyć pod koniec kwietnia. Cena wywoławcza - 3,5 miliona złotych.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie