MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Toruń. "Biedronka" nie dba o zabytek! Średniowieczne malowidła toną w śmieciach i kurzu

Daniel Ludwiński
Daniel Ludwiński
W toruńskiej Biedronce gotyckim malowidłom grożą uszkodzenia
W toruńskiej Biedronce gotyckim malowidłom grożą uszkodzenia DL
Zbita szyba ochronna, zalegające stare kartony i wszechobecny kurz - to nie opis opuszczonej piwnicy, a rzeczywistość w "Biedronce" przy ulicy Szerokiej 22, gdzie zachowały się gotyckie polichromie datowane nawet na 1370 rok. Wokół cennych malowideł leżą po prostu śmieci. - To niestety nie pierwszy raz - przyznaje Emanuel Okoń, miejski konserwator zabytków.

W 2011 roku, przy okazji wprowadzania się do kamienicy Szerokiej 22, sieć Jeronimo Martins zorganizowała konferencję prasową, podczas której zapewniała, że sklep w historycznych wnętrzach będzie sklepem wyjątkowym. Na konferencji pojawił się także temat gotyckich malowideł, dotąd odpowiednio eksponowanych w likwidowanym wówczas sklepie obuwniczym. W "Biedronce" polichromie również miały być widoczne, ale dość szybko okazało się, że są regularnie zasłaniane przez kolejne regały z towarem.

Zabytkowe malowidła w toruńskiej "Biedronce"

I o ile ich przesłanianie to tylko i aż brak szacunku dla dziedzictwa Torunia, o tyle to, co zobaczyliśmy w sklepie ostatnio, każe bić na alarm - malowidła liczące sobie 650 lat toną w śmieciach. Dolna część polichromii odgrodzona jest szybą, która ma pełnić rolę ochronną. Za szybą zalegają natomiast rozmaite kartony, papiery i inne śmieci. Nie jest to coś, co spadłoby w to miejsce w jeden dzień - mamy zdjęcia z maja, mamy też z czerwca, a śmieci przy malowidłach są na nich dokładnie te same. Jedyne co się zmienia, to rosnąca na nich warstwa kurzu.

W toruńskiej Biedronce gotyckim malowidłom grożą uszkodzenia
W toruńskiej Biedronce gotyckim malowidłom grożą uszkodzenia DL

WIĘCEJ ZDJĘĆ OBECNEGO STANU MALOWIDEŁ >>> TUTAJ <<<

Sama szyba ochronna, delikatnie mówiąc, też nie wygląda dobrze, gdyż jest rozbita. Za pomocą taśmy klejącej przylepiono na niej pomarańczowy karton informujący o uszkodzeniu, jednak ten też jest już podarty, co do reszty dopełnia obrazu biedronkowych zaniedbań.

Biuro Miejskiego Konserwatora Zabytków interweniuje. Już po raz kolejny

Co na to Emanuel Okoń? Miejski konserwator zabytków, przyznaje, że temat powraca.

- Niestety, sprawa nie jest nowa i pracownicy Biura MKZ już kilkakrotnie interweniowali w podobnych kwestiach. Należy jednak nadmienić, że zarówna sama kamienica, jak i polichromie ścienne, nie są wpisane indywidualnie do rejestru zabytków nieruchomych (kamienica), jak i ruchomych (malowidła ścienne) województwa kujawsko-pomorskiego. Tym niemniej podjęto interwencję w aktualnie zgłoszonej sprawie u właściciela obiektu - zapewnił Emanuel Okoń.

Pracownicy sieciowych sklepów wywiadów nie udzielają, więc do "Biedronki" wybraliśmy się w roli zwykłego zaniepokojonego mieszkańca, gdzie usłyszeliśmy, że o śmieciach przy malowidłach nie było wiadomo, bo są zasłonięte regałami z towarem. Po kilku dniach przekonaliśmy się jednak, że nawet mimo tego zgłoszenia śmieci w dalszym ciągu nie zniknęły.

Już oficjalnie przesłaliśmy więc do biura prasowego sieci "Biedronka" zapytanie o ryzyko zniszczenia cennych polichromii w toruńskim sklepie. Spytaliśmy także o rozbitą szybę, ciągłe przesłanianie malowideł sklepowym towarem mimo dawnych zapewnień, że nic takiego się nie wydarzy, a także o fakt braku sprzątania tej przestrzeni i zalegające na terenie sklepu kurz i kartony. Do tematu wrócimy po otrzymaniu odpowiedzi.

Dworskie sceny i dzicy mężowie

Kamienicy przy ul. Szerokiej 22 poświęcono sporo miejsca w książce "Średniowieczne malowidła ścienne w kamienicach mieszczańskich Starego i Nowego Miasta Torunia" napisanej przez Monikę Jakubek-Raczkowską i Juliusza Raczkowskiego przy współpracy Tomasza Kowalskiego. Znani toruńscy badacze średniowiecznej sztuki napisali m.in. o fragmencie polichromii, wokół których zaczęły zalegać śmieci, datując go mniej więcej na 1370 rok.

Malowidła przedstawiają trzy pary średniowiecznych zakochanych w strojach dworskich. Między poszczególnymi parami są widoczne także postaci dzikich mężów na kozłach. Całość zamyka od dołu pas przedstawionych naprzemiennie króliki i psy myśliwskie.

- Kompozycja dolnego fryzu na ścianie zachodniej czerpie ze sfery wyobrażeń związanych z ideałem Hohe minne (miłości dworskiej): sięga do wysokiej literatury, arystokratycznej ikonografii miłosnej oraz wzorców artystycznych z kręgu dworskiego. Integruje toposy ogrodu miłości, dialogu o miłości, daru serca, oblężenia zamku miłości, polowania oraz porwania damy przez dzikiego męża. Jest to najpewniej dość złożony dworski moralitet na temat miłości oraz związanych z nią wyborów i konfliktów - interpretowali Raczkowscy.

W okresie powstania malowideł kamienica przy dzisiejszym adresie Szeroka 22 pozostawała w rękach rodziny von Datteln, w tym m.in. toruńskiego rajcy Hermana von Datteln. Niewykluczone więc, że właśnie z inicjatywą tego rodu należy wiązać namalowanie polichromii poruszających wątki arystokratyczne i często pojawiające się w tym okresie na zachodzie Europy.

Więcej informacji z Torunia i okolic przeczytasz >>>TUTAJ<<<<

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Szczyt NATO. Ogromne wsparcie dla Ukrainy

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nowosci.com.pl Nowości Gazeta Toruńska